Thunderstone – rzut okiem
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

th1Wiedząc że Thunderstone to gra oparta na dominionowej mechanice budowania talii, ale sięgająca po typowo ameritrashowy temat, czyli przeszukiwanie lochów i mordowanie hord potworów przez herosów miałem mieszane uczucia. Z jednej strony, jako fan Dominiona, chciałem sprawdzić kolejną grę wykorzystująca ten świetny mechanizm, z drugiej – obawiałem się kolejnej kiepskiej, skrajnie losowej produkcji typu Anima. Od razu śpieszę z informacją – obawy były bezpodstawne!

W Thunderstonie budujemy swoja talię dokładnie tak samo jak w Dominionie – kupujemy coraz mocniejsze karty, staramy się pozbyć słabszych z którymi zaczynamy grę, pieczołowicie składamy combosy, które mają pozwolić nam zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa. Różnic pomiędzy obiema grami jest zaledwie kilka. Thunderstone jest prawie jak Dominion, ale „prawie” wiemy co zrobić potrafi. W tym przypadku faktycznie różnicę.

Po pierwsze Thunderstone jest przesycony klimatem. Tu już nie mówi się: „mam osiem złota i dwa buy’e, łykam więc 8 punktów zwycięstwa”. W naszej partii padały raczej stwierdzenia typu: „- Patrz ten smok jest podatny tylko na ataki magiczne ale twój Kleryk trzema fireballami usmaży poczwarę! Buahahahaha. Dawaj go!”. W Thunderstone czujemy naprawdę tematykę i to jest wielki plus!

th3

Deja vu? Chyba już gdzieś to widziałem...

Po drugie w Thunderstone nie występują Dominionowe akcje, więc nie daje on aż takich możliwości przewijania swojej talii i zagrywania długiego ciągu kart. To sprawia że gra jest nieco mniej wymagająca, co nie znaczy że brakuje tu strategicznych decyzji. Są one na szczęście obecne, choć są nieco inne niż w Dominionie.

Po trzecie są właśnie różnice w mechanice. W Thunderstne w swoim ruchu gracz decyduje czy wchodzi do wioski i kupuje jakąś kartę – broń, czar, wynajmuje jakąś postać lub herosa; czy też używając postaci i zasobów które ma na ręku wchodzi do lochu i próbuje zakatrupić jedną z mieszkających tam bestii. Juz sam ten wybór jest ciekawy – w wiosce budujemy swoją talię, natomiast zabijanie potwórów to pozyskiwanie punktów zwycięstwa ale też punktów doświadczenia których możemy potem użyć aby awansować któregoś ze swoich bohaterów na wyższy poziom.

Awansowanie bohaterów jest innowacyjnym elementem, w grze występuje też kilka innych smaczków mechaniki takich jak właściwość siły bohaterów która pozwala im korzystać z określonych przedmiotów. Bardzo ciekawie wyglądają też różnorodne rodzaje potwórów z którymi przyjdzie nam się mierzyć – jest ich sporo, bo aż osiem rodzajów, a w każdym z nich występuje 10 osobników, w większości unikatowych.  Ostatnim smaczkiem jest motyw światła i ciemności. W lochach są zwsze trzy potwory jednak im dalej od wejścia się kryją tym więcej światła (odpowiednich przedmiotów) potrzebują bohaterowie aby się do nich dostać.

Do ubicia tej poczwary potrzebujemy 7 siły ataku, ale da nam 3 punkty zwu=ycięstwa i 2 punkty doświadczenia za które zamianimy naszego kleryka w biskupa!

Do ubicia tej poczwary potrzebujemy 7 siły ataku, ale da nam 3 punkty zwycięstwa i 2 punkty doświadczenia za które zamienimy naszego kleryka w biskupa!

Każdego z rodzajów kart jest na tyle dużo, że przy losowych rozstawieniach startowych powinniśmy otrzymać zbliżoną do Dominiona (czyli olbrzymią) ilość możliwych kombinacji. Gra jest na pewno ciekawa, ja mam ochotę usiąść do niej jeszcze co najmniej kilka razy. Grafiki są świetne. Minus należy się na pewno za kiepski system ikonek, bardzo uciążliwy setup i beznadziejną wypraskę która utrudnia segregowanie kilkuset występujących w grze kart.

Natomiast sama rozgrywka daje satysfakcję. Thunderstone to faktycznie taki Dominion z mocnym, klimatycznym tematem i kilkoma ciekawymi nowinkami w mechanice. Fanom Dominiona mogę  z czystym sercem polecić co najmniej spróbowanie u kolegi. Nie wiem jeszcze jak będzie wyglądała pełna ocena gry po kilku rozgrywkach, ale pierwsze odczucia są na duży plus. Pełną recezję gry znajdziecie w kolejnym numerze Świata Gier Planszowych.

15 komentarzy

  1. Avatar

    Usiedliśmy wczoraj z Agą i Filipposem do Thunderstone. Dominiona ledwo trawię, Adze też się znudził więc pomarudziliśmy ale usiedliśmy.

    Na pewno gra jest mniej intuicyjna, dłuższa i mechanicznie słabsza od Dominiona. Ale co z tego gdy po tych 20 minutach złapaliśmy się właśnie na takich tekstach jak zacytował Filippos: „ranny jak mam go pokonać jak jest odporny na „Edged weapons” a mój Elf jest za słaby żeby nieść ten młot… a mam przecież porcję jedzenia, nakarmimy długouchego i będzie wystarczająco silny”.

    Od razu po zakończeniu gry miałem ochotę zagrać jeszcze raz, żeby zobaczyć jakie potwory będą, jakie inne przedmioty itd itp. Przegrałem sromotnie, ale bawiłem się świetnie. Drugi raz jednak nie zagraliśmy bo przyszła akurat Cywilizacja :D (w którą też przegrałem :/) Dobrze że chociaż w Pick & Pack miałem remis z Filipposem :P

  2. Avatar

    Brzmi fajno- gdzież to można dostać?

  3. Dzej

    Dzięki Filipos za recenzje. Jak tylko pojawi się w Polsce kupuje na 100 %.

  4. Avatar

    Grałem – potwierdzam – aż kipi klimatem. Dla mnie nieco wyżej od Dominiona właśnie dzięki temu. Jak się w styczniu pojawi kupuję obowiązkowo.
    Rzut okiem in plus + :)

  5. Avatar

    Muszę przyznać że Filippos miał nieciekawą minę podczas tłumaczenia zasad, nic dziwnego – skoro usłyszał ode mnie, że ponieważ ma tę grę zrecenzować to się zmuszę do zagrania :D Zresztą on nie był dłużny i usłyszeliśmy, że on musiał zagrać z nami w Animę to teraz my musimy. Muszę powiedzieć, że choć gra jest „reklamowana” jako klon Dominiona, to podobało mi się dużo bardziej niż Dominion. Klimat wycieka i wsiąka w atmosferę przy stole jakoś tak niepostrzeżenie, że nagle się człowiek łapie, że zaczyna myśleć fabularnie :) To było naprawdę miłe rozczarowanie. Z chęcią zagram w Thunderstone’a jeszcze niejeden raz.

  6. Avatar

    Widzę że wszyscy grali a gry nigdzie nie można dostać :(.

    Dzej, w USA gdzie dokładnie można to dostać? :)

  7. Dzej

    Nie mam pojęcia :) Wiem tyle , że premiera tam już była. Zapytaj filiposa z jakiego Thoughthammer ma gre :P

  8. Filippos

    Ja dostałem do recenzji egzemplarz przywieziony z Essen. Wiem że rebel miał ściągać grę do Polski, ale nie wiem jak im to idzie.

  9. Dzej

    Jeśli dobrze pamiętam ma być Grudzień-Styczeń.

  10. Don Simon

    Dawać recenzję na GF! Ja rozumiem, że Filip to teraz WIELKI PAN AUTOR WYDANEJ GRY, ale żądanie pieniędzy za jego (kiepskiej jakości) recenzję (czyli trzeba kupić śGP, żeby ją przeczytać) to przegięcie.

    ;)

  11. Avatar

    Wielki Redaktorze Szymonie – w tym przypadku zostałem podkupiony egzemplarzem Thunderstone’a więc recka będzie li i tylko w ŚGP. I nie marudź bo wszyscy wiedzą że jesteś bogaty i na gazetkę cię stać:P Poza tym doceń że dyskusję w komentarzach możesz ze mną toczyć za darmo! To też przywilej;)))

  12. Avatar

    Filipie, a czy probowales wariantu, ponoc oficjalnego, jednoosobowego? Silnik Dominion i rozgrywka 1 osobowa, zaiste ciekawe.

  13. Avatar

    Finallyh nie wiedziałem że takowy istnieje. Na BGG jest tylko w plikach, nie ma o nim tematu na forum. Dzięki za info, na pewno go sprawdzę i dam znać jak się prezentuje!

  14. Filippos

    Sprawdziłem wariant solo. Działa i o dziwo jest całkiem fajny!!! Dostałem łupnia od mieszaniny umarlaków i piekielnych stworów choć dużo nie brakowało:)

Leave a Reply to Filippos Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*