Home | Wiadomości | Turnieje | Podsumowanie turnieju Race for the Galaxy

Podsumowanie turnieju Race for the Galaxy
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Race for the GalaxyKilka dni temu zakończył się prowadzony na naszym forum turniej online gry Race for the Galaxy. Całość odbywała się w dniach 4 grudnia – 10 stycznia, a ja jako sędzia zostałam poproszona o krótkie podsumowanie interenetowych zmagań, jakie były udziałem fanów Race’a przez ten miesiąc.

Na początek najważniejsze: Na podium znaleźli się:

I miejsce – Maciej 'Scytalus’ Szylman
II miejsce – Piotr 'Nehemiasz’ Domaros
III miejsce – ex aequo Jarek 'pulkownik’ Moc oraz Jakub 'Maddeth’ Madrjas (mecz o III miejsce nie został rozegrany)

Gratulacje!

Jak to wszystko wyglądało z perspektywy sędziego?

To nie był pierwszy turniej internetowy, który organizowałam. Zaczynałam od Neuroshimy Hex Online, dość niewdzięcznego programu, w którym często różne błędy uniemożliwiały poprawne zakończenie partii. Dla graczy było to uciążliwe, dla mnie jako sędziego – wprost koszmarne, ale cóż, mam do tej gry sentyment… Na szczęście turniej w RftG, odbywający się za pośrednictwem BoardGameArena.com, okazał się praktycznie wolny od błędów technicznych, dzięki czemu uczestnicy mogli skupić się na właściwej grze.

Już na samym początku turnieju nastąpiły nieprzewidziane przeze mnie zmiany w regulaminie: niektórzy z uczestników stwierdzili, że wobec losowości, jaką często przejawia Race, pojedynki do dwóch zwycięstw będą zdecydowanie za krótkie. W efekcie trzeba było zmienić odpowiedni zapis, by dać możliwość gry do aż czterech zwycięstw: od tej pory pojedynkowicze umawiali się między sobą na graniczną ilość punktów. Rekordziści w swoich pojedynkach przeprowadzali po 6 pojedynczych gier. Sądzę, że z tego rozwiązania mogli być zadowoleni wszyscy – zarówno ci, którzy nie mieli na rozgrywkę zbyt dużo czasu, jak i ci, którzy woleli wypróbować swe umiejętności w jak najmniej losowej formie.

Pomijając drobne problemy w rodzaju nieprzewidzianych opóźnień czy też graczy, którzy pojawili się na forum, zgłosili się na turniej, po czym zniknęli bez wieści, nie odnotowałam żadnych poważniejszych kryzysów (no, może pomijając małe zamieszanie, które wynikło z nieuwagi Osiedlonego i Joli). Gracze okazali się nad podziw zdyscyplinowani i rozgrywali swoje pojedynki bardzo szybko, czasem wręcz wyprzedzając oponentów o dwa etapy. To pokazuje, że przy odrobinie zaangażowania forma turnieju internetowego ma sens i potencjalnie może zostać skrócona bardziej, niż bym się spodziewała.

Jak zostało powiedziane, pojedynki niosły ze sobą sporo emocji i satysfakcji dla uczestników. Przytoczę tu wypowiedź zwycięzcy, pierwotnie zamieszczoną na forum: „Turniej był naprawdę super, mimo tego, że trwał stosunkowo długo. Zaczynając grę byłem średnim graczem w Race’a, ale z meczu na meczu czułem, że rozumiem tą grę mocniej (pomiędzy spotkaniami sporo ćwiczyłem). W ćwierćfinale trafiłem na prawdziwego rzeźnika w tą grę (Karbon) i tylko fakt, że Race jest trochę losowy pozwoliły mi wygrać i przejść dalej. Szkoda tylko, że są nagrody tylko dla pierwszego miejsca, bo samo dojście do czołowej czwórki to jest już wielki wyczyn.”

Turniej należy więc ocenić jako udane przedsięwzięcie, które być może rozbudzi w graczach zdrowy duch uwielbienia dla Race’a . Należy podkreślić, że w przeciwieństwie do konwentowych turniei, w internetowych dużo łatwiej wziąć udział wszystkim zainteresowanym. To pozwala na popisanie się prawdziwym wyjadaczom i w efekcie znacznie zwiększa poziom pojedynków. Inicjatywa REBEL.pl jest według mnie godna pochwały i mam nadzieję, że więcej polskich wydawców – w miarę możliwości serwisów z planszówkami online – będzie decydować się na tę formę promocji swoich gier.

3 komentarze

  1. Avatar

    „Zaczynając grę byłem średnim graczem (…) tylko fakt, że Race jest trochę losowy pozwoliły mi wygrać”.

    Zestawiając swoje doświadczenia, z wypowiedziami tego typu, jakoś ciężko mi uwierzyć, że Race jest tylko „trochę losowy”.

  2. Avatar

    Uważasz, że Innowacje, które często polecasz są mniej losowe? :)

  3. Avatar

    Absolutnie nie! Zresztą ja Rejsa, żeby było jasne, jak najbardziej lubię. Tylko jakoś tak się utarło, że to super strategiczny „gejmers gejm” dla nie wiadomo jakich prosów. A mi się po prostu wydaje, że to zwyczajnie dobra karcianka, o poziomie losowości nie odstającym radykalnie choćby od wspomnianych wyżej Innowacji.

Leave a Reply to Bartek Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*