GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

Avatar

Tycjan

współzałożyciel platformy blogowej ZnadPlanszy.pl, były członek redakcji Games Fanatic, były redaktor naczelny Świata Gier Planszowych. Prowadzi swojego bloga planszówkowego miroslawgucwa.znadplanszy.pl, a o innych tematach pisze na Tymczasem.in.

17 komentarzy do “GFoto – bez komentarza”

  • LOL… patrzę na zdjęcie i myślę: A to nie miała być gra bloczkowa? Wchodzę by to napisać, a tam Yosz z dokładnie takim samym komentarzem :).
    Dodatkowo jednak w tym samym momencie do głowy mi przyszła myśl, że kostki w takiej konfiguracji i na tej planszy prezentują się wyjątkowo klimatycznie i pięknie. Jeżeli zrezygnowanie z bloczków nie obniżyło drastycznie miodności to podejrzewam, że cena będzie bardzo atrakcyjna co „mi się podobać” :).

    Odpowiedz
  • o fajnie, mój 'ulubiony’ cykl :P

    to chyba ta gra fantasy produkcji FFG, nie pamiętam tytułu, źli rycerze kontra dobre orki, skrzyzowanie Runewars z Agricolą, wydobcie rudy żelaza na zbroje zamiast zbioru zboża, hodowla dzikich świń bojowych itp. klimaty, świetnie, premiera na Essen 2011 :D

    Odpowiedz
  • to takie onetowe – Wejść do wątku którego się nie lubi tylko po to żeby napisać jak bardzo się go nie lubi – nawet w tak zawoalowany sposób ;)

    A gra to Teutoni wydawnictwa Phalanx Games Polska – wyjdzie na Essen w tym roku

    Odpowiedz
  • ależ nie yosz! o co ty mnie posądzasz?!!! ja naprawdę myślałem, że to ta słynna zapowiedź FFG, wypraszam sobie ;)

    [swoją drogą liczyłem, że pierwszy odpowiesz i się nie zawiodłem ;) ]

    Odpowiedz
  • Skoro Jax domaga się komentarza, to już piszę. :)

    Bloczki okazały się zbędną komplikacją. Po zamienieniu ich na kostki gra nabrała zupełnie innego wyglądu, bez zmiany wrażeń z rozgrywki. W dodatku kostki „pokazały” plansze, dodały kolorów.

    Obecnie trwają zaawansowane playtesty, gra przechodzi ewolucję, chcemy zaprezentować na Essen finalny prototyp i poszukać współwydawców, by powalczyć o jak najniższą cenę finalną gry. Nie zamierzamy wydawać „essen-podobnego półproduktu”. ;)

    Piękne zdjęcia komponentów zrobił Klema, grafikę gry tworzy Piotro.

    Odpowiedz
  • Obawiam się, że Wasza konkurencja z IPN-u nie pozostawi bez echa tego ,,UPA” na polskim prawym skrzydle…

    P.S. UPA to oczywiście ,,przerysowana” Ukraina. Samo UPA zawsze grało czerwonoczarnymi kostkami.

    Odpowiedz
  • :D

    To testowe kolory. Litwa pewnie będzie srebrno – niebieska, wygląda wtedy szlachetnie.

    Na szczęście to gra o Średniowieczu, kolorów była wtedy moc. W grze o faszyzmie było by trudniej – brunatne kostki nie wyglądają za dobrze. ;)

    Odpowiedz
  • Simon – Comandante zaczął od kostek, dawno temu, ale nie zachwyciło nas to wizualnie. Potem były bloczki, ale tak jak mówiłeś – budują one skojarzenie „ciężar”, „straszna gra wojenna” itp. Kiedy Piotro narysował mapy i spróbowaliśmy ponownie z kostkami okazało się, że wygląda to dobrze, a gra się absolutnie tak samo jak na bloczkach. Co nie zmienia faktu, że dyskusja z Tobą na Avie była bardzo interesująca i cenna. :)

    Odpowiedz
  • Cytat z instrukcji nt. mgły wojny:

    „Pod jedną z każdych trzech kostek symbolizujących oddział jest ukryty znak symbolizujący dowódcę. Kiedy dochodzi do starcia obaj gracze pokazują pod którą z ich trzech kostek jest dowódca, po czym najszybciej jak potrafią zamieniają swoje kostki miejscami.
    Nie wolno przy tym przekroczyć linii pola ani podnosić kostek.
    Po tej czynności każdy z graczy stara się wskazać, mając po jednej próbie, gdzie znajduje się dowódca. Zaczyna gracz atakujący. Ten kto uczyni to pierwszy wygrywa starcie.”

    P.S. To nie był cytat z instrukcji.

    Odpowiedz
  • Bogas – w tej skali mgła wojny nie jest koniecznością. Nie mieliśmy problemu z zapamiętaniem, gdzie cofały się osłabione hufce, elementów nie jest wszak aż tak wiele. Bloczki więc zbędnie komplikowały rozgrywkę, nie dając praktycznie nic w zamian.

    Odpowiedz
  • Może trzeba było dodać zasadę, że nie wolno pamiętać, gdzie cofały się osłabione hufce ;).

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *