Home | Audio/Video | Archiwum Planszostacji | Planszostacja 36 – Kaszubkon 2009 – Monstermaler – Gambit 7

Planszostacja 36 – Kaszubkon 2009 – Monstermaler – Gambit 7
Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę

Tradycyjnie po większej planszówkowej imprezie odcinek poświęcony wrażeniom i wspominkom. Jak było, co się podobało, co się nie podobało, dlaczego musisz tam jechać za rok, a nawet trochę o planszówkach które mimo zalewu innych atrakcji niektórym udało się w ciągu tych dni wcisnąć. Zapraszam.

Planszostacja – odcinek 36 [19 MB]

12 komentarzy

  1. Avatar

    Pierwsze 38 min na przewijaniu – bryczki… plaża… słońce w oczy… jedzenie. Ja się strasznie cieszę, że miło spędziliście wakacje i oby zasze Wam tak miło upływały, ale jako osoba nieobecna na Kaszubkonie, a słuchająca podcastu ze względu na zainteresowania grami planszowymi odbieram ten odcinek jako w połowie skrajnie nieinteresujący.

  2. Mst

    Monstermaler już w ofercie Rebela. :-)

  3. Avatar

    A może następna planszostacja o rodzinnym wyjściu na zakupy? Zdecydowanie jeden z bardziej bezsensownych odcinków.

  4. Avatar

    Jaskier,
    Dla mnie może być o rodzinnym wyjściu na zakupy. Byle na planszówkowe zakupy.

    Każdy odcinek, który jest o planszówkach NIE jest bez sensu.
    Gdyby interesował mnie stricte ośrodek i jego walory czysto turystyczne, wszedłbym pewnie na jakiegoś turystycznego bloga. Tymczasem tu jest mowa cały czas o wakacjach PLANSŻÓWKOWYCH.

    Co do odcinka – bardzo fajna dyskusja na temat Kaszubkonu. Bez narzekactwa, malkontenctwa i jęczenia. Wypunktowanie wielu plusów, krótkie, treściwe i rzeczowe wypunktowanie minusów i już. O to właśnie chodzi.

    Co do Monsternmaler – nie kupiłbym nawet za pół euro. Po prostu za mało miejsca w domu na gry. Jeżeli cena ma być jedynym atutem, to czemu wszyscy nie kupiliscie Chang Cheng w rewelacyjnej rebelowej cenie? Stosunek zawartości do promocyjnej ceny lepszy niż w Monstermaler. Poza tym to gra, w której mogą sobie pomóżdźyć gamerzy. To gra z replayability. Same plusy w porówaniu z Monstermaler ;P Ehhhh..

    [osobiście Chang Cheng nie posiadam]

  5. Ja_n

    Było do tej pory kilka odcinków o Pionkach, Gratislaviach itp. Teraz jest o Kaszubkonie. Czemu wtedy nikt nie jęczał że odcinek bez sensu, a teraz są tacy co jęczą? Nie rozumiem. Kaszubkon to otwarta, planszowa impreza i wydaje mi się że warto o niej mówić.

  6. Avatar

    Jacek dla mnie różnica jest oczywista. W przypadku konwentów 90% waszej gadki jest o grach z ludźmi w tle, w przypadku Kaszubkonu 90% gadki jest o wakacjach na Kaszubach z grami w tle.

  7. Avatar

    Chodzi mi dokładnie o to co napisał Filippos. Odcinek jest zdecydowanie zbyt prywatny. W przypadku jakiegoś prywatnego bloga, takie nagranie byłoby jak najbardziej na miejscu, ale tutaj już pasuje raczej średnio. Planszostacja to podcast było nie było ogólopolski a relacja brzmi tak jakby to był jakiś piknik w wydaniu kilkuosobowym. Słuchanie o tym jak dzieci jeżdżą na konikach jest dla mnie średnio interesujące. Ale może ja jestem za młody i za głupi. Czas pokaże.

  8. Avatar

    Apetyt na odcinek rośnie z każdym wpisem ;) Będę słuchał w weekend, w drodze na jednodniowy wypad na działkę, gdzie pewnie zaagram w coś… taki minimini kaszubkon :) Zobaczymy czy wtedy, jak będę w klimacie wyjazdowym podejdzie mi ta Planszostacja :)

  9. Avatar

    Odcinek specyficzny, ale OK. W końcu Kaszubkon był imprezą dla wszystkich chętnych, dlatego nie widzę problemu w opisaniu, jak wyglądał. A to, że jest dużo na temat aktywności nieplanszówkowych też jest uzasadnione, bo wiele osób obawiało się jechać na taką imprezę ze względu na niegrającą żonę, czy dzieci. A tak wiemy, że nie ma się czego obawiać.

  10. Avatar

    Ze nie ma sie czego obawiac, to sie trabi juz od 3 lat co najmniej ;)

  11. Avatar

    Dla mnie odcinki z relacjami z konwentów i imprez planszówkowych są nieco mniej ciekawe, jakkolwiek doceniam, rozumiem i wspieram promowanie ich w ten sposób.

    Ten odcinek był dla mnie mniej zajmujący nie dlatego, że było o konikach, nieudolnym kierowniku ośrodka czy „płaceniu na pokój” (to sobie można przewinąć), tylko dlatego, że omawiane przy okazji dwie gry nie wzbudziły we mnie najmniejszego zainteresowania.

  12. Jax

    ale niektórzy są uparci, ragozd :)

Leave a Reply to jax Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*