Home | Wiadomości | Konkursy | „Reglamentacja. Gra na kartki”. Nowa gra o absurdach PRL-owskiego shoppingu czyli kolejkowy klimat w imprezowej odsłonie.

„Reglamentacja. Gra na kartki”. Nowa gra o absurdach PRL-owskiego shoppingu czyli kolejkowy klimat w imprezowej odsłonie.
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Ośmielam się napisać kilka słów o „Reglamentacji. Grze na kartki” na portalu dla graczy, bo choć nie jest to gra dla rasowych geeków, mam nadzieję, że zainteresuje szukających gry imprezowo-familijnej, niepozbawionej przy tym walorów edukacyjnych.

Historia „Reglamentacji” zaczęła się od służbowego zlecenia na grę „omawiającą” zagadnienie kartek w PRL. Gra miała być tematycznym uzupełnieniem „Kolejki”, w której zagadnienie kartek reglamentacyjnych nie występowało. Można więc śmiało powiedzieć, że „Reglamentacja” to taka „Kolejka 2” i stąd też świadome nawiązanie do klimatu oraz oprawy graficznej „starszej siostry”. Co jest zatem w grze – poza kartkami – nowego? Mechanika.

W trakcie gry gracze wszyscy walczą o te same towary wyłożone w sklepie i zbierają zestawy kartek potrzebnych im do zrobienia zakupów. Dodatkowo otrzymują karty zapowiedzianej wizyty. Każdy z graczy otrzymuje jedną taką kartę i usiłuje zbierać produkty kategorii na niej podanych, ponieważ każda karta ma inny przelicznik punków za zakupy na koniec gry.

Pojawia się też w grze element stania w kolejce, jednak wzbogacony o pewien twist. Oczywiście towary kupuje tylko ten, kto jest aktualnie przy ladzie. Natomiast inni gracze, zanim dopchną się do lady, starają się swoimi kartkami wymieniać, jak w „Fasolkach”. Ten element stanowi najważniejszy element gry. Żeby było ciekawiej, inicjować wymiany może nie ten, kto stoi na początku kolejki, ale ten, kto kręci bączkiem. Co więcej, na wymiany mamy tylko tyle czasu, ile bączek się kręci (w zależności od tego, jak kto potrafi się nim posługiwać zostaje na negocjacje około minuty, a dzięki bączkowi znika znany z „Osadników z Catanu” problem przedłużających się negocjacji). Jeżeli gracze nie chcą wymieniać się między sobą, mogą handlować ze spekulantem, który dopuszczony do lady zabiera losową kartę zakupów. W zasadzie to wszystko.

Gra jest z gatunku negocjacyjno-imprezowych. PRL-owski klimat jest mocno obecny zwłaszcza w talii kart zakupów. Świat w grze widzimy z kobiecej perspektywy (zwracam uwagę na takie karty wizyt, jak np. „imieniny męża” czy „spotkanie z przyjaciółkami”). Nawiasem mówiąc, gra początkowo nosiła nazwę „Matka Polaka”. Z testów wiem, że kobiety odnajdują się w reglamentacyjnej rzeczywistości całkiem nieźle. Całość udało się nam wyprodukować „na bogato”: gracze otrzymują w pudełku 61 kart, planszę, ciężki drewniany bączek, kostkę spekulanta, 11 solidnych drewienek, instrukcję oraz 136-stronicową książeczkę w twardej oprawie. Wszystkie te elementy wypełniają po brzegi pudełko w formacie małej cegłówki (112x183x50mm). Chciałem, żeby gra była kieszonkowa, stąd właściwie brak powietrza w pudełku.

Przy tej okazji pragnę podziękować wszystkim testerom Reglamentacji, nie wyłączając tu niezastąpionej grupy Monsoon – to dzięki jej członkom w grze znalazł się na przykład bączek.

OLYMPUS DIGITAL CAMERACzytelników GF zapraszam jako pierwszych na premierę gry 17 listopada 2014 o godzinie 12.00 w Uniwersamie Grochów. Jest to miejsce tak klimatyczne, że żadna dodatkowa scenografia nie jest potrzebna. W programie między innymi wycieczka po zapleczu tego historycznego poprzednika hipermarketów, który za rok zniknie z mapy zabytków architektury PRL oraz spotkanie z panem Wiesławem, pracującym w sklepie „Społem” od samego początku jego istnienia.

Strona gry w serwisie BGG

Informacja na stronie IPN

Jeżeli ktoś doczytał do tego miejsca to gratuluję cierpliwości. Dla wytrwałych – konkurs. Do wygrania dwa przedpremierowe egzemplarze gry „Reglamentacja. Gra na kartki”. Spośród prawidłowych odpowiedzi wysłanych dziś na adres karol.madaj@ipn.gov.pl wylosowanych zostanie dwóch zwycięzców. A oto pytanie: W roku 1989 zakończyła się w Polsce reglamentacja towarów. Z jakiego miesiąca kartki, choć wydrukowane, nie trafiły do obywateli?

3 komentarze

  1. Avatar

    Bardzo wszystkim dziękuję za udział we wczorajszym konkursie. Przyszło ponad 40 poprawnych odpowiedzi. Pozwolę sobie zacytowac jedną z nich:
    „Ostatnie wydrukowane kartki to kartki na miesiąc wrzesień. Nie trafiły one jednak do obywateli, ponieważ system kartkowy zniesiono 1 sierpnia 1989 roku – niektóre zakłady zdążyły wprawdzie rozdać jeszcze kartki sierpniowe, ale były one już nieważne. Kartki na miesiąc wrzesień zostały częściowo wydrukowane, ale nikt już ich nie otrzymał. Tak więc odpowiedź brzmi: wrzesień.”

    Wylosowani zostali Andrzej Spulnik i gabi6666. Gratulacje!

  2. Avatar

    Ciekawie się to zapowiada, klimat PRL’u w grach wciąż na fali :) Trzeba będzie przyjrzeć się dokładnie temu tytułowi i wybrać na premierę.

  3. Avatar

    Wreszcie mam tę grę i w swoich zasobach. Zbyt mało czasu jeszcze by stwierdzić, czy jest świetna pod względem mechaniki, ale tak podejrzewam. Nie mogę się doczekać wolnego wieczoru…
    A jeśli chodzi o wydanie – to jest piękne. Drewniany bączek kręci się wprost wspaniale! :)

Leave a Reply to GRAgamel.pl Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*