GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

GamesFanatic for AI

Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.

Gry dla dzieciGry dwuosoboweGry logiczneKatalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywekRecenzjeWiadomości

TreXO – między szachami a warcabami [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Nie jestem fanem suchych logicznych gier, dlatego też nie ciągnęło mnie zbytnio do poznania kolejnych wariacji Kółka i krzyżyka. Nie grałem w Hack Tricka, nie grałem w Pentago, a Gobblety niezbyt przypadły mi do gustu. Ostatnio jednak, dzięki uprzejmości firmy Egmont, miałem okazję poznać Trexo.

Zasady Trexo są jedynie nieznacznie trudniejsze od reguł swojego pierwowzoru. Otóż gramy tutaj kafelkami przypominającymi te z tradycyjnego domino, możemy układać płytki również piętrowo, o ile mają one podparcie w dwóch płytkach leżących niżej, a za zadanie mamy ułożyć pięć symboli w rzędzie lub pod skosem (więcej o zasadach w recenzji Moniki – TUTAJ, i Wojtka – TUTAJ).

O ile strona graficzna nie jest, bo i nie mogła być, szczególnie piękna, to wykonanie samego Trexo jest znakomite. Chodzi tu o głównie płytki, które zrobione są z mocnego, grubego plastiku. Do nich dołożona jest solidna tekturowa plansza oraz jednokartkowa instrukcja. Tradycyjnie ponarzekam tylko na wielkość pudełka, bo gdyby plansza była składana to wydaje mi się, że komponenty mogłyby się zmieścić w opakowaniu wielkości tego od Cinkciarza.

Sama rozgrywka okazała się, wbrew moim obawom, całkiem ciekawa. Jest trochę kombinowania, jak ułożyć kafelki, żeby zablokować lub co najmniej nie pomóc przeciwnikowi, a jednocześnie stworzyć sobie dogodną sytuację do wygranej. Mimo tego w ostatecznym rozrachunku koniec partii wynikał jednak raczej z tego, że jedna strona wykorzystywała gapiostwo drugiej, która, przygotowując własny plan, nie zauważyła korzystnego ułożenia kafelków przeciwnika. Inaczej mówiąc w Trexo bardziej przydawała nam się zdolność szerokiej percepcji niż dobrego planowania.

Trexo wydaje mi się tytułem głównie na 7-10-latków, którzy lubią gry logiczne. Jest nieco trudniejsze od warcabów, ale łatwiejsze do szachów, dlatego może stanowić dobry punkt przejściowy między tymi dwoma klasykami.

Ginet

Ginet

Za dziecka byłem miłośnikiem Magicznego Miecza, Po latach, wiedziony sentymentem, zakupiłem Runebound i Horror w Arkham. Początkowo nieufnie patrzyłem na gry, w których nie ma kostki, a piękne małe figurki są zastąpione przez drewniane klocki. W końcu się jednak przełamałem i wyszło to wszystkim na dobre, bo do planszówek przekonałem nawet - sceptycznie do tamtej pory nastawioną - żonę. Nie powiem które planszówki najbardziej lubię, bo inne mogłyby się obrazić. Faktem jest jednak, że najczęściej grywam w gry rodzinne, choć chętnie też siadam do cięższego tytułu lub wracam do któregoś ameritrasha.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *