Home | Wydarzenia | Festiwal w Brzegu trwa!

Festiwal w Brzegu trwa!
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Wczoraj w nocy wróciłem z Festiwalu Gier w Brzegu i nie pozostaje mi napisać nic innego jak to: Jeśli czytasz te słowa w niedzielę do południa, i mieszkasz w miarę blisko – nie zastanawiaj się, wsiadaj w auto i pędź do Brzegu. Festiwal jest fantastyczny! O szersze omówienie imprezy pokuszę się już wkrótce, lecz póki co, telegraficzne informacje, gorący materiał! Festiwal Gier w Brzegu – tak jak zapowiadali organizatorzy – odbywa się w przepięknym miejscu, sala w ratuszu sprawia imponujące wrażenie. Na podłodze dywany, stoły ciężkie, porządne, duże, krzesła wygodne, mięciutkie, sufit z drewnianych bali, tak skonstruowany, że wycisza zgiełk i nie ma tego niefajnego pogłosu jaki znam z Pionków… Miejsce IDEALNE.

Festiwal Gier w Brzegu to świetna frekwencja, gdy wyjeżdżałem było około 190 uczestników, czyli niewiele mniej niż na ostatnim Pionku. Na sali tego tłoku jakoś nie było czuć i nijak nie potrafię tego wyjaśnić – co prawda carromowcy byli ukryci w sali lustrzanej, bitewniacy (Flames of War) w jeszcze jednej salce… No nie wiem jak to możliwe, ale generalnie super, bo frekwencja duża, a tłoku brak! Grało się bardzo wygodnie, przy super stołach (chciałbym mieć taki w domu!), na wygodnych krzesłach (chciałbym mieć takie w domu!), w miłej atmosferze (no nie, Salou nie chciałbym mieć w domu, zjadłby mi całą lodówkę)…

Festiwal w Brzegu to fajne stoiska – było stoisko sklepu rozegranetropy.pl, było stoisko firmy Logorajd, stoisko Lacerty, stoisko sklepu sfan.pl oraz gliwickiego sklepu uzyrafy.pl. O ile wiem, stoisko Żyrafy nie robiło mega obrotu i kupujących ze świecą szukać. Nie wiem jak inne stoiska. No i nie wiem co będzie dziś, w niedzielę. Nie mniej, z punktu widzenia uczestnika obecność tylu stoisk była bardzo miła.

Festiwal w Brzegu to super loteria, która trwała przez całą sobotę (i niedzielę też), w której uczestnicy mieli szanse wygrać gry planszowe. Ja przybyłem do Brzegu z Silentem i Salou, Silent wygrał Hej to moja ryba, Salou wygrał Othello, a ja nic :(

Festiwal w Brzegu – oceniając go po jednym dniu – to rewelacyjna impreza, polecam ją wszystkim, a kilka słów jeszcze o niej napiszę, już nie na gorąco!

P.S. Silent, gdy wychodziłem już do domu spytał zmęczony: „Ile jeszcze razy to powtórzysz?”. Nie pozostaje mi powtórzyć to jeszcze raz. Na śniadanie wygrałem z Silentem w Pentago. Na drugie śniadanie wygrałem w Wikingów. Na obiad wygrałem (no nie, byłem drugi, brakło mi 1 pts.) w Tikki Topple, a na deser wygrałem w Chicago Express. Jak tu się dziwić, że Festiwal uważam za imprezę roku…? ;)

2 komentarze

  1. Avatar

    świetna sprawa:) takie imprezy powinna dotować UE:)

  2. Avatar

    Trzewiku, nie trzeba było wyjeżdżać. Okazało się, że Twój numerek wygrał coś w niedzielę. Niestety jako że Cię nie było, nagroda trafiła do puli z powrotem.

Leave a Reply to Piotr Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*