Gdy usłyszałem, że Filip przyniesie na piątkowe granie, grę na słuch… no cóż – myślałem, że się przesłyszałem. Grałem już w grę na dotyk – Visionary, na spostrzegawczość m.in.Set, gry zręcznościowe, gry logiczne, ale jeszcze nigdy w planszówkę gdzie to słuch odgrywałby najważniejszą rolę. Podchodziłem do gry jak do przysłowiowego jeża – oj jak bardzo się pomyliłem. Po 15 minutach obcowania z grą byłem zachwycony, a przy najbliższej okazji gra wylądowała w mojej kolekcji.
Przedstawiam Wam Mord Im Arosa – Morderstwo w hotelu Arosa.
[youtube 7TQ42y1u-a4]
Wygląda super! Też chcę! Tylko gdzie to kupić? I za ile?
Kupowałem podczas wspólnego zamówienia w Niemczech. Gra kosztowała około 80zł.
Myślę, że wystarczy się zgłosić do jednego z polskich sklepów i sprowadzą to na zamówienie
@yosz: przy stwierdzeniu, że nigdy nie graleś w grę gdzie sluch odgrywa najważniejszą rolę nie zapomnialeś przypadkiem o Igloo Pop?
Nie grałem :) ale fakt że o Igloo Pop zapomniałem
Znakomity pomysł na grę – dzięki yoszu za rzut okiem.
Gra intrygująca, chętnie przemyślę zakup. Bardzo fajny „rzut okiem” – klarownie wyjaśnione zasady, wyraźny dźwięk, super.
Hmm, a mi po recenzji gra wydaje się zupełnie przeciętna i męcząca.
Mnie się ta gra podoba – lekka gra rodzinno-imprezowa. Pachnie wiosenną świeżością ;-)
@clown
powinieneś napisać – dzięki yoshu za rzutu oku :)
Fajna recenzja, pomysł na grę brzmi świetnie i sam się dałem przekonać – kupiłem ją tylko dlatego, że widziałem że yosz zamawia i poczytałem na BGG (od dawna szukam dobrej gry dedukcyjnej i w pierwszym odruchu myślałem, że taki jest Mord im Arosa). Niestety trochę się rozczarowałem – gra jest bardziej pamięciowa niż słuchowa, trzeba cały czas nasłuchiwać, porównywać to co się usłyszy z sytuacją na planszy, pamiętać kto ma jakie kostki na którym piętrze (bo oskarżyć można więcej graczy, nie tylko jednego – można powiedzieć, że szukamy śladów kilku osób na konkretnym piętrze). Dodatkowym problemem może być wrzucanie kostek – większość z nich zatrzymuje się na 2-3 górnych piętrach, gra się trochę psuje zwłaszcza gdy zatrzymają się tam „zwłoki”. Tak więc gra jest moim zdaniem ok, ale bez żadnej specjalnej rewelacji, oceniłbym ją 3/5.
Mi po recenzji Yosza gra wygląda na takie audio-memory z doklejonym na siłę tematem. Ogólnie nie poczułem chęci spróbowania.
Gra nie jest pozbawiona wad – na pewno w 5 osób będę grał na mniejszą ilość kostek potrzebną do skończenia gry.
Co do 'zatrzymywania’ się kostek na wyższych piętrach. Po ostatniej partii nie jestem do tego przekonany – następnym razem będę częściej odwiedzał 2 i 3 piętro bo jakimś cudem jak sprzątałem po grze na obu tych piętrach zebrało się po około 8-10 kostek.
@ja_n: ja byłem w trochę lepszej sytuacji bo zamawiałem po zagraniu i dokładnie wiedziałem czego się spodziewać ;)