Home | Wydarzenia | Bazikowa działka 30.04 – 2.05

20 komentarzy

  1. Avatar

    Swietna relacja. Szkoda, ze mnie nie bylo, ale niestety praca nie pozwolila :-(.

    Filmiki to rewelacyjny dodatek – trzeba wiecej ich robic i umieszczac na blogu…

  2. Avatar

    Jezeli chodzi o filmiki, to o ile takie jak teraz – kilka kadrow z muzyczka – sa fajne jako relacje z imprezy / spotkania, to raczej nie sprawdzaja sie jako recenzje czy przedstawienie gry. Super byloby zobaczyc jak po prostu ktos te gre prezentuje, opisuje skrotowo podstawowe elementy – mysle, ze czas abys Pancho sprobowal pokazac sie w kadrze i powiedzial pare slow :-).

  3. Avatar

    No nie badzmy az tacy radykalni, by Pancho przed obiektyw pchac :-).

  4. Avatar

    Bardzo sympatyczna lektura. Filmiki może nie sprawdzają się jako recenzje ale z pewnością dodają napięcia całej relacji ;)

  5. Avatar

    Filmiki – nowa jakość na blogu, brawo! Opisy bardzo ciekawe. Chciałbym natomiast o pewnej rzeczy… W 1 nr ŚGP była recenzja dodatku do Verflixxt, a teraz zapowiada się recenzja do Glanz und Glory. Czy nie byłoby lepiej recenzować najpierw podstawki? TuT napewno jest wart recenzji (w końcu SDJ), no chyba że będzie recenzja i tego i tego. Pozdrawiam.

  6. Avatar

    Pancho – widze, ze masz jakis uraz do Lizardow chyba. Co ciekawe – u mnie gra robi (mozna powiedziec) mala furore, takze tym bardziej mnie dziwi totalne jej zgnojenie. A Twoje argumenty sa totalnie bzdurne (jedynie moge zgodzic sie z kiepska instrukcja).

  7. Avatar
    Adam (folko) Kaluza

    :-) AvantaR, stwierdzenie że argumenty są totalnie bzdurne nie jest argumentem ;-)
    Nie grałem w Gildię, więc nie będę jej oceniał. Czytałem tylko instrukcję… znam gorsze, więc też nie krytykuje. Faktem jest, że na forach można znaleźć dużo więcej negatywnych ocen, niż pozytywnych. Tych drugich z czasem jest coraz mniej… o czymś to chyba świadczy :(

  8. Avatar

    folko: gdzie sa te negatywne i pozytywne opinie, bo kurcze ja zadnych wlasnie nie potrafie znalezc :/

    Jeszcze mi sie nie zdarzylo, zeby w Gildie wygral ktos, bez zadnej taktyki – kupujacy co popadnie. Klocilbym sie tez, czy wszystko zalezy od tego jak karty podejda. Na pewno ma to jakis wplyw – ale wiecej zalezy od tego w jakiej kolejnosci gracz je bedzie wykladal i jak zachowaja sie gracze (juz nie raz mialem sytuacje, ze zostawilem sobie fajna karte na koniec, a tutaj zdziwienie – przeciwnicy przeczuli to i mnie wyrolowali). A karty przynoszace dochod zawsze fajnie wygladaja, dopoki nie przychodzi czas podliczenia – wtedy troche boli, ze za duze majatki dostaje sie tak malo punktow.

    Ale coz, widac mam kiepski gust, bo jak dla mnie jest to jedna z najlepszych polskich gier (na pierwszym miejscu wciaz Neuroshima).

  9. Avatar

    avantar – u mnie gildia ma 2/10. bardzo wierze ze mozna by z niej zrobic cos jadalnego, niestety jest to kolejna polska gra ktora az krzyczy w niebiosa „nikt mnie nie testowal”. taktyka – cala taktyka to wylosowac w 2och posiadlosciach 2jke i cos jeszcze. kilka razy. o kilka wiecej niz przeciwnicy. potem pozostaje nam juz kupowac co popadnie, a przeciwnikom coraz bardziej wkur… patrzec na zegarek. ostatni raz kiedy tak sie czulem to w okolicach wczesnej podstawowki grajac w wojne – przeciwnik ma 3 asy, ja mam 1, w zasadzie wiemy ze wygra, ale wiemy tez ze potrwa to NAPRAWDE dlugo zanim gra sie skonczy. tak sie czujesz tutaj jak ktos odskoczy w dwojkach. kasy widac ze jest za malo zeby cokolwiek ciekawego zrobic. jak cos kupisz fajniejszego nie zostawiajac kasy to wystawiasz sie na wypadniecie z gry jesli trafi w ciebie niefart poborcy. herby to jakies nieporozumienie – PO CO SA KARTY Z JEDNYM HERBEM? czemu ten jeden herb sie zmienia? nie prościej nie narysować żadnego? kolejna rzecz – czemu na boga nie ma reguly ze wyrzuca sie kilka kart na poczatku zeby kazdy mial tyle samo kolejek? tak trudno nie premiowac tak silnie gracza pierwszego?

    re: jedna z najlepszych polskich gier – tu sie zgadzam. spośród wydanych polskich gier może spokojnie bić się z innymi o miano drugiej najlepszej. tylko, niestety – i co z tego. (nie grałem w bonaparte i nigdy nie zagram)

    i na koniec – polski wydawco gier polskich autorow – zanim wtopisz kase w nowe 'dzielo’, pewne minimum to dac kilku nowym osobom instrukcje, i popatrzec z boku czy potrafia bez podpowiedzi poprawnie rozegrac jedna partie. nie chcecie testowac mechaniki, poprawiac zmudnie przez setki testowych gier – trudno, wasz wybor. nie przetestowanie instrukcji przez przepuszczenie jej przez 2 grupy z ktorych kazda zagra raz – to juz totalne olewanie potencjalnego klienta. glupi jest jak rozumiem, i i tak kupi, tak?

    (calej instrukcji nie dalem rady przeczytac, kilka natomiast rozdzialikow przeczytalem po kilka razy probujac rozwiac watpliwosci rozne)

    (ciekawostka: jestem beta-testerem kilku map do AgeOfSteam-a. autor najpierw rozegral kilkadziesiąt partii sam przepuszczając kolejne wyniki przez komputer szukając miejsc za silnych, potem zebrał kilkadziesiąt gier od testerów, podesłał zmodyfikowane reguły, miesiąc później pojawiły się znów drobne zmiany, i znów czeka na kilkadziesiąt rozgrywek zanim coś zmieni albo uzna że jest ok. nie wiem ile to jeszcze potrwa…)

  10. Avatar
    Adam (folko) Kaluza

    Wątek na Smolnej na g-p, jest kilka informacji o Gildii, chyba jeszcze spotkania z Krakowa, ale to już nie na 100%

    Mimo opinii Bazika, którą sobie bardzo cenię, przy okazji spróbuję zagrać w Gildię, jakie będą wnioski – pewnie napiszę/

  11. Avatar

    folko – ja wychodzę z założenia że raz w każdą grę zagrać trzeba jeśli jest okazja. opinie innych wpływają tylko na to jak bardzo szukam okazji do spróbowania, nie na to czy jestem gotów spróbować. tak więc jak najbardziej popieram że zagrać przy okazji jak najbardziej warto.

    (jedyny wyjątek robię dla gier wojennych. te nie dostają żadnej szansy, ale z drugiej strony nic negatywnego nie mam o żadnej do powiedzenia)

  12. Avatar

    Ja nie o Gildii, ale o blogu. Fajnie, że wreszcie odżył na dobre!

    Filmiki z napisami bardzo ciekawie zrobione. Może rzeczywiście warto pójść jeszcze bardziej w stronę BGWS. Choć wtedy blado wypadałby dopisek „pełna recenzja w ŚGO#2” :P

    Tylko taka drobna uwaga odnośnie Glanz und Gloria. Każdy z tekstów jest odrębną całością (również te z wiadomym dopiskiem). Miło, że jednak przed recenzją kilka zdań o różnych grach można przeczytać. Czy jednak we fragmencie Glanz und Gloria nie brakuje czegoś? Tekst nagle się urywa. Nie ma słownej oceny gry. Jakiegoś krótkiego podsumowania.

  13. Avatar

    folko – to szkoda, ze nikt nie chce sie wrazeniami dzielic w temacie o Gildii. Nie wszystkim chce sie czytac o graniu Warszawiakow w temacie o Smolnej czy Krakusow gdzies tam indziej :(

  14. Avatar

    Nataniel
    mysle, ze czas abys Pancho sprobowal pokazac sie w kadrze i powiedzial pare slow :-).

    Powiedzmy, że myślę o tym od dość dawna. Powiedzmy, że mam obecnie teraz na to możliwości pod względem infrastruktury :) Póki co nie mam jednak na to czasu, bo to jednak nie zajmuje chwili (nagranie, montaż itp.) Faktem jednak jest, że mam to na uwadze :)

    maluman
    W 1 nr ŚGP była recenzja dodatku do Verflixxt, a teraz zapowiada się recenzja do Glanz und Glory. Czy nie byłoby lepiej recenzować najpierw podstawki? TuT napewno jest wart recenzji (w końcu SDJ), no chyba że będzie recenzja i tego i tego.

    Niestety takie zarzuty jak Twoje pojawiają co pewien czasu. Dlaczego jest opis strategii Caylusa zamiast najpierw recenzji Caylusa, dlaczego nie piszemy o Memoir ’44, dlaczego dodatek TuT zamiast podstawki, podobnie z That’s Life. Cóż wybraliśmy jakąś wizję pisma i trzeba się jej trzymać. Generalnie unikamy opisów gier, które są bardzo znane w Polsce i miały już swoje recenzje. Chcemy przybliżać gry do tej pory nieznane/nieopisywane. Wyjątkiem są polskie wydania znanych gier jak w przypadku recenzji EiT czy Wsiąść do Pociągu : Europa, które będą w numerze drugim. Wiem, że ciągle pojawiają się nowi gracze, którzy nie znają hitów ostatnich lat, ale musimy też uszanować ludzi, którzy interesują się planszówkami nie od wczoraj. Dla nich tego typu recenzje będą odgrzewaniem starych kotletów. Niemniej planuję jakoś to pogodzić. Na przykład myślę o artykule przybliżającym pokrótce gry z kategorii must-have z ostatnich lat i znalazłyby się tam takie gry jak TuT, Caylus itp. Jednak jak napisałem będzie to wyjątek, nie reguła. Świat planszówek idzie teraz strasznie do przodu i ŚGP chce być na bieżąco z rozwojem, a nie stać w miejscu.

    Sztefan
    Tylko taka drobna uwaga odnośnie Glanz und Gloria. Każdy z tekstów jest odrębną całością (również te z wiadomym dopiskiem). Miło, że jednak przed recenzją kilka zdań o różnych grach można przeczytać. Czy jednak we fragmencie Glanz und Gloria nie brakuje czegoś? Tekst nagle się urywa. Nie ma słownej oceny gry. Jakiegoś krótkiego podsumowania.

    Tak, masz rację. Ale pisałem recenzje dodatku do ŚGP i naprawdę trudno pisać w dwóch miejscach o tym samym trochę inaczej. Z drugiej strony nie chcę już teraz pisać szczegółowo, dostarczając dokładnie swoich wrażeń, bo kto wtedy przeczyta tekst w ŚGP. Niestety taki ból prowadzenia jednocześnie blogu i ŚGP :)

    AvantaR
    Pancho – widze, ze masz jakis uraz do Lizardow chyba.

    Czy ja piszę, że Lizardy zapłaciło ci, żebyś pisał pozytywnie o tej grze albo twierdzę, że niemiłosiernie im się podlizujesz? Nie piszę takich rzeczy to dlaczego mi zarzucasz jakieś urazy do Lizardów?

    Co ciekawe – u mnie gra robi (mozna powiedziec) mala furore, takze tym bardziej mnie dziwi totalne jej zgnojenie.

    Cieszę się twoim szczęściem, ale u mnie furory nie zrobiła. Stąd moja niezbyt pochlebna recenzja.

    A Twoje argumenty sa totalnie bzdurne (jedynie moge zgodzic sie z kiepska instrukcja).

    Mocna kontrargumentacja, ale niestety pozostaje niewzruszony.

  15. Avatar

    widze ze blog wkracza na niwy poziom jakosci :-) (i dobrze)

    fajna relacja, zastanawia mnie tylko ocena 3 dla Fire&Axe.. (nie gralem, tak tylko sie zastanawiam, bo z jakichs strzepkow informacji kotre do mnie docieraly F&A zapowiadal sie na wiekszy hit.

  16. Avatar

    Cóż.. smucą takie oceny Gildii, tym bardziej, że była testowana i to dośc mocno. Z drugiej strony może nie jest najszczęśliwszym pomysłem objeżdżanie wydawnictwa i całej grupy testerów z tego powodu, że gra się nie podoba.

    Co do samych argumentów, to muszę przyznać że w grach w których uczestniczyłem nie wystąpił ani element śnieżnej kuli – nie jest wcale tak prosto zbudować dużo majątków z dwójkami tak, aby jescze mieć ułożenie gwarantujące sensowną ilość punktów w razie zarządcy.

    To jak podejdą karty jest ważne, ale w przeciągu gry mniej więcej się wyrównuje, no chyba ,że któs ma kolosalnego pecha.

    Na zakończenie: w takiej skali ocen jak na tym blogu Gilida dostałaby u mnie 3. Po troszę obawiam się, czy w świecie planszówkomaniaków nie panuje już jakiś wewnętrzny lęk przed produkcjami Lizardów.

  17. Avatar

    ja się nie kryję z tym że mam lęk przed polskimi grami, lizardy nie są tu żadnym wyjątkiem.

    kula śnieżna – jeśli ja mam tylko dwie dwójki, ale reszta nie ma nic, to już tylko ja tak naprawdę rozdaję karty. przynajmniej tak to u nas było.

    czy jest ktoś w warszawie (bywający na smolnej nawet może) kto ma podstawy uważać że gra zgodnie z regułami? (inne podstawy niż 'no przecież przeczytałem’)? w sumie nie wykluczam że krytykuję inną grę niż tę w którą grali autorzy…

  18. Avatar

    tak, ale
    1.dwie dwójki muszę mieć wspólny herb- dwójka nie daje kasy jak jej z czymś nie połączysz.
    2. pamiętaj, że dwójka każdej dziedziny daje kasę raz, takze dwie dwójki rycerskie nie dają dówch kasy.
    3. W grze na 3-4 osoby mając 2 kasy na początek nie możesz przeciaż wygrać więcej niż 1 góra dwie licytacje w obiegu, a wtym czasie przeciwnicy zarabiają przynajmniej 1 kartę. ( niezakupiony pierwokup)

    Być może mały retusz postaci- prz grze w więcej osób zawsze „licytator” ma prawo zebrać kartę kapitału jeśli któs kupi posiadłość drogą licytacji rozwiąże problem?

    Z tą znajomością reguł jest nieźle wesoło, bo nawet nizej podpisany ( raczej wyzej) betatester pierwsze dwie gry spędził ślepiąc po instrukcji tak to wszystko w niej namotane ( co gorsza było jasne w wersji testowej…)

    Ale jakbyś miał ochotę zagrać mogę wpaść na smolną, może się uda, a moze i ja się zniechęcę:) ?
    Pozdrawiam

  19. Avatar

    „1.dwie dwójki muszę mieć wspólny herb- dwójka nie daje kasy jak jej z czymś nie połączysz.”

    to zdanie sugeruje ze jest cos w regulach o czym nie wiem. wiedzialem ze musze miec dwojke z czyms jeszcze, ale zupelnie nie rozumiem o co chodzi z tym wspolnym herbem.

    jak bede wiedzial ze uda mi sie wpasc na smolna to sie zglosze :-) (w tym tygodniu bede chyba tylko na sekunde kolo 17tej)

  20. Avatar

    Lub raczej ja nie zrozumiałem co Ty miałeś na myśli:)

    Żeby dwójka dawała zysk musi być z czymś połączona, ale żeby mogła być połączona z jakimś innym budynkiem musi mieć z nim wspólny herb.

    O to mi chodziło. Możliwe że jeszcze nie obudziłem się po seminarium…

Leave a Reply to Adam (folko) Kaluza Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*