
Z FFG współpracujemy już ponad pół roku jako dystrybutor ich gier.
2.Jak FFG zareagowało na wasz pomysł publikacji gry w Polsce? Było od razu zainteresowane, trzeba było je mocno przekonywać? Jak wygląda współpraca z nim? Traktują nasz rynek poważnie czy raczej jako jednorazową wycieczkę?
Ze względu na dotychczasową współpracę FFG samo wyszło do nas z tą propozycją. World of Warcraft jest obecnie tłumaczony na 6 języków, więc powiedzmy, że jesteśmy częścią większego projektu.
3.Jak odbywa się wydanie gry, tłumaczycie wszystkie elementy, reszta elementów figurki itp. odbywa się poza Polską?
Tłumaczymy wszystko i przygotowujemy do druku. Druk odbywa się za
pośrednictwem FFG. Obecnie pliki są już gotowe i jesteśmy w fazie
weryfikacji. Figurki są te same co w oryginalnej angielskiej wersji.
4.Niestety to pytanie też musi paść. Dlaczego tak drogo? Nie udało się wynegocjować niższej ceny? Co stało na przeszkodzie? Podatki, wysokie koszty produkcji? Nie boicie się, że ta cena jest poza zasięgiem polskich graczy?
Nie drukujemy w Polsce, więc cena jest zbliżona do standardów rynku
amerykańskiego, plus olbrzymie koszta licencji i transportu.
Druk poza krajem nie jest naszym wyborem a jedynie warunkiem umowy z FFG. Ilość sprzedanych w Polsce egzemplarzy wersji angielskiej przekonuje, że jednak polskiego odbiorcę stać na tego typu wydatek. Dla tych, którym marzy się niższa cena mamy przedpremierową przedpłatę. Można jej dokonać od lipca w wybranych sklepach (których listę zamieścimy na stronie www.wow.gozoku.pl) a także na naszej stronie.
5.I najtrudniejsze… jakie macie plany na przyszłość? Jesteście w stanie coś zdradzić, jakimi tytułami się interesujecie i chcielibyście je sprowadzić na nasz rynek?
Pod koniec czerwca do druku rusza Spellslinger – westernowa wersja settingu d20 z serii Horizon wydanego przez FFG, przymierzamy się także do innych produktów z serii Horizon – może Grimm?;)
Co do planszówek możemy jedynie powiedzieć, że dodatek do World of Warcraft jest nam bliski, aczkolwiek nie możemy w tej chwili podać żadnych konkretnych informacji czy terminów.
Ha! Czyli jednak nie była to świadoma decyzja ale wykorzystanie okoliczności. Nie może to dziwić skoro FFG produkuje wszystkie te bzdety w Chinach. Jak robią jakieś nowe edycje to rozsyłają wici w świat pytając kto jest zainteresowany i albo się człowiek zgodzi albo nie. Mam tylko nadzieję, że Gozuku wyjdzie na swoje bo chętnie zobaczę w ich ofercie inne giganty.
Fajnie poznać bliższe spojrzenie na to jak to wszystko się ułożyło. Informacja o dodatku bardzo mnie ucieszyła… bo prawdę powiedziawszy zastanawiałem się czy nie kupic teraz kiedy ceny spadają wersji angielskiej i dodatki do niej. Jednak skoro również one mają się ukazać na język polski to zmienia moje spojrzenie na „problem” :)