Wprawdzie Bazik pisał już na Games Fanatic o Days of Steam, ale tym razem ja zapraszam na rzut video okiem.
Jak zwykle czekam na komentarze dotyczące tej małej video-recenzji. A możę ktoś ma jakiś fajny pomysł na zatytułowanie tej serii artykułów, inaczej niż rzut (video) okiem?
[vimeo 5559512]
rzut widokiem :)
„rzadko krzywdzi graczy, którzy nie podejmują znacznego ryzyka”. Trzy razy wyrzuciłem 1 potrzebując przedziału 2-6. I odpadłem z gry (choć nie tylko przez rzuty).
może zawiniłeś czymś w poprzednim wcieleniu za takiego pecha? :D A tak serio to też widzę taką możliwość – jeden rzut pozbawia Cię zwycięstwa – zresztą wspomniałem o tym w „rzucie”. To się u mnie jeszcze nie zdarzyło. Dwie przegrane przez moje złe wybory budowania trasy i puszczania pociągu.
Ja mam jeszcze inne spostrzeżenia na tę grę. Niektóre rzeczy wydają się dodane na siłę. Filippos wręcz twierdzi, że kostka była dodana na siłę przez wydawcę ;) (traumę ma jakąś czy coś). Mam wrażenie, że podstawowa gra była za szybka, więc designer dorzucił kostkę i ograniczenie prędkości. Wtedy stała się za wolna – dorzucił punkty za objazdy, a jak to nie pomogło to dołożył jeszcze kosteczki węgla do dopalania pieca. Ale to oczywiście moje subiektywne doznania.
Rany, po obejrzeniu nasuwa się tylko jedno pytanie: 'what’s the point?’, po co w to grać??
Carcassonne znacznie lepsze jako gra rodzinna. Z dodatkami nawet rządzi ;-)
Jax: a co ty tam wiesz – ty masz ostatnio planszówkowstręt :P
Yosz szaleje z tymi rzutami okiem :)
Zgadzam się z Jaxem. Wolę Carcassonne z dwoma dodatkami. Jak widać, sama tematyka nie czyni gry grą dla graczy :-p
A recenzja bardzo fajna.
Co do nazwy cyklu – na początku sam Yosz mówi „Rzut Videokiem”.
nie przesadzajcie znowu z tymi porównaniami z Carcassonne..
@yosz – leczę się :) i właśnie kiedy mi przechodzi, to we wtorek akurat wpada mi wakacyjny wyjazd do ciepłego kraju i znów delikatna abstynencja :)
Nazwa może być: 'Wścibskie oko’.
W TiE też są kafelki a nikt do Carcassone nie porównuje :P
Co do samej gry to nie grałem, więc trudno się wypowiadać
Porównanie do Carcassone jest naciągane przyznaję – ale miałęm podobne odczucia przy grze, pomimo jeżdżenia pociągami i zbierania towarów. Podobne nie znaczy takie same – ja wolę Days of Steam i z chęcią zagram znowu. Gorzej, że Aga stwierdziła że bardziej podoba jej się C: The Castle ;P
Dzięki yosz utwierdziłeś mnie w przekonaniu, że ta gra nie zawita do mojej kolekcji, a tak chciałem kupić pierwszą grę kolejową i stawiałem na Days of Steam. Cena czyni cuda, ale nie wtym wypadku. Po za tym dobra robota !
Maras, DoS chyba jedzie na popularności kolejowej tematyki. Przepis na dobrą sprzedaż gry: zrób grę o tematyce kolejowej (tory + przewożenie towarów), zrób brzydką i ascetyczną grafikę, daj w nazwie „Steam” :-p
Sama okładka nie jest taka zła. Ale tory i rewersy rzeczywiście ascetyczne, wszystko to wyglada jak jakiś prototyp.