Trochę poprzewracało mi się w życiu stąd i taka długotrwała przerwa na Games Fanatic i aktywnym planszówkowym życiu. Niestety może się to nie zmienić. Z dniem dzisiejszym rezygnuję też z funkcji redaktora naczelnego magazynu Świat Gier Planszowych po trzech numerach tego pisma (wciąż liczę, że trzeci numer pojawi się wkrótce w sklepach :)). Nad czwartym numerem i tak już z powodu osobistych problemów nie pracowałem, a moje zadania przejął ja_n (czy na stałe to już od niego pewnie zależy i wkrótce się tego dowiecie). Dzięki za to, że byliście czytelnikami Świata Gier Planszowych za mojej kadencji i mam nadzieję, że pozostaniecie z tym pismem i za przyszłych redaktorów naczelnych. Cieszę się, że pismo wam się podobało (przynajmniej tak wynikało z licznych recenzji i komentarzy) i moja wizja magazynu spełniła wasze oczekiwania.
Dzięki również za ponad roczne śledzenie niniejszego blogu, gdzie zawsze z niezwykłą przyjemnością siadałem do pisania kolejnego tekstu. Czy Games Fanatic będzie się dalej rozwijał? To głównie zależy od zespołu skupionego w tym serwisie i ich zasobów czasowych. Oczywiście GF nie zamykam, licząc, że znajdę jeszcze w przyszłości czas, aby od czasu do czasu coś tu zamieścić. Natomiast na pewno nie będzie tak jak było dawniej. Stąd w ostateczności blog zarośnie najwyżej wirtualnym chwastem i zniknie w zasobach Internetu. Wszystko bowiem przemija.
Na koniec chciałbym wytłumaczyć się czym spowodowane są moje decyzje i nieobecność w planszówkowym światku i zachęcić do wspierania funduszu, na którym zbieramy pieniądze dla naszej córeczki. Z góry dzięki za pomoc.
Pozdrawiam
Pancho
Redaktor naczelny
Świata Gier Planszowych i
Games Fanatic
szok…
Mogę domyślać się w jakim jesteś stanie, bo też mam córeczkę w tym wieku i spędziłem kilka tygodni w szpitalu, ale na szczęście już jest dobrze.
Pancho, nie daj się!
Marku, nie znajduję słów… nawet te bardzo wielkie słowa to w tym przypadku za mało… wszystkie pieniądze, które miałem do końca roku przeznaczyć na gry wysyłam na Twoje konto. Trzymajcie się!
jestem wstrzasniety, pisane slowo nie jest w stanie wyrazic szoku, myslami jestem z toba…
od dawna czytuję ten blog…
Los ciężko Was doświadczył – stawcie mu czoło, nie poddawajcie się, walczcie
Jestem mocno wstrząśnięty i bardzo Wam współczuję. Trzymajcie się!
Jestem z Wami całym sercem!
Informuję gdzie tylko się da. Miejmy nadzieję, że wspólnymi siłami pomożemy w odczuwalny sposób.
Pozdrawiam serdecznie
Andy
trudno się pisze przez łzy, trzymaj się Pancho! Jest nas dużo, a każdy z nas zna wiele, wiele osób, to ogromna siła myśli i możliwości
:( Twoje odejście to Wielka strata, trzymaj się – będzie dobrze.
Trudno to jakoś skomentować…
Życzę wytrwałości i dużo siły!