Krewni Godzilli w naturalnych warunkach sprzed ponad 200 milionów lat. Trzeba przyznać, że tytuł przyciąga uwagę, ale kojarzy się bardziej z horrorem niż z grą planszową typu area control.
Peter Hawes, autor kilku gier o zabarwieniu politycznym, z Wars of the Roses: Lancaster vs York na czele, zabrał się tym razem za temat z zupełnie innej bajki. Jeśli lubiliście bawić się w dzieciństwie miniaturami dinozaurów, to ta bajka może być właśnie dla Was.
Triassic Terror to ewolucyjna podróż w erę mezozoiku dla 2-6 graczy w wieku od 14 lat trwająca około 2h, czyli wszystko zgodnie z kanonami szanującego się przedstawiciela gatunku (zarówno euro jak i horroru). Gracze rozpoczynają rozgrywkę z pojedynczym stadkiem, które migruje i rozmnaża się w celu zajęcia jak najlepszych terenów. Nie jest to jednak łatwa sprawa, gdyż zewsząd czyhają niebezpieczeństwa, czy to w postaci drapieżnych przedstwicieli olbrzymich gadów, czy wybuchających co rusz wulkanów zapylających cenne powietrze. Celem gry jest przypieczętowanie obecności swojego gatunku we wszystkich czterech rodzajach środowiska występujących na planszy.
Veridiana – skąd ty bierzesz te wszystkie gry na radar? :)
http://www.gry-na-radar.pl
Link madeusza mi się nie otwiera i nie wiem, co to za strona. Ja po prostu przeglądam Hotsy na BGG :)
ot taki lame’owy żarcik :|
Tak sobie nawet pomyślałam, ale brak buźki mnie zmylił :)
Gra nazywa się TRIASSIC Terror, a wszystkie występujące na okładce (oraz w większości, w grze) gatunki (velociraptor, stegozaur, tyranozaur, triceratops) pojawiły się w dopiero okresie Kredy – brawa dla autora tytułu.
Terror w tytule a można grać różowym dinusiem :) … hmm, w sumie faktycznie terror…
Kreda w tytule, powiązana z terrorem, mogłaby niektórym kojarzyć się ze szkołą. :)
„Like” dla Pana Michała :D
No ale po angielsku epoka kredy nie nazywa się tak wcale łatwo ;)
Kredowy terror po angielsku to Cretaceous Terror.
Mesozoic Terror/Clash – i jest ok. Ale chodziło o coś bardziej chwytliwego, szkoda, że kosztem spójności z tematem (gatunki i nadaktywność wulkanów)
Kriteiszius terror wcale nie brzmi źle, jak już się opanuje wymowę ;)
to może Chalk Terror :)
Dla mnie i dla reszty, których razi tytuł:
http://boardgamegeek.com/thread/941016/dinosaur-naming-house-rule
I ciekawe, że nie nazwali tego Jurrasic Terror. Może obawiali się pozwu Spielberga ;)
@Zet
Nazwy sobie można zmieniać, ale na grafikach jest ewidentnie Tyranozaur, Triceratops, Stegozaur itd (dinozaury późnej Jury – Kredy), a fabularnie mamy się zmagać z nadaktywnością wulkanów. Niestety (dla autora) tym okresie klimat stawał się bardziej wilgotny i przystępny, co zaowocowało rozkwitem gatunków lądowych w epokach późniejszych, a aktywność wulkanów nie przewyższała specjalnie innych okresów, będąc zarazem znacznie niższą od tej z schyłku Kredy.
Trias nie był też okresem królowania dinozaurów, a zaledwie ich kolebką. Gdyby przyjąć taką nazwę mielibyśmy walki wielkich krokodyli, czworonożnych gadów lądowych w stylu Postozucha (i to to dopiero późny Trias)czy małych i szybkich dinozaurów jak Celofyz.
Wszystkie dinozaury znane z filmów i popkultury pojawiły się na przełomie późnej Jury i Kredy.
Owszem u schyłku Triasu nastąpiło jedne z większych wymierań w historii Ziemi, ale to właśnie ono otwarło drogę prawdziwej erze dinozaurów …
Panie_satyros, nie uprawiajmy tu klasycznego rozbijania gówna na atomy.
W grze mamy dinozaury w Triasie, ba autor tak chciał. W Stone Age jemy drewno, bo autor tak chciał. W Last Will idziemy do teatru z psem i koniem, bo autor tak chciał.
To jest wyobraźnia autora, a nie wierne przeniesienie realiów historycznych, biologicznych czy obyczajowych na planszę :|
Ależ Panowie, ja wrzuciłem link jako ciekawostkę i w żadnym wypadku nie mam zamiaru usprawiedliwiać lub naprawiać głupoty autora, która razi mnie tak samo, jak Pana_Satyrosa.
Rozumiem, że w grach obowiązuje pewna licencia poetica, ale w takich przypadkach jak ten jest ona przesadą.
BTW: w Stone Age nie je się drewna ani gliny itd. Ludki sobie WYMIENIAJĄ te materiały na jedzenie! ;)
sorry, poniosło mnie trochę, kajam się :(
@madeusz
Rozumiem Twoje uwagi, ale zauważ, że w wymienionych grach są to zaledwie ustępstwa na potrzeby zasad – pewne nonsensowne fabularnie zagrania, które muszą tam być jeśli gra ma działać na danych zasadach.
Tutaj mamy inną kwestię – zasad nie znam, możliwe, że są spójne i fajnie oddają temat, ale sam tytuł i tło fabularne robi nam wodę z mózgu. Przecież autor podkreśla na KS, że przenosimy się do Triasu, gdzie ścierają się ze sobą dinozaury (w tym wymieniony z nazwy T-Rex). Co więcej przyjęcie tego tytułu nie było, jak w przypadku innych gier wymuszone ujednoliceniem zasad. Projektując taką grę wypada mieć minimalną wiedzę w temacie (którą zapewne autor posiada), a idąc na ustępstwa przynajmniej nie wciskać ludziom ciemnoty. Gdyby M. Wallace projektując Brassa wrzucił do gry transport lotniczy, twierdząc nadal, że to gra o rewolucji przemysłowej to chyba nikt, by mu nie klaskał?