Przed Wami kolejna recenzja z cyklu „Veridianie zaczynają podobać się gry imprezowe”. A wszystko chyba przez to, że dobijając 40-stki obudził się we mnie instynkt macierzyński. Nagle zaczęło mi zależeć na radości dzieci wszelakich, ze szczególnym uwzględnieniem tych, którymi przyszło mi się na co dzień w pracy opiekować. Gęba mi się sama cieszy, gdy widzę roześmiane buzie siedzące przy grze planszowej lub karcianej. Choć „siedzące”, w przypadku gier imprezowych, to nie zawsze jest to, co odpowiada rzeczywistości…
Read More »