Home | Katalog gier - recenzje, rzuty oka i relacje z rozgrywek | Gry logiczne | Die Aufsteiger – klocki … Ach klocki … Drewniane, śliczne, kolorowe …

Die Aufsteiger – klocki … Ach klocki … Drewniane, śliczne, kolorowe …
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Drewniane klocki to zabawka, którą bawiło się praktycznie każde dziecko. Budowanie wież, zamków, wstawianie do nich żołnierzyków albo księżniczek to robił chyba każdy. Czy z tak prostych elementów można stworzyć ciekawą grę dla małych i dużych dzieci? Można! Takim tytułem jest wydany w 2008 roku przez Chili-Spiele autorstwa Holgera Lanza „Die Aufsteiger” („The Climbers”, po polsku może „Wspinacz” ?). Gra jest przeznaczona dla 2-5 graczy a średni (sprawdzony doświadczalnie) czas gry to 45 minut. Warto zauważyć, że Chili-Spiele to niewielkie niemieckie wydawnictwo stworzone m.in. przez bardzo znaną postać w światku gier planszowych, mianowicie Klausa Zocha. Dotychczas wydało 3 tytuły (Cobra, Die Aufsteiger, Neue Heimat) i stawia sobie za cel produkowanie dobrych gier, w rozsądnej jakości z jednoczesnym minimalizowaniem wszelkich kosztów pośrednich. Krótko mówiąc: więcej profitów dla autora, mniej dla pośredników (dystrybutorów).

A w pudełku …

A w pudełku są oczywiście drewniane klocki. Małe, większe i największe. W sumie 35 sztuk. Do tego zestaw drewnianych Wspinaczy (będę się trzymał tej nazwy), zestaw małych i dużych drabinek oraz kamieni blokujących. Wszystkiego po 5 sztuk. Samo pudełko wykonane jest z grubego kartonu w kolorze, no powiedzmy, żółtym. Ścianki każdego klocka, oprócz dwóch największych całkowicie szarych klocków, pomalowane są pięcioma różnymi kolorami poszczególnych graczy. Ostatnia z ścianek jest w neutralnym kolorze szarym. Do tego dołączona jest oczywiście kolorowa instrukcja w języku niemieckim. Z strony wydawcy można ściągnąć wersję angielską.

Wszystkie elementy wyjęte z pudełka

Niech się mury ….

Kto wygrywa? Ano ten ten, kto swoim Wspinaczem wejdzie jak najwyżej. Proste? Powiedziałbym: bardzo proste! Na początku gry wszystkie klocki układa się w jedną zwartą budowlę. Żeby było sprawiedliwie powinni to zrobić wspólnie wszyscy gracze. Następnie wszyscy po kolei wykonują swoje ruchy, które, w skrócie, polegają na ewentualnym ruchu w górę, przełożeniu lub obróceniu klocka, ewentualnym dołożeniu drabinki i oczywiście ruchu w górę. Choć czasami warto zejść najpierw trochę w dół po to, aby mieć lepszą pozycję do wspinania się w kolejnych turach. Wolno skakać jedynie po ściankach pasujących do koloru gracza, ewentualnie po ściance w neutralnym szarym kolorze. Aby żaden z przeciwników nie zabrał interesującego nas klocka, na czas jednej tury można go przyblokować kamieniem blokującym. Jest niestety małe ale. Mianowicie każdej z drabinek i kamienia blokującego można użyć tylko jeden raz podczas całej gry. Do tego nie może być żadnych wolnych przestrzeni tzn. klocek, który jest właśnie kładziony musi przylegać całą powierzchnią do klocka poniżej. Jest też oczywiste, że podczas wszystkich tych manewrów cała budowla nie może się zawalić. Ot i całe reguły – do wytłumaczenia w kilka minut.

Drewniany wspinacz

To miejsce jest zarezerwowane

Warto ?

No cóż, należałoby przewrotnie odpowiedzieć: „I tak i nie”.

Tak, bo gra jest bardzo przyjemna i sympatyczna. Die Aufsteiger to lekki, raczej familijny tytuł. Do tego porządnie wydany. Prosty w swoich regułach, choć może trochę losowy, bo czasami układ klocków z początkowej budowli może mieć spore znaczenie dla losów poszczególnych graczy. Wielkiej mózgożerności tu mnie ma, ale nie jest to też zwykłe przestawianie kolejnych klocków. Doświadczony Wspinacz szybciej wejdzie na szczyt niż żółtodziób. Na pewno jest to świetna pozycja dla młodszych graczy, chociaż starsi (sprawdzone) również będą się nieźle bawić. Szczególnie, że gra nie jest statyczna. Budowla z klocków cały czas się zmienia a pod koniec rozgrywki gracze nie siedzą a wstają i chodzą dookoła stołu by wypatrzyć najlepsze kąski (czytaj: klocki). Poza tym, tutaj moje bardzo subiektywne odczucie, gra jest taka jakaś inna – oczywiście in plus.

Rzut z góry

„Nie” jest znacznie mniejsze. Gra mimo, że przeznaczona dla 2-5 graczy najlepiej się sprawdza w gronie 3-4 Wspinaczy. W przypadku 2 graczy na końcu rozgrywki powstają dwie baaaardzo wysokie wieże i przegrywa ten, któremu zabraknie kolejnego klocka do położenia. Mimo czasami zażartej i emocjonującej walki to w sumie mało sprawiedliwe rozstrzygnięcie. Natomiast przy 5 graczach następują spore dłużyzny. Zanim pozostałych 4 graczy się namyśli to czasu trochę mija a budowanie strategii wokół jakiegoś klocka nie ma wielkiego sensu, bo może się zdarzyć, że gracz bezpośrednio przed nami go obróci albo zabierze. Można oczywiście użyć kamienia blokującego, ale jak napisałem wyżej można to zrobić tylko raz. Na „Nie” jest również cena. Gra dostępna jest w tej chwili jedynie w Niemczech i USA. Cena to 36€ plus przesyłka. Krótko mówiąc dużo.

Zalety:

– proste reguły,

– oryginalny pomysł,

– bardzo ładne wykonanie,

Wady:

– cena,

– słabiej sprawdza się przy 2 i 5 graczach

Gra wygląda bardzo ładnie na stole

Ogólna ocena:

(w przypadku dzieci można dodać 1 do oceny)


Ogólna ocena (3/5):

Złożoność gry (1/5):

Oprawa wizualna (4/5):

2 komentarze

  1. Avatar

    Chciałem kupić tę grę na Essen. Akurat była niedostępna, ale kupiłem inną grę tej firmy.
    'Neue Heimat’. Cena oczywiście skandaliczna jeśli patrzeć wyłącznie na zawartość. Natomiast zabawa przy grze jest rewelacyjna. Prosta, ale wymagająca gra z dużą interakcją.

  2. Folko

    Drogo… miałem na nią ochotę, ale 36E to za dużo…

Leave a Reply to Radek Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*