Home | Felietony | Weekendowe przemyślenia (1)

Weekendowe przemyślenia (1)
Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę

W końcu udało mi się zebrać w sobie i coś napisać. Mam nadzieję, że w poniedziałkowe poranki w miarę regularnie zaczną pojawiać się moje przemyślenia – oczywiście związane ze światem g-p. Jeśli jednak odpłynę trochę w inne klimaty proszę o wybaczenie.

Od jakiegoś czasu bawię się w robienie gier. Jakiś czas to określenie dość luźne. Nie jest to jednak rok, dwa. Pierwsze moje pomysły powstawały kilkanaście lat temu, nie o tym jednak chciałem pisać.
Ostatnio męczy mnie problem pomysłu, a dokładnie Pomysłu. Dla mnie ideałem gry jest go. Banalne zasady z niesamowitym Pomysłem brania terytorium i dążące do nieskończoności możliwości. Nie przekonują mnie gry, w których pojawiają się dziesiątki rozwiązań dla specyficznych zależności, setki opcji itp.

Pomysł w grze to coś, do czego chciałbym dążyć, ale czym dłużej się bawię grami, tym większe mam wrażenie, że Pomysły są w większości wyczerpane. Jeśli uda mi się jednak coś wymyślić będę bardzo szczęśliwy i oczywiście poinformuję o tym czytelników blogu.
Na razie niestety swoje pomysły opieram o coś co gdzieś już spotkałem? nie mam jednak w związku z tym jakiś wyrzutów sumienia, bo robi tak 99,99% twórców gier. Ten jeden promil zostawiłem na wszelki wypadek.

Na zakończenie mała zabawa, co dla Ciebie mój czytelniku, jest największym Pomysłem w grach planszowych. Dla mnie jest to chyba przeskok piona? coś co występuje w tak wielu grach, co wymyślił jakiś geniusz, którego nigdy nie poznamy…

10 komentarzy

  1. Avatar

    z pomysłów starych- kostki:)
    z nowszych- wszystkie abstrakcyjne, niezwiązane z tematem gry elementy mechaniki, które twórcy gier wykorzystują (modular board, Action Point Allowance System , territory control, card-driven game, point-to-point board..).

    Mam wrażenie że gry powstają tak- to weźmiemy system kart z gry XXX, idee planszy z YYY, zarządzanie zasobami z AAA, warunki zwycięstwa z BBB- no i jesli składniki były odpowiedniej jakości to produkt finalny też wyjdzie nienajgorszy:)

    pytanie do folko-czy nie wzorujesz sie na istniejących tytułach przy tworzeniu swoich? grałem w Glika, podobał mi się, no i widze w nim punkty akcji, dochodzenie do domku (mi sie kojarzy z Chińczykiem:D ), modularną planszę itp itp.
    Co do pomysłu- oczywiscie super byłoby taki mieć, tylko szansa ze będzie to coś grywalnego jest mała…
    a przy wzięciu gotowych sprawdzonych idei szansa ze stworzymy dobrą grę rośnie…

    W ostatnich grach widzę głównie pomysł y w dziedzinie tematu-Evo, Primal Soup, Reef Encounter- tematyka ekonomiczno-wojenna nieco się zużyła, tematyka biologiczna pewnie jeszcze udźwignie parę tytułów

    Cóż, na szczęście nie wszyscy tak robią i mysle ze będziemy mieli trochę nowych pomysłów z dziedziny mechaniki.

  2. Avatar

    Moim zdaniem Pomysł w obecnych czasach to nowatorskie wykorzystanie już istniejącej idei, ale na innym poletku niż do tej pory występowała. Przenoszenie różnych konceptów między róznymi mediami lub gatunkami. Pobranie czegoś z planszówek do gier komputerowych i vice versa. Zagarnięcie pomysłu z filmu czy książki do gry. Często to wystarcza, aby odbiorca uznał, że dany Pomysł jest odkyciem, oryginalnym podejściem do tematu.

    Jeżeli mówimy o mechanice, a nie o fabule, to na pewno pomysł kostki jako przenośnego, eleganckiego generatora liczb losowych wart jest wspomnienia.

  3. Avatar

    Dla mnie mistrzem Pomysłów jest Reiner Knizia. Ten człowiek ciągle szuka nowych dróg do tworzenia gier. Zważywszy ile gier projektuje, trudno mu uniknąć powtarzania samego siebie. Wystarczy wspomnieć, że jego pomysłem była rozgrywka kooperacyjna w Lord of the Rings. Knizia bardzo lubi licytacje w grach, ale trzeba przyznać że wynajduje różne sposoby licytowania (z ciekawszych wymienię moje ulubione Amun-Re oraz Money). Jego gry są bardzo często niepodobne do żadnych innych – Taj Mahal, Tower of Babel, Through the Desert, Tygrys & Eufrat, Lord of the Rings. Ostatnie jego pomysły to wykorzystanie elektroniki w grach – King Arthur i Island, gry o których nie wiem jeszcze dużo, ale wykorzystanie przewodzących tuszów drukarskich pozwala grze dopasowywać się do ruchów graczy i reagować na nie w sposób niemal magiczny. Ten kierunek uważam za znacznie bardziej obiecujący niż granie na dotykowym ekranie LCD o którym wspominał niedawno Pancho.

  4. Avatar
    Adam (folko) Kaluza

    Co do moich inspiracji, jak powstają pomysły itp. to pozwolę sobie nieodpowiedzieć :)
    Po prostu w następnym „odcinku” o tym napiszę… chyba że coś mi wypadnie.

  5. Avatar
    Przeklęty z Krypty

    0,01% to 0,1 promila a nie 1 ;)

    jak sama nazwa wskazuje:
    pro-cent -> 1/100
    pro-mil -> 1/1000

    To takie moje wymąrdzanie żeby powiedzieć coś konstruktywnego bo z szacownymi przedmówcami o pomysłach i mechanikach nawet nie mam co udawać rozsądnej polemiki :)

  6. Avatar
    Adam (folko) Kaluza

    :( pomyłka, dziękuję za uwagę…

  7. Avatar

    Dla mnie najlepsze pomysły łączą mechanikę z tematem. Pomysł to takie uproszczenie skoplikowanej rzeczywistości, które nie zatraca poczucia tematu. Im większe uproszczenie i większe poczucie tematu tym lepiej. Dlatego fenomenami samymi w sobie są dla mnie Go oraz Tygrys&Eufrat (choć T&E zawiera błąd geograficzny, o którym mało kto wie).
    Z innych genialnych pomysłów, jeszcze nikt nie wymienił kart, a im też należy się miejsce.
    Absolutną nowością byłaby dla mnie gra w przestrzeni czterowymiarowej. Niestety niewielu byłoby w stanie w taką grę grać.

  8. Avatar

    Po pierwsze, Reiner Knizia to nie jest dla mnie pan z Pomysłem – gośc produkuje gry taśmowo i są to gry czysto rzemieślnicze w moim odczuciu. Dobre, porządne gry o eleganckich mechanikach, ale nie wnoszące niczego specjalnego, czegoś co by mnie zachwyciło. Dla mnie projektantem z Pomysłem jest Wolfgang Kramer dla przykładu. Jego „Torres”, „Die handler” czy nawet „Gulo Gulo” to wspaniałe, obfite gry w których setting łączy się z ciekawa mechaniką. Ale ja po prostu lubię gry z różnymi kartami, żetonikami, akcjami :)

    Pomysł dla mnie zaś, to nie tyle sprawne wykorzystanie już gotowych wzorów (odpowiednie ich posklejanie), ale też dodanie do takiej gotowej mechaniki czegoś „Od siebie”, jakiegoś elementu który nie występuje w żadnej innej grze. Albo elementu znanego z innych gier, ale tak zmienionego że jest już w zasadzie nie do poznania :)

  9. Avatar

    Nie zgodzę się, że T&E łączy pomysł z mechaniką. Ta gra jest tylko mechaniką bez ąddnego klimatu i sensu. Takie dokładanie kafelków, wg ustalonych reguł. Jakbym grał we wzory matematyczne… Też są reguły i pomysł pewnie też, ale żeby był on jakiś WYBITNY?

    Tym niemniej doceniam Knizie – jest naprawdę wybitnym twórcą.

  10. Avatar

    Don Simon – dla Ciebie to jest może tylko dokładanie kafelków. Wolę wczuć sie w grę i mieć radość z zajmowania terytorium starożytnej Mezopotamii.

Leave a Reply to Przeklęty z Krypty Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*