Otóż jestem leniwy. Z tego swojego lenistwa generalnie zdaję sobie sprawę już od maleńkości. W dzieciństwie nie podobało mi się wychodzenie z koszem na śmieci. W późniejszych latach nie lubiłem sprzątać mieszkania. Dzis nie lubię ścinać trawy w ogródku. Co lubię najbardziej to pić herbatę i czytać książkę. Widzicie, nawet jak w piłkę gram, to gram leniwie. Poruszam się po boisku truchtem, wmawiając wszystkim, że jestem jak Zinedine Zidane. Biegam mało, ale mądrze. Oj, tak, zdecydowanie jestem leniwy. W ostatnich tygodniach zaś z dużą dozą zaskoczenia odkryłem, że moje lenistwo ma wpływ na mój planszówkowy gust.Kupiłem swego czasu Cleopatrę i stowarzyszenie architektów, ale po jednej partii sprzedałem. Pożyczyłem od Salou Agricolę, ale po jednej partii szybko oddałem. Mam co prawda Space Dealera, ale na samą myśl o rozkładaniu tego wszystkiego… Nie pamiętam kiedy ostatni raz weń grałem. Oj, tak, jestem leniwy. Zbyt dużo komponentów, dużo babrania się z klocuszkami, układania ich, potem sprzątania tego cholerstwa… Lenistwo ma znaczący wpływ na to jakie gry znajdują się w mojej kolekcji. Większy niż dotąd podejrzewalem.
W świetle tego co napisałeś wydaje się, że idealna grą dla Ciebie będzie: Papier, Nożyce, Kamień ;-)
Gdzie tam… Całe to machanie rękami :( Tylko się człowiek spoci.
Hehe ;) To moze hive? Chociaz nie, bo trzeba otwierac torbe… Najlepiej pograc w czekanie ;)
Dobry tekst. Faktycznie ilość komponentów jakie należy przygotować do rozgrywki jest męcząca… szczególnie jeśli gra jest do setupu niewspółmiernie krótka.
niewspółmiernie długa gra do setupu to też chyba nie najlepiej…
Jeśli setup trwa 0.5h a i gra 0.5 to jest dziwne… jeśli gra trwa 2h a setup 0.5 to już jest bardziej dopuszczalne ;-)
Jeśli gra trwa 3 lub więcej to zdecydowanie nie jest dla mnie ;-)
a i kolejnego odcinka 'stacji kredens’ też się niechce zrobić, nie? :)
3 odcinek Stacji Kredens został nagrany już jakiś czas temu – teraz tylko dojrzewa jak dobre wino ;-)
Trzewik powinien zacząć grać w myślach jak niektórzy szachiści. Chociaż nie, to takie męczące. ;-P