Tagi – państwa-miasta na sterydach [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Dobrych gier słownych nigdy za wiele :). Ja nie wyobrażam sobie udanej imprezy bez Tabu czy 5 sekund. Dlatego też miałam wielką ochotę wypróbować Tagi – nowość od Rebela w gatunku gier skojarzeniowo-słownych. Czy warto szykować dla niej miejsce na półce imprezówek?

Dla kogo?

Tagi to gra przeznaczona dla 2–4 osób. I tu pojawiła się moja pierwsza wątpliwość – takie gry wyciągam raczej na imprezach, a więc i ludzi jest sporo. Zdecydowanie więcej niż 4. Na szczęście pomimo informacji na pudełku, w Tagi spokojnie możemy zagrać drużynowo, a więc ograniczenia liczby graczy nie ma co traktować bardzo restrykcyjnie. Damy radę i w 10 osób :). Choć gra jest nieco „spokojniejsza” i nie ma aż tak imprezowego charakteru, jak choćby wspomniane wyżej Tabu. Na plus policzyłabym, że całkiem przyjemnie zagramy już nawet w dwie osoby – nie potrzebujemy tłumów, żeby ją wyciągnąć na stół. Grę zaliczyłabym do kategorii rodzinno-imprezowych, choć i jakiś element delikatnie strategiczny udało się w tę konwencję zaplątać…

Na czym to polega?

Zasady są bardzo proste – Tagi to takie „państwa-miasta” na sterydach. Generalna zasada jest taka sama: wymyślamy hasła do podanych kategorii, które muszą zaczynać się wskazaną literą. Z tym że kategorii jest bardzo dużo i będą się zmieniać co rundę. Liter w każdej rundzie też mamy 4, a nie tylko jedną. Cały myk polega na tym, że kategorie tworzą kolumny, a litery wiersze – na ich przecięciu losowo umieszczamy kulki w trzech kolorach – białe, czarne i niebieskie. Kiedy gracz podaje hasło, zabiera odpowiednią kulkę. A te z kolei dają punkty – odpowiednio 1, 2 i 3. W swojej turze mamy 15 sekund na wymyślenie jak największej liczby poprawnych haseł, a co za tym idzie – zdobywanie kulek. Kiedy tura dobiegnie końca – nie będzie już żadnych kulek do zdobycia albo braknie nam pomysłów – podliczamy swoje punkty. Aha, dodatkowo osoba, która odgadła ostatnie hasło w danej kategorii, otrzymuje jej kartę, co również nam zapunktuje. Gramy tyle rund, ilu jest graczy. Zwycięża oczywiście osoba z największą liczbą punktów zwycięstwa na koniec gry.

Wrażenia

Ten prosty a zarazem niebanalny pomysł na grę słowną od razu mi się spodobał. Gra wymaga nie tylko kompetencji językowych, bogatego słownictwa, wyobraźni i szybkiego wyszukiwania skojarzeń, ale również co nieco zaplanowania. Kulki w trzech kolorach powodują, że na planszy znajdą się hasła bardziej i mniej wartościowe. Nie chodzi zatem tylko o to, aby strzelać hasłami jak z karabinku. Warto pomyśleć, które kulki chcę zgarnąć na początek. Lepiej celować w te bardziej wartościowe – czarne i niebieski. Dobrą taktyką też jest odgadnięcie od razu wszystkich haseł z jednej kategorii – to da dodatkowe punkty w zależności od poziomu trudności (od 2 do 5). Nikt też nie chce zostawiać przeciwnikom smacznych kąsków, a więc i rywalizacja jest większa. A to wszystko dzieje się w Twoim umyśle w zaledwie 15 sekund :).

Gra jest zdecydowanie bardzo twórcza i potrafi rozbudzić kreatywną stronę naszego umysłu. Znajduje się w niej aż 240 kart kategorii i są one naprawdę ciekawe i niebanalne, jak choćby: „coś prostokątnego”, „rzeczy potrzebne, żeby złapać złodzieja” lub „najczęściej kłamię na temat…”. Oczywiście znajdą się i bardziej standardowe hasła, które pewnie pamiętamy z gry w „państwa-miasta”, np. imiona żeńskie, seriale, zawody, drużyny sportowe itd. Gra oferuje dużą różnorodność i to właściwie od nas zależy, jak chcemy ją sobie dostosować – czy wybierzemy kategorie bardziej tradycyjne, czy też te nieoczywiste :). Zapewnia to też dużą regrywalność.

Wybór kategorii to też sposób na stopniowanie trudności – wiadomo, z dziećmi weźmiemy łatwiejsze hasła, z dorosłymi można zaszaleć :). Poziom trudności został oznaczony za pomocą gwiazdek na kartach. Jeśli jednak dla kogoś nawet najtrudniejsze kategorie nie są za dużym wyzwaniem, to można już w ogóle pojechać po bandzie i skomplikować sobie grę po stronie literowej. Oprócz standardowej pierwszej litery, możemy mieć też warunki dla wymyślonego hasła, np. musi się ono kończyć na „y”, lub musi w nim występować jakaś zbitka liter – „ie” albo „ni”. W grze jest kilka takich specjalnych kart i zapewniam… z ich użyciem rozgrywka może stać się nie lada wyzwaniem nawet dla profesorów językoznawstwa!

Moim zdaniem…

Jeśli o mnie chodzi, to Tagi uważam za jedną z lepszych gier słownych dostępnych na rynku. Nie pobiła chyba mojego ulubionego Tabu, ale stanowczo podoba mi się dużo bardziej niż 5 sekund, Tempo czy inne tego typu wariacje. Jako filolog polski z wykształcenia bardzo lubię takie gry i ta zdecydowanie mnie kupiła, tym bardziej, że łączy grę słowną z koniecznością zaplanowania swoich działań. Moja geekowska strona została mile połechtana. Szybkie tempo, regrywalność, możliwość dostosowania do liczby i wieku graczy, a przy tym kreatywność, humor i zdecydowanie dobra zabawa – to niekwestionowane atuty tego tytułu. Zabrzmiało jak slogan reklamowy, ale tak właśnie jest. Ponoć nie kupujemy gier, żeby wyglądały, ale jeśli ktoś zwraca uwagę na stronę wizualną, to dodam jeszcze, że i tu Tagi prezentuje się bardzo dobrze. Pudełko i wypraska robią równocześnie za planszę do gry, co nie tylko świetnie wygląda, ale jest też funkcjonalne. Fantastyczne ciężkie kule przyjemnie trzyma się w dłoni, a całość dopełnia piękna, pastelowa kolorystyka, która nadaje całości elegancji. Ja jestem zdecydowanie na tak. Myślę, że spodoba się fanom gier słownych. Jeśli ktoś jednak tego typu gier z zasady nie lubi, to Tagi raczej tego nie zmieni. Dla fanów gatunku zdecydowanie must have :).



Grę Tagi kupisz w sklepie


 

Dziękujemy firmie Rebel za przekazanie gry do recenzji.


 

Złożoność gry (2/10):

Oprawa wizualna (10/10):

Ogólna ocena (9/10):

Co znaczy ta ocena według Games Fanatic?
Gra tak dobra, że chce się ją polecać, zachwycać nią i głosić jej zalety. Jedna z najlepszych w swojej kategorii, której wstyd nie znać. Może mieć niewielkie wady, ale nic, co by realnie wpływało negatywnie na jej odbiór.

One comment

  1. Avatar

    połechtać panią od polskiego XD marzenie każdego maturzysty

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*