Kraby – rzut okiem
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Kraby - pudełko

Jak mawia Folko:  gry logiczne to kwintesencja rozrywki, to czysta postać gry: mechanika bez dodatkowej otoczki wnoszącej, lub starającej się coś wnieść do rozgrywki.

I tym tekstem chcę uprzedzić czytelników, że Kraby (podobnie jak Hej, to moja ryba!) to przebieraniec. Jest to gra logiczna ubrana w szatki miłej zabawy dla dzieci. Po tym wyjaśnieniu można zacząć rzeczowy opis samej gry.

Najpierw reguły

Zasady są dość proste – jak przystało na grę logiczną. W swoim ruchu dokładamy żeton w jednym z pięciu kolorów (spośród sześciu które mamy na ręce, a właściwie za parawanem) dosuwając je pionowo albo poziomo do już istniejącego skupiska na planszy. Po zapełnieniu planszy należy obliczyć wartość żetonów w poszczególnych kolorach. Każdy pojedynczy żeton ma wartość -1 (czyli trzy żółte żetony odizolowane na planszy mają łącznie wartość 3x-1=-3), pary są bezwartościowe (0 punktów, ale dzięki tej właściwości możemy ratować się przed punktami ujemnymi), trójki dają nam +1 punkt za każdą, czwórki +3, a skupiska pięciu i więcej żetonów +5 punktów. Gdyby tylko na tym poprzestał autor – znany wszystkim czytelnikom – Adam Folko Kałuża, to grą nie warto byłoby się zajmować.

Gracze w dowolnym momencie rozgrywki mogą obstawić kolory, za które chcą zdobyć punkty. Dostępne są trzy zakłady – x3, x2 i x1 (zakład x1 w grze czteroosobowej jest wykluczony). Oznacza to, że punkty za zielone żetony mogą mieć trzykrotną wartość niż za inne – o ile gracz gra w zielone ;) Ten przepis dodałby smaczku układance, ale czynił ją banalną, bo przecież każdy mógłby (i pewnie chciałby!) grać w zielone.

Elementy gry

Elementy gry

Genialne rozwiązanie, które – odkąd poznałem Kraby – nie pozostawia mnie obojętnym, to wykluczenie możliwości obstawiania tych samych zakładów. Gracz, który gra w zielone za x3 ma pewność, że nikt inny tyle nie postawi. Można grać w zielone za x2 albo x1, ale za x3 już tylko w innym kolorze. Tak niewinna, z pozoru, modyfikacja ma ogromne konsekwencje.

Jak grać żeby wygrać

Gra wymusza zadziwiającą mieszankę współpracy i konfliktu, zależnie od przyjętych przez graczy rozwiązań. Wczesne obstawienie zakładów naraża gracza na wrogie działania przeciwników – będą wtykać żetony pojedyncze, by ujmować punktów. Jednak przy grze czteroosobowej możliwe jest obstawienie najwyższych zakładów w parze (np. Andrzej gra w żółte x3 i niebieskie x2, a Piotr na odwrót niebieskie x3 i żółte x2) co skutkuje (zwłaszcza, gdy taka para siedzi naprzeciw siebie) dużym potencjałem zaczepno-obronnym ;) Pozostali gracze mogą podjąć podobną taktykę, a rozbicie sojuszu wydaje się dość proste – psując jeden (tylko jeden!) kolor wymuszamy na jednym z partnerów myślenie tylko o sobie.

Inna taktyka, to ukrywanie – niemal do końca – swoich planów. Można w ten sposób obstawić pewniaka, ale czasem jest na to za późno! Z drugiej strony nieobstawienie zakładu może nas uratować przed punktami ujemnymi!

kraby_gra

Kraby

Dostępne w grze pięć kolorów i trzy (w grze czteroosobowej – dwa) zakłady generują najróżniejsze układy. Czasem gracze obstawią tylko trzy kolory, czasem wszystkie. Losowanie żetonów za parawanik wymusza roztropne ich wykorzystanie – bronić swoich zdobyczy czy psuć przeciwnikom? – oto jest pytanie!

Podsumowanie

Przyznam, że jestem bardzo zauroczony tą grą. Zaledwie dwie rozgrywki na Pionku, a tyle przemyśleń co do możliwych taktyk i zagrań – to rzadko mi się zdarza. Miłośnikom gier logicznych polecam. Ostrzegając jednak, że gra jest agresywna i raczej nastawiona na negatywną interakcję. Po prostu nie da się wygrać, nie szkodząc przeciwnikom ;)

W tej beczce miodu, niestety, jest także łyżka dziegciu. Żetony są raczej wiotkie, będą się łatwo uszkadzać [w wersji dostępnej w sprzedaży ma zostać poprawiona grubość żetonów – przyp. red.]. Są także zbyt dobrze dopasowane do kratek planszy – łatwo nieostrożnym ruchem rozpirzyć wszystko! Żetony punktacji (zarówno kolorów, jak i graczy) są zbyt małe, trudno się nimi manipuluje. W zasadzie można je łatwo czymś zastąpić, ale przecież nie po to się za grę płaci, by potem ją tuningować…

Zalety:

  • proste zasady
  • duża interakcja
  • oryginalna mieszanka kooperacji i rywalizacji
  • bardzo ładne figurki krabów i żaglowce na parawanach

Wady:

  • wykonanie żetonów (za małe, za wątłe) [w wersji dostępnej w sprzedaży ma zostać poprawiona grubość żetonów – przyp. red.]
  • duża interakcja negatywna

12 komentarzy

  1. Avatar

    ja bym akurat negatywną interakcję obstawiła po stronie zalet ;)
    pamiętam prototypową wersję z „klockami” zamiast żetonów, do tego w rażących kolorach. szkoda, że wersja sprzedajna będzie bardziej płaska i stonowana. a te mikroskopijne znaczniki punktów to naprawdę jakaś pomyłka. oszczędność oszczędnością, ale w grę nie będą grały same krasnoludki :)
    generalnie, tak jak nie lubię zbytnio gier logicznych tak Kraby lubię.

  2. Avatar

    A do czego służą „bardzo ładne figurki krabów”? Bo albo się nie doszukałem w rzucie, albo w tym poście o tym nie wspomniano :/

  3. Avatar

    Służą do obstawiania zakładów x1 x2 x3.

  4. Avatar

    Moim zdaniem żetony powinny zostać zastąpione krabami (bardzo fajnymi), ale pewnie koszt gry byłby wtedy o kilkanaście/kilkadziesiąt zł wyższy …

  5. Avatar

    Grałem na razie w wariant 3-osobowy i mi się nie podobało. Wszyscy gracze mieli te same trzy kolory, co po kilku/kilkunastu rundach okazało się jedynym dobrym rozwiązaniem, tylko przy różnych mnożnikach. Gra się dłużyła i pod koniec nie miała większego sensu – muszę sprawdzić wariant dla dwóch i czterech graczy.

  6. WRS

    Ad. Veridiana
    Gdyby gra nie była Granny (czyli póki co, kojarzona familijnie!), ani w tak milusim wydaniu, to oczywiście uznałbym to za zaletę. Zaletę, bo takich gier jest mało!

    Ad. red_gobbo
    Zasadniczo (zgodnie ze słowami Folka z inwokacji) do niczego ;) Gra nic nie zyskuje, ani nie traci na tych figurkach i z premedytacją pisałem o niej „bez dodatkowej otoczki wnoszącej, lub starającej się coś wnieść do rozgrywki”

    Ad. Wookie
    To jedna z tych gier – wg mnie – która ukazuje swoją głębię (tudzież pełnię) po kilku rozgrywkach. Dodatkowo – jak to ująłem w analizie strategii – ogromnie dużo zależy od decyzji graczy. Nie bardzo wierzę w nudę ;), bo przy różnych mnożnikach – chcąc wygrać – koniecznością było szkodzenie kolorom przeciwników, którzy obstawili x3 i walka o swoje pięciosztukowe grupy… Ale w niedzielę po 15 (bo o ile pamiętam, wtedy akurat ja tłumaczyłem Wam zasady) było na tyle dużo zamieszania, że trudno się skupić na – jednak – wymagającej grze.

  7. Avatar

    Rozumiem że Kraby są poważniejsze niż Kapitan Bomba? :D

    I są dla graczy powyżej gimnazjum? Choć jakoś nie wyglądają :D

    To pewnie przez cytat z klasyka na początku ;)

  8. Avatar

    Nieee, Kraby też obfitują w przekleństwa i żarty fizjologiczne, dlatego wydała je Granna i puszcza jako grę rodzinną.

  9. WRS

    Wreszcie mam własny egzemplarz!
    Potwierdzam (nie zaprzeczam), że w wersji ostatecznej żetony krabów są solidne i wygodne w użyciu!

Leave a Reply to Folko Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*