

10. draco (BMW Sauber) 14 pkt. 5 wyścigów
10. Raj (McLaren) 14 pkt. 2 wyścigi
15. Iza (Jordan F1) 1 pkt. 1 wyścig
16. Klos (Wiliams) 1 pkt. 1 wyścig
17. Daniel (Spyker F1) 0 pkt.
17. Cieślik (Jordan F1) 0 pkt.
17. Jaś (Super Aguri F1) 0 pkt.
17. Mikołaj (Toro Rosso) 0 pkt.
17. Mikołaj II (Toro Rosso) 0 pkt.
17. Siepu (Super Aguri F1) 0 pkt.
17. Zephyr (BMW Sauber) 0 pkt.
Mistrzostwa Warszawy 2008 – klasyfikacja generalna konstruktorów
10. Spyker F1 0 pkt.
10. Super Aguri F1 0 pkt.
10. Toro Rosso 0 pkt.
W kategorii kierowców Dasilwa zdominował tegoroczną edycję zawodów i zdeklasował konkurencję zdobywając komplet punktów. Tytuł mistrzowski przypadł mu więc jak najbardziej zasłużenie. Vice-mistrzem został Pancho, który nie obronił tytuły z przed roku. II-vice mistrzem został Sztefan, który po raz pierwszy dostał się do elitarnej trójki najlepszych kierowców danego roku. Jednak również jak najbardziej zasłużenie.
W kategorii konstruktorów różnice w czołówce były minimalne. Po tytuł mistrzowski roku 2008 sięgnęła para kierowców Pancho i Ja_n jeżdżących pod szyldem Renault F1. Vice-mistrzem w kategorii konstruktorów został Mefiug i Sztefan, czyli Toyota, a II vice-mistrzem Ferrari czyli Dasilwa oraz Beku.
Szczegóły z całego przebiegu zawodów można znaleźć tutaj.
Na koniec niech przemówią liczby. Przez całe Mistrzostwa Warszawy 2008 przewinęło się 23 kierowców reprezentujących 12 zespołów. W tym była jedna kobieta i aż 22 mężczyzn. W ciągu wszystkich siedmiu tras do największej liczby wyścigów zakwalifikowali się: Don Simon i Pancho (6 wyścigów). Największą liczbą zdobytych pierwszych miejsc może pochwalić się Dasilwa (4 razy). Najwięcej pole position w kwalifikacjach zdobył Mefiug – 3 razy. Najszybciej przejechane okrążenie biorąc po uwagę wszystkie trasy: Mefiug (7 18.2 sek.)
W stosunku do poprzedniej edycji nastąpiło zmniejszenie liczby uczestników o 57%, w tym zmniejszenie liczby uczestniczących kobiet o 50%. Spowodowane to jest głównie zmianą konwencji zawodów, z aktywnego zapraszania osób do brania udziału, na rzecz zabawy tylko dla ochotników (zawodowców). W drugiej edycji wzięło udział 28% graczy poprzedniej edycji. 60% uczestników Mistrzostw Warszawy 2008 to byli starzy wyjadacze, pozostałe 40% graczy to byli debiutanci.
Z nowych reguł na pewno odniosł sukces mechanizm dobieranie się do zespołów przez samych kierowców i zrezygnowanie z losowania. Największy problem był z ustalaniem godzin rozgrywki, ale koniec końcem i w tym udało się znaleźć kompromis.
W przyszłej edycji warto rozpatrzyć możliwość dokupienia drugiego dodatku (specyficzne zakręty), wprowadzenia pitstopów i innych odświeżających rozwiązań. Warto też wrócić do zawodów złożonych z 5, góra 6 tras. Każda wyższa liczba jest zbyt czasochłonna i wyczerpująca.
Jeszcze raz chciałbym wszystkim podziękować za te dwa miesiące fantastycznej zabawy. Do zobaczenia w przyszłym roku. Mam nadzieję, że do tego czasu powołam do istnienia stronę z prawdziwego zdarzenia o warszawskich mistrzostwach w Pitchcar mini.
Prawie ujrzalem przed oczyma ten najdnudniejszy sport swiata.
Brawo!
;P
zielu,
z pewnością Pitchacar mini jest ciekawszy niż prawdziwa Formuła 1 :P
no.. ładnie, pod bokiem takie zawody, a żadnej reklamy..
Dajcie znac, jeśli będziecie coś organizować w przyszłości..
jesli chodzi o zasoby sprzętowe – dysponujemy 2 podstawkami i oboma dodatkami..
maciejmarks@o2.pl