W końcu wiemy jakie nowe gry w tym roku wyda Lacerta. Są to Ora et Labora i Le Havre Uwe Rosenberga. Ta druga gra jest bardzo dobrze znana fanom cięższych, ekonomicznych tytułów i zyskała uznanie graczy na całym świecie. Ta pierwsza to nowość o prawdopodobnie zbliżonej do Le Havre „mózgożerności”, która zadebiutuje na tegorocznych targach Spiel w Essen. W przypadku Le Havre gra zostanie wydana od razu z dodatkiem.
Wydawnictwo nie podało dokładnych dat wydania tych dwóch gier, ale będziemy starać się informować Was na bieżąco. Co ciekawe, z dużym prawdopodobieństwem Lacerta wyda niedługo jeszcze jeden tytuł z pierwszej 50 BGG, ale na wyjaśnienie tej zagadki przyjdzie nam jeszcze poczekać.
Źródło: [Lacerta]
Lacerta kontratakuje! :)
Co do Le Havre – będzie to pierwsza gra którą nabędę na własny użytek w trzech różnych wersjach językowych.
Po Loyangu i Merkatorze nieco drżę o formę maestro Uwe, ale coś mi mówi, że O&L nie powtórzą ich smutnego losu (pod łóżkiem, za starymi śpiworami).
Loyang jest świetny ale jako dwuosobówka. Merkator rzeczywiście nie wyszedł jakoś super, ale z drugiej strony nie był też bardzo zły – był po prostu średni i 'bez ikry’
Dzięki za info, zaraz wysyłam list do Świętego Mikołaja :)
Big news, bardzo fajnie. Brakowało mi już gier od Lacerty. Swoją drogą ja Merkatora spróbowałem dopiero wczoraj po raz pierwszy, choć grę przywiozłem rok temu z Essen. Trochę czekał na swoją kolej :D
A ja i Loyanga i Mercatora uwazam za fajne tytuly. Loyanga dosc czesto wykorzystuje jako gateway i ludziska go uwielbiaja (slyszalem jak zachecali nawet innych jakie to fajne). czesto gram w wersje solitaire i oba tytuly sie naprawde sprawdzaja.
No a w zwiazku z newsem mam zgryz, bo Ora byla pewniakiem do przywiezienia z Essen. I pewnie zostanie, bo nie bede mogl sie doczekac :)
Loyang jako gateway? Dziwna dziwność, człowiek myśli, że wie coś o planszówkach i ich ciężarze.
(nie krytykuję, zadziwiam się)
Ja bardzo lubię gry Rosenberga i uważam Loyang za bardzo dobrą grę
@Ink
IMHO spelnia wymagania na gatewaya: (1) ma prosta i elegancka mechanike, (2) reguly nie sa skomplikowane, (3) bardzo ograniczony jest element negatywnej interakcji, (4) z moich obserwacji wynika ze nowi gracze szybko ucza sie od innych jak grac, (5) nnie bez znaczenia jest tematyka i wykonanie.
Szczegolnie to ostatnie moze wydawac cie smieszne, ale nasluchalem sie tyle pozytywnego od swiezakow, ze nie moge tego ignorowac. Bardzo cenie takze koherencje tematyki i mechaniki: to jest proste jak konstrukcja cepa ze siejesz, zbieraszi handlujesz.
Jak dla mnie jedyna wada tej gry jestczas rozgrywki, a wlasciwie nie czas ile stosunek czasu do satysfakcji z rozgrywki. Gdyby dalo sie regularnie miescic w 2 godz. byloby rewelacyjnie, a tak przewaznie schodza 3.
przecież wg ekspertów nawet 7 Wonders nie jest gateway’em :>
Tematyka i wykonanie jako ważny element gatewaya wcale nie wydają mi się śmieszne. Zdziwienie wyrażałem z zupełnie innego powodu: wprawdzie grałem w Loyanga tylko półtora razu, ale wydał mi się bardzo mało intuicyjny i wyjątkowo karzący gracza za błędne zagrania.
Ujmę to może inaczej: ze wszystkich gier Rosenberga Loyanga jako ostatniego użyłbym jako gatewaya. Ale może to tylko z moim pomyślunkiem jest on jakiś mało kompatybilny.
Bo kręcimy się w kółko wokół tej samej kwestii – dużo zależy od graczy, ich chęci i nastawienia i ogólnego rozwoju intelektualnego. Jak ktoś jest nastawiony na nie, to i Wsiąść do pociągu będzie zbyt skomplikowane, choć na co dzień np. czyta i analizuje masę aktów prawnych. A jak ktoś chce, to i pierwsza rozgrywka w Cywilizację będzie całkiem zgrabna (miałem taki przypadek z kilkoma osobami).
@Geko jak przeczytałem co napisałeś to pomyślałem, że pomyliłeś wątki ;)
ciekawym jaka będzie cena Ora et Labora, bo niestety do Le Havre nie znajdę wpółgraczy nawet na jedną partię na miesiąc a mam nadzieje, że OeL będzie lżejsze
Ja bym nie liczył na lżejszą rozgrywkę :-)
Ja słyszałem,że Ora będzie najcięższa z gier Uwe…Nawet cięższa od Fasolek ;)