Zastanawiam się, kiedy patrząc na nową grę Stefana Felda orzekniemy boleśnie, że „to już było”. 2013 zapowiada się jako kolejny rok 3 gier tego autora. Pytanie: czy to dobrze? Patrząc na okładkę do ostatniej zapowiedzi – Brügge wydaje się, że temat kupców i kluczowych miast sprzed paru wieków został już wyeksploatowany do cna. Co zatem tym razem?
Tym razem Brugia, miasto we Flandrii. Brugia jest miejscem zmagań o punkty z kultury i handlu w epoce ligii hanzeatyckiej, także już obrobionej dosyć mocno, jeśli chodzi o tematykę gier planszowych.
Kupcy, miasto, wpływy… i znowu brzydka gra, która przeszkadza nam grać. Czyżby powrót do W Roku Smoka? Nie tylko bowiem przeciwnicy zagrażają naszym dobrom, ale także panoszące się złe wydarzenia.
Gra zawiera 165 kart w 5 kolorach. W swojej turze gracz zagrywa jedną z kart wykonując jedną z siedmiu dostępnych akcji. Każda karta pozwala na wykonanie każdej z tych akcji, ale determinuje w jakim zakresie może ona zostać wykonana, np. niebieskie karty zapewniają dodatkowego robotnika (jeden z zasobów).
Celem gry są oczywiście punkty prestiżu i jakkolwiek wydaje się to wszystko być oklepane, to nie wierzę, że Feld nie wymyślił czegoś nowego, że nie dodał do przetartych już ścieżek swoich unikalnych śladów :) I już się cieszę!
Veridiana powiem Ci, ze nigdy nie grałem w żadną grę Felda. Mam zamiar którąś sobie zakupić. Jeśli miałabyś polecić mi jedną tylko grę tegoż autora, to która by to była?
Tak, TAK, TAK – gra która wymaga, która męczy i napiera to jest to :)
i 3 gry, które wyjdą pewno w okresie jednego miesiąca :):):)
(BTW: na czuja wydaje się, że najfajniejsze będzie z nich Rialto, ale to dopiero sprawdzimy)
@madeusz
http://www.gry-planszowe.pl/forum/viewtopic.php?f=43&t=21688&&hilit=Felda
ale odpowiedź na Twoje pytanie zależy od tego jak gra ma być ciężka, w ile osób będziesz grał.