Pamiętacie gościa od Triasic Terror, gry, która niekoniecznie opowiadała o czasach Triasu? Otóż Peter Hawes ma dla nas jeszcze jedną propozycję na ten rok, grę mówiąca, tym razem, o poczynaniach słynnego podróżnika i kapitana elżbietańskiej floty – sir Francisa Drake’a, a właściwie jego naśladowców. Oby tym razem wszystkie występujące w grze postacie żyły pi razy drzwi w tym samym okresie co Elżbieta I! ;)
W grze wcielamy się w kapitanów brytyjskiej floty szukających, a jakże, sławy i fortuny. „Francis Drake” to wyścig. Ścigamy się z pozostałymi kapitanami o to, kto pierwszy dotrze do bogactw Azteków i Inków podejmując po drodze trafniejsze od innych decyzje dotyczące liczby marynarzy w załodze, bardziej lub mniej pokojowego ekwipunku, zaopatrzenia statku, którym będziemy starali się przedrzeć wgłąb Karaibów, pleców, o jakie wypadałoby zadbać przed podróżą i źródeł zapełnienia sakwy, aby opłacić nasze ambicje.
Każda podróż to nowe wyzwanie, ale każdorazowo Królowa najbardziej ucieszy się z przywiezionych cennych kruszców i kosztowności.
W grze odbywamy trzy takie podróże, z których każda składa sięz dwóch faz: fazy przygotowania i eksploracji. Faza przygotowania przebiega podobnie jak w Dolinie Królów, czyli posuwamy się w jednym kierunku i zbieramy co fajniejsze kąski wyposażenia. Faza eksploracji to akcje przeprowadzane na mapie, do których przydaje się to, w co zaopatrzyliśmy się wcześniej. A wszystko okraszone kupą drewna i tektury. Wyposażenie samej gry wygląda naprawdę obiecująco.
Interakcja polega głównie na blokowaniu zasobów innym graczom. Jest ponoć miejsce i na blefowanie i sekretne planowanie. Dla zaintersowanych instrukcja.
Nowa propozycja Hawesa może okazać się miłą niespodzianką na stole dla 3 -5 amatorów morskich eskapad i przygód z bryzą we włosach. Do tego, zapowiada się na bardziej wymagający tytuł: 2 godzinki unoszenia na falach dla co najmniej 14-latków.
Nie wiem, czy dobrze czytam, ale chodziło oczywiście o czasy Elżbiety I, prawda?
A gdzieś pisze inaczej?
No i tak właśnie jest tam napisane, czyż nie?
Veridiana wyprzedziła mnie o minutę ;-)
Dokładnie jest tam napisane I! i nawet gdyby to interpretować jako 1 silnia to i tak wyjdzie 1.
„A wszystko okraszone kupą drewna i tektury.”
0.o
„okraszone kupą”
…
Brzmi niezwykle smakowicie.