Home | Wiadomości | Warianty | Warianty – Zaginione Miasta dla czterech

Warianty – Zaginione Miasta dla czterech
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Ostatnio natrafiłem na dość ciekawy wariant Zaginionych Miast. Nie miałem jeszcze okazji go sprawdzić, ale w najbliższym czasie to nadrobię. Osoby, które miały z nim do czynienia wypowiadają się o nim bardzo pozytywnie. Pojawiło się trochę więcej strategii i gra nie ma już takie pasjansowego charakteru. Wiedząc, że Zaginione Miasta cieszą się w Polsce dużą popularnością postanowiłem je poniżej zamieścić. Warto dodać, że za jego stworzenie odpowiedzialny jest sam autor gry – Reiner Knizia.

Wymagania:
– potrzebne są dwie sztuki gry Zaginione Miasta

Przygotowanie do gry:
– dwaj gracze siedzący naprzeciw siebie są partnerami i grają po jednej stronie planszy.
– z jednego zestawu bierzemy wszystkie karty. Z drugiego tylko karty o wartości 2, 3 i 4. Razem powinniśmy mieć talie złożoną z 75 kart.

Rozgrywka:
Odbywa się jak podczas dwuosobowej rozgrywki z wyjątkiem poniższych rozszerzeń:
-kiedy dodajesz karty do ekspedycji ich wartości muszą się zwiększać. Dwie karty tej samej wartości nie mogą zostać położone na tej samej ekspedycji.
-zamiast wykonania normalnej tury (zagranie i wzięcie karty) gracz może wybrać ze swojej ręki dwie karty i zakryte przekazać swojemu partnerowi. Ale nie może tego zrobić jeżeli liczba kart po tej czynności będzie wynosiła mniej niż 6. Zabronione jest też, aby partnerzy się między sobą komunikowali.

I to wszystko.

Autor sugeruje dwie konwencje, jakie warto stosować. Sporo zabawy przysporzy też tworzenie własnych.

-jeżeli twój partner doda kartę do ekspedycji, zagraj od razu kartę następną w kolejności dla tego koloru (o ile masz ją na ręce), np. po 2 zagraj 3 itd. Jeżeli nie zagrasz twój partner wie, że nie masz takiej karty i wie, że dysponuje luką, czyli, że po 2 może zagrać 4. Czym gracze więcej czekają tym sugerują sobie, że jest większa luka między danymi wartościami kart.

-użyj możliwości przekazywania kart, aby powiedzieć swojemu partnerowi, że masz jeden (lub dwa) mocne kolory. Przekaż karty o niskiej wartości, aby zasugerować, że możesz ten kolor wspierać dużą ilością kart. Przekaż karty o wysokich nominałach jeżeli to są jedyne twoje karty w tym kolorze.

6 komentarzy

  1. Avatar

    To co Pancho, przynosimy Zaginione Miasta na spotkanie klubowe zeby przetestowac ten wariancik?

  2. Avatar

    Oczywiście. Przynieś swoją, ja będę miał swoją.

  3. Avatar

    Tyle jest dobrych gier dla 4-ech graczy, a Wy chcecie grać w to coś? :-)…

    Popularność tej gry (o ile rzeczywiście jest duża) jest dla mnie zagadką…

    Pozdrawiam
    Szymon

  4. Avatar

    Ja się piszę na testy!

  5. Avatar

    [zart]ja sie nie pisze, toto nie ma osobnego wpisu w bgg, nie bedzie gdzie oceny wystawic[/zart]

  6. Avatar

    Mnie tam popularność Zaginionych Miast specjalnie nie dziwi. Gra prosta do bólu, a jednocześnie mająca to coś, że chce się grać. Duża tu rola wyczucia czasu – momentu w którym wyłożyć/pozbyć się danej karty (licząć, że los będzie dla mnie łaskawy). Specyfiką Zaginonych Miast jest chyba przerost formy nad treścią – te wielgachne karty i plansza, której mogłoby nie być. No ale czego się nie robi, żeby wypełnić pudełko i zwiększyć cenę.
    Ogólnie rzecz biorąc wydaje mi się, że najlepiej się sprzedają (przynajmniej w Polsce) gry prostsze. Na bardziej złożone chyba trudniej znaleźć graczy (pomijając kluby planszówkomaniaków)>

Leave a Reply to bazik Cancel reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*