Wielką niespodzianką – o tyle spodziewaną, że kontynuującą zeszłoroczną tradycję tajemniczej premiery na Portalconie – była gra Mindbug, którą Portal Games zapowiedziało i od razu udostępniło graczom w trakcie Portalconu 2023.
Wielkim aktem planszowego jasnowidzenia była recenzja tejże gry, opublikowana dosłownie na 3 dni przed samym konwentem. Nasz redakcyjny kolega, Jakub Wiąz, wykazał się nie lada nosem. Czy miał przecieki? Czy pomagała mu planszowa wróżka? A może po prostu zbyt częste ogrywanie gier spod znaku Lovecrafta odblokowało u niego trwałe połączenie z zaświatami? Wiemy, ale Wam nie powiemy. Możecie za to przeczytać jego recenzję poniżej – bez uprzedzeń i bez podświadomych wpływów czy sugestii ze strony wtedy-jeszcze-przyszłego wydawcy – lub zadowolić się niniejszą prezentacją mojego autorstwa.
Co słychać w świecie karcianych potworków?
Mindbug to szybka i zadziorna gra pojedynkowa dla dwóch graczy, autorstwa Richarda Garfielda (znanego m.in. jako twórcę Magic The Gathering). Z talii 48 kart każdy z nich otrzymuje 10 – pięć bierze na rękę, pięć tworzy stos dobierania. Pozostałe karty nie biorą udziału w rozgrywce. Zaczyna się walka!
Gracze na zmianę zagrywają lub aktywują po jednej karcie, by systematycznie pozbawiać przeciwnika punktów życia – wyjściowo trzech. Zwycięża ten, który będzie systematyczny szybciej lub mądrzej. I kto będzie systematyczniejszy zanim skończą się jego karty.
A karty te dzielą się na kategorie, rządzące się swoimi prawami. Część to typowo ofensywni lub defensywni twardziele, część działa podstępnie i może być blokowana jedynie przez inne podstępne potwory, część truje atakujących przeciwników i zabiera ich ze sobą do przedwczesnego grobu, a część działa w trybie łowcy, precyzyjnie wybierając (zamiast przeciwnika), który potwór przyjmie na siebie całą moc Twojego ataku.
Te klasy potworów to połowa strategii w grze, w której częściej to kolejność zagrywania kart ma większe znaczenie, niż ich moc. Atak, defensywa, odzyskiwanie punktów życia, odzyskiwanie kart ze stosu odrzuconych – umiejętne rozłożenie swoich działań w czasie jest podstawą skutecznej gry.
A co jest drugą połową strategii w Mindbug?
Tytułowe karty mindbugów.
Kosmiczny tasiemiec w Twojej głowie
Każdy gracz zaczyna rozgrywkę z dwoma kartami mindbugów. Te myślorobale pozwalają dwa razy w ciągu gry przejąć kartę zagraną właśnie przez przeciwnika. W grze, w której czasem możemy zagrać tylko 10 kart w trakcie całej partii, to ilość niebagatelna. Co prawda przejęcie karty pozwala oponentowi od razu wykonać kolejny ruch, ale taktyczne zastosowania kart mindbug są i tak przeogromne. Mindbug potrafi odwrócić losy potyczki i zupełnie pokrzyżować nawet najbardziej diabelski plan.
Wojna w rozmiarze XS
Przystępne zasady, szybki setup i agresywna dynamika rozgrywki sprawiają, że Mindbug świetnie nadaje się na krótką partyjkę w każdych okolicznościach. Talia 48 kart pozwala na trudną do wyliczenia liczbę potencjalnych rozdań i kombinacji. Jeśli do tych astronomicznych liczb dodać jeszcze zmienną kolejność kart, ich wzajemne synergie, przywracanie kart ze stosu odrzuconego, stosowanie mindbugów i inne mechaniki zawarte w grze, otrzymujemy imponującą ilość dobrej zabawy – w malutkim kartoniku, z praktycznymi licznikami życia i gwarancją intensywnie spędzonego czasu.