Zgodnie z obietnicą, kolejny rzut video okiem dotyczący dodatku do Race for the Galaxy – Rebel vs Imperium.
Musicie mi wybaczyć drobne potknięcia – video jest lekko za ciemne, a początek lekko urwany (urwało mi powitanie, więc jakby ktoś się zastanawiał – z tej strony Marcin :) )
Z góry dziękuję za wszystkie uwagi i komentarze dotyczące cyklu (?) video.
Obejrzyj film Rebel vs Imperium – rzut okiem na Vimeo (Marcin Krupiński).
Bardzo fajne, świetna robota. Różnię się tylko w ocenie „The Gathering Storm” – nie uważam go za „trailer” z dwóch powodów – tryb solo uważam za majstersztyk, zwłaszcza dla takich graczy jak ja, którzy nie mają możliwości grania z przeciwnikami z krwi i kości tak często, jak by chcieli. Po drugie dla mnie to jest taki dość istotny „service pack” dobalansowujący gre, głównie przez wzmocnienie strategii militarnej. Moja opinia jest więc następująca: owszem, mało nowych kart, owszem, ilość pustych kart to jakiś dowcip, ale i tak warto to mieć.
A Rebel vs. Imperium też sobie kupię, bo Race’a uwielbiam bezgranicznie (nawet myślę o nowej, Race’owej koszulce z GameInka, bo niedawno się takowa pojawiła). :)
Gathering Storm też uważam za świetny dodatek (mechanika robota jest gienialna). Ale patrząc na karty z RvI właśnie nie mogę kart z GS traktować inaczej niż „service pack’a” :)
Zresztą RvI bez Gathering Storm byłby niepełny – trzeba mieć wszystkie dodatki ;)
troszkę jednak brakuje takiego chłodnego stwierdzenia – dodatek jest extra, ale tak naprawdę dla maniaków, jeśli nie zagrałeś co najmniej kilkadziesiąt razy w RftG, to raczej nie ma to sensu, za te pieniądze można kupić normalną grę, a nie 20+ nowych kart (więcej?), jeśli już to pewnie lepiej poczekać aż stanieje do 50-60 zł, ja tak pewnie zrobię, grałem ok. 20 razy i mam wrażenie, że w moim wypadku nawet gathering storm nie miał sensu :) a kupiłem oczywiście od razu ;)
dobrze się ciebie słucha yosz, czekam na kolejne rzuty video okiem:). Dodatek wcześniej czy później kupię, na razie jest dosyć długi czas oczekiwania w sklepach, wykupili wszystko…?
na razie był dostępny tylko w jednym sklepie i wykupiono go zanim jeszcze dotarł. W innym sklepie jest na razie wersja niemiecka też z kilkudniowym czasem realizacji
melee: 41 kart + 3 światy startowe :) Tak – RvI jest dla osób, które chcą urozmaicić swoje gry w Race’a. To nie jest dodatek dla nowych graczy
Ot tak, żeby się czegoś czepić. ;) Mówisz, że trzy nowe światy startowe to „dwa militarne i jeden produkcyjny”. Otóż żaden z nich nie jest militarny i żaden nie jest produkcyjny. :)
Ale poza tym masz stuprocentową rację: super dodatek!
ano, yosh nazywa chyba militarnymi te, które dają bonus militarny, a produkcyjnymi, te które produkcyjny :) 41 kart i żadnych pustych? no no, to jednak przemyślę. po poprzednim dodatku chyba kilkanaście kart trafiło do kosza
co to, yosz? zatrudniłeś specjalistę od wizerunku? ;D (vide nowa minaiturka)
jax: trzeba się lansować nie?
melee: może lepsze by było światy wojskowe i cywilne :)
Znaczy chodzi o światy, które bardziej pomogą nam iść w produkcję, albo bardziej militarnie.
A podbijać nie podbija się tylko rebelowych i imperium. Co najmniej jedna karta pozwala podbić świat militarny.
Jeśli pisząc o „podbijaniu” masz na myśli zabieranie karty z tableau przeciwnika, to podbój polega właśnie na kradzieży światów militarnych i tylko takich. To, jakiego „pałera tejkołwerowego” używasz, wpływa tylko na to, który z graczy jest na taki podbój podatny – atakujący może zabrać zupełnie dowolny świat militarny z jego tableau.
Karta, o której wspominasz (zwana u nas wdzięcznie Imperialną Kloaką) występuje w dwóch egzemplarzach, ale jest jednorazowego użytku. Podatny na jej działanie jest każdy gracz, którego siła militarna wynosi choćby 1.
Warto pamiętać, że gracz nie musi jednoznacznie opowiedzieć się za którąś stroną konfliktu – może użyć zarówno powerów imperialnych, rebelianckich, jak i „kloacznych”.
Najbardziej podobał mi się ten pilocik na końcu ;D