Crazy Farmers – kobiety na traktory! Gorące wrażenia po pierwszych rozgrywkach
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Crazy Farmers
Autor: Jérémie Chassaing, Quentin de Cagny
Wiek: 14+
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: 30-60 min
Rok wydania: 2020 (trwa kampania na kickstarterze – już ufundowana ale został jeszcze jakiś tydzień do końca)
Ranking BGG: 6.2 (przy 20 ocenach)
Można zagrać na BoardGameArena.com

Pandemia ma to do siebie, że odnowiłam moje ciepłe relacje z BGA. A skoro bywam tam na herbatce i partyjce, to siłą rzeczy wpadają mi w oko nowości. A zatem zagrałam w Crazy Farmers.

Rozgrywka 2-osobowa na BGA

Dostajemy planszę złożoną z hexagonalnych pól, po której będziemy jeździć traktorem. Chodzi o to, by otoczyć jak najwięcej hexów elektrycznym płotem. Nasz ciągnik porusza się po krawędziach hexów (czyli pomiędzy działkami) – traktor startuje z własnego pola i po każdym ruchu (mamy trzy ruchy na turę, a jeśli postawiliśmy co najmniej 4 płoty – to cztery) zostawia za sobą ogrodzenie. Działka / działki zostaną dodane do naszego pola , kiedy uda się otoczyć hexy płotem tak by przylegał on do naszego pola.  W ten sposób jest ono powiększane, a gra kończy się wtedy, gdy na planszy znajdzie się wymagana liczba hexów – wygrywa gracz z największą ich liczbą.

W grze występuje dość dużo negatywnej interakcji, bo po pierwsze możemy przecinać ogrodzenie przeciwnika – wystarczy wjechać naszym ciągnikiem w skrzyżowanie i cały płot rywala zostaje zdjęty. (Tu uwaga: plot to ogrodzenie, które ciągniemy za sobą – działki nie są ogrodzone płotem – one są już nasze). Po drugie możemy odcinać działki od pola przeciwnika. Nie ma zakazu wjazdu ani stawiania płotów na cudzym terenie. Jeśli uda nam się otoczyć cudzą działkę i połączyć płotem z naszym polem – staje się nasza.

Żeby było ciekawiej – na planszy są domki, a za każdy zdobyty domek dostajemy kartę. Kart tych można używać w dowolnym momencie swojej tury – czy to przed, w trakcie czy po ruchu traktora. A są dość mocne – można położyć belę na ścieżce aby zablokować przejazd, można chronić swoje pole do następnej rundy, można dopalić (+1 do ruchu) swój traktor etc. Tu jest ukryta losowość w tej grze, którą nie każdy zaakceptuje. Mnie się udało wygrać swoją pierwszą partię tylko dlatego, że miałam w kartach dopalacz, który pozwolił mi wykonać jeszcze ten jeden, ostatni ruch traktorem, który pozwolił mi odciąć spory kawał plotu przeciwnika i pogrążyl go na amen.

Tak, czy owak warto walczyć nie tylko o pola, ale właśnie o pola z kartami, bo one sporo dają.

Grałam w dwie osoby i wydaje mi się, że jako gra na parę to jest ona całkiem niezła. Da się kombinować, czuć pojedynek między graczami, no i jest ten element zaskoczenia, niepewności – co przeciwnik ma w kartach. Dla jednych plus, dla innych minus. Dla szachisty – na pewno minus.

Jeśli macie chwilę czasu – zajrzyjcie na BGA. Bardzo fajna inicjatywa – zanim wesprzesz projekt na Kickstarterze, możesz go wypróbować na BGA. Polecam. A nuż ci się spodoba?

 

2 komentarze

  1. Andy

    A nuż widelec ;)

Leave a Reply to Andy Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*