Home | scheherazade

Author Archives: scheherazade

scheherazade
Swoją przygodę z grami planszowymi zaczęłam ponad 5 lat temu od Osadników z Catanu, Cluedo, Torres i Scotland Yard. Łyknąwszy bakcyla nie tylko chciałam grać, ale też pisać. Związałam się z serwisiem GamesFanatic.pl, z którego, ku lamentowi wielu graczy, znana byłam przede wszystkim z recenzji gier dla dzieci i rodzinnych. Swój czas dzieliłam również na prace redakcyjne. Współpracuję ze Światem Gier Planszowych i prowadzę zajęcia z grami planszowymi dla dzieci w lokalnej bibliotece. Prywatnie najbardziej cenię gry o prostych zasadach i z wieloma drogami do zwycięstwa, ale zagram też w każdą inną, byle w dobrym towarzystwie.

EGMONT – kilka nowości wrześniowo-październikowych
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Za kilka dni zaczyna się wrzesień, dość ważny miesiąc. Jest to początek jesienno-zimowego wysypu gier. Już dziś mogę zaprezentować Wam kilka nowości z wydawnictwa Egmont, z którymi warto się zapoznać. Są to gry dla dzieci i dorosłych, łamigłówki na ponure jesienne wieczory i długo oczekiwana gra Martina Wallace’a „Hobbit”. Nie myślcie, że to już wszystko. Egmont na pewno nas czymś ciekawym jeszcze zaskoczy.

Read More »

Czas plonów – kooperacja dla przedszkolaków [Współpraca reklamowa z Familiaris.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Jeszcze miesiąc do zakończenia astronomicznego lata. W powietrzu czuć już zapach jesieni, żółkną pierwsze liście, kasztany zaczynają spadać z drzew. Idzie jesień. Czas zbierać ostatnie w tym roku dary natury – owoce i warzywa. Dary, które nie narodziłyby się bez pomocy ludzkich rąk. O tym wszystkim opowiada również gra dla dzieci „Czas plonów” Jima Deacove.

Read More »

Hexenhochhaus – magnesowe szaleństwo cz. 5 [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Siedziałyśmy we trzy przy stole. Babcia, córka i wnuczka. Ja zmęczona po gonitwach na placu zabaw, babcia zmęczona po podróży, a 3,5-latka bez oznak zmęczenia. Trzeba czymś zająć mały wulkan energii, który na szczęście dobrnął do tego etapu w swoim życiu, że już potrafi dłużej wysiedzieć przy stole. W co chcesz grać? – pytam. W zamiatanie – oświadczyło moje dziecię. Wyciągnęłam więc miotłę. Tak, tak. W Domu Czarownic jest miotła. Znaczy się… w takiej grze planszowej.

Read More »

Oczy dżungli – mission impossible? [Współpraca reklamowa z Familiaris.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Wyobraź sobie, że jesteś na bezludnej wyspie, a jedyne co masz ze sobą to skrzynie pełne żarówek (oczywiście tych z włóknem wolframowym), plastikowych wkładów do długopisów i guzików. Jak wykorzystać te przedmioty by się uratować? Pamiętam ten problem do dziś z kursu twórczego myślenia, w jakim uczestniczyłam prawie 20 lat temu. Niedawno, odświeżyłam sobie takie niesztampowe myślenie dzięki grze Jima Deacove. Nie mam na myśli recenzowanej niedawno „Królewny”, w której rozwiązywanie problemów było w klimatach bajkowych, ale coś bardziej poważnego.

Read More »

Santa Cruz [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Spośród kilku gier zaprojektowanych przez Marcel-André Casasola Merkle na szczególną uwagę zasługują dwie: Taluva i Attika. Są to gry o prostych regułach, przyciągające graczy do stołu ciekawym pomysłem, z losowością uatrakcyjniającą rozgrywkę. W tym roku pojawiła się kolejna gra tego autora, która ma sporo wspólnego ze wspomnianymi tytułami. Jest lekko, szybko i o budowaniu. Do tej pory gra uzyskała rekomendację kapituły niemieckiej Spiel des Jahres i tytuł Spiel der Spiele w Austrii. Czy będzie tak ceniona jak inne gry tegoż autora? Czas pokaże, a o tym co ja myślę przeczytacie już dziś.

Read More »

Evo – walka o przetrwanie [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Na przestrzeni lat pojawiło się dość sporo tytułów nawiązujących tematyką do czasów prehistorycznych. Natomiast gier o ewolucji jest niewiele. BGG do tej rodziny przypisuje zaledwie 17 tytułów, w tym dodatki i reedycje, choć inne źródło podaje ich 35. Niewiele z nich zapisało się w świadomości graczy i niewiele zasłużyło sobie na pozytywne opinie tak jak Dominant Species, Primordial Soup, WildLife czy Evo. Dziś opowiem Wam o ewolucji według Philippe Keyaerts’a, znanego przede wszystkim ze świetnej gry Small World. Choć Evo i Small World mają kilka wspólnych elementów, to wierzcie mi – na początku było Evo.

Read More »

Pojedynek robotów – shogi (nie tylko) dla dzieci [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Shogi, znane jako japońskie szachy, to strategiczna gra planszowa, której powstanie szacuje się na VI w.n.e. Na przestrzeni wieków gra przeszła wiele zmian. Współczesna plansza ma wymiary 9×9 pól, a każdy gracz dysponuje 20 pionami poruszającymi się w ściśle określony sposób. Istnieje również wiele wariantów tej gry, doliczyłam się ich około 30, różniących się wielkością planszy, liczbą pionów i częściowo zasadami. Jednym z wariantów, przeznaczonym dla dzieci, jest Dōbutsu shōgi („Animal chess”), w Polsce funkcjonujący pod nazwą „Pojedynek robotów” (wyd. Egmont).

Read More »

Colorio i Pentago – dla małych i dużych graczy [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Lubię gry o bardzo prostych regułach, krótkim czasie rozgrywki, dynamiczne i dające satysfakcję. Gry, do których potrafię zaciągnąć każdego. Lubię je, gdy mam niewiele wolnego czasu, a potrzebuję odświeżyć umysł, nie tylko mój. Do tej kategorii należy Pentago, znane mi od bardzo dawna, zaś od niedawna również Colorio. Pierwszą grę bez obaw wyciągam dla starszych współgraczy, drugą raczej w gronie dzieci, choć w układzie dzieci-dorośli też się dobrze sprawdza.

Read More »

Micro Monsters [Współpraca reklamowa z Bard.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce spotkały się cztery rasy. Spotkanie zmieniło się w ko(s)miczną wojnę, w której stwory, skacząc jak pchły, toczyły boje o bazy przeciwników. Chcąc upamiętnić te wydarzenia, ziemianie Marco Maggi i Francesco Nepitello zminiaturyzowali bohaterów i ich świat, oraz przenieśli akcję na stół. Właśnie tak wyobrażam sobie powstanie w 2007 r. gry Micro Mutants – Evolution. 5 lat później, autorzy dokonali kolejnej miniaturyzacji miniatury i tak oto powstał klon tej gry w wersji dla najmłodszych graczy – Micro Monsters.

Read More »