Blocks in the West – na radarze
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

pic1706730_tZwykle piszący coś o grach wojennych na GamesFanatic zaczynają od tłumaczenia się i wyjaśnień dlaczego podejmują ten trudny temat. Trochę pozostanę wierny tej tradycji i na początek napiszę, że gra, na którą chciałbym zwrócić Waszą uwagę, niby jest wojenna, ale nie do końca, i z pewnością można ją uznać za „przyjazną”.

 „Blocks in the West” to drugi już tytuł tego typu wydany przez firmę VentoNuovo Games, wcześniej wydali dość podobną „Blocks in the East”. Gra przedstawia II wojnę światową na szeroko rozumianym Zachodzie, od 1940 do 1945 roku. Jak wskazuje sam tytuł, jest to gra bloczkowa, na pierwszy rzut oka podobna do znanej serii prostych gier bloczkowych wydawnictwa Columbia Games, czy do recenzowanej niedawno na łamach GF „Sekigahary” (wyd. GMT Games). Takie ujęcie nie jest nowe. Już jakiś czas temu mieliśmy tytuły starające się objąć swoim zasięgiem całą II wojnę światową w określonej części świata, trzeba jednak przyznać, że na tle nowego dzieła Włochów pod względem wydawniczym (nie wnikam w mechanikę, bo tej nie jestem w stanie w tej chwili ocenić) prezentują się one trochę jak brzydkie kaczątka. Jak można wnosić po wstępnych informacjach udzielanych przez wydawcę, ten tytuł ma się różnić od dotychczasowych nieco większą złożonością, choć może to być złudne wrażenie.

Gra na tegorocznych targach Essen 2013

Gra na tegorocznych targach Essen 2013 (autor zdjęcia: Tim Goose)

Wspomniałem na początku, pół żartem pół serio, że gra wydaje się „przyjazna”. Miałem oczywiście na myśli fanów gier euro. Już wyjaśniam dlaczego „przyjazna”. Otóż poza bloczkami symbolizującymi jednostki przewidziano też osobne bloczki (czy kostki – nawet nie wiem jak to precyzyjnie nazwać…) symbolizujące fabryki, beczki z benzyną (paliwem), partyzantów, statki transportowe, okręty podwodne, pociągi, bomby (czy bombardowania) i zdaje się, że na tym nie koniec. Tak więc dzięki tym gadżetom, na swój sposób, miłośnicy różnych „pokojowych” gier powinni się poczuć bardziej swojsko. Co oznaczają poszczególne bloczki nie będę w tej chwili wyjaśniał. Każdy z nich odgrywa jednak istotną rolę w zmaganiach o kontrolę nad światem między imperium Adolfa Hitlera i zachodnimi aliantami.

Tak oto się prezentuje gra

Tak oto się prezentuje gra (autor zdjęcia: Filip Labarque)

Poza bloczkami gra posiada jeszcze karty (nawiązanie do gier historycznych typu card driven), a plansza jest… heksowa. Sama instrukcja nie wygląda na bardzo obszerną. Zadbano bardzo, by ułatwić graczom (i przyspieszyć) rozstawienie początkowe. Wszystko jest ładnie rozrysowane na kolorowych schematach. Do tego do gry ma być załączonych szereg pomocy. Ogólnie wygląda na to, że autor i  wydawca postanowili zadowolić wszystkich i połączyć w ramach jednej gry możliwie najwięcej mechanik i rozwiązań do tej pory wydawałoby się, że występujących oddzielnie w różnych gatunkach gier. Co z tego wyszło, o tym w nieodległej przyszłości.

2 komentarze

  1. Odi

    Raleen, witamy na GF :) Sam jestem ciekaw jak BitW wypadnie w Twojej ocenie :)

  2. Raleen

    Dzięki za powitanie Odi. Słyszałem, że się obijasz, to postanowiłem Cię trochę wspomóc ;) A serio, też jestem ciekaw jak ta gra wypadnie. Przyznam, że będzie to również dla mnie pewne nowe doświadczenie.

Leave a Reply to Odi Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*