W 50 Planszostacji rozmawialiśmy o grach szykowanych na Essen – jedną z nich jest Gran Cru. Jacek zauważył, że w internecie jest już opublikowane polskie tłumaczenie instrukcji, której autorem jest pan Krzysztof Janik. Jako ciekawostkę podałem wówczas fakt, że wielu tłumaczy zgłasza się do wydawców z propozycją tłumaczenia instrukcji przed jej wydaniem, w zamian za egzemplarz gry. Nie uważam tego za coś złego i jest to miła forma zapłaty i podziękowania za trud włożony w tłumaczenie instrukcji.
Niestety moja wypowiedź mogła zostać źle przez kogoś odebrana. Nie sugerowałem, że pan Krzysztof Janik przetłumaczył instrukcję z pobudek materialistycznych i otrzymał za nią grę – wręcz przeciwnie. Wszystkie tłumaczenia pana Krzysztofa zostały wykonane Non Profit. Za tego rodzaju inicjatywę należą się tylko i wyłącznie brawa.
Przepraszam pana Krzysztofa jeżeli poczuł się urażony moim stwierdzeniem, a także wszystkich słuchaczy, których mogłem wprowadzić w błąd.
Ależ oczywiście, że odebrałem uwagę o tłumaczeniu instrukcji w zamian za egzemplarz gry jako działanie z pobudek materialistycznych. Przy czym skojarzyłem to tyko i wyłącznie (nie wiedzieć czemu) z dużą ilością ostatnio pojawiających się na BGG tłumaczeń instrukcji na… koreański ;).
E tam, dajcie spokój. *Nawet*, gdyby p. Krzysztof przetłumaczył za egzemplarz, ani trochę bym mu się nie dziwił i nie miał pretensji.
Chociaż oczywiście, jeśli było to non-profit, to tym bardziej się chwali.
Czy moglibyście polecić mi grę w tematyce drugiej wojny światowej?
Nie tak losową jak Memoir 44 i nie tak drogą jak Tide of iron ;]
Conflict of Heroes?
@Yosz- Powinieneś zostać doradcą prezydenta d/s przeprosin. Widzę, że kultura wróciła na gf. Tzn. stało się to jakiś czas temu, ale te przeprosiny są jakby ,,kamieniem milowym” :)
Yosz, a czy przeprosiłeś już Największego z Jarosławów? ;-)