Home | Tag: Stefan Dorra

Tag Archives: Stefan Dorra

Niet! – zarąbista gra ze zmaszczonymi kartami [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Niet! to prawie zupełnie zwykła gra karciana, jak brydż, kierki czy tysiąc (z dokładnością do tego, że zamiast blotek i figur mamy numerację od 1 do 13 w tym aż trzy jedynki. Te jedynki są szczególne, dlatego jest ich tak dużo). Wistujemy, dokładamy do koloru, nie ma obowiązku przebijania. Zbieramy lewe. Podobnie jak w brydżu gramy zespołowo (ale nie są to stałe zespoły – w końcowej punktacji każdy pracuje dla siebie). Co zatem Niet! wyróżnia na tle innych gier karcianych do tego stopnia, że awansowała na grę planszową (karcianą grę planszową gwoli formalności)?

Read More »

Na sprzedaż, czyli jak opchnąć karton za 5000 dolarów [Współpraca reklamowa z 2 Pionki] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Zbić majątek na handlu mieszkaniami to marzenie każdego niedoszłego agenta nieruchomości. Naprzeciw tym marzeniom wyszedł Stefan Dorra oraz – na polskim rynku – wydawnictwo 2Pionki, wypuszczając niedawno do sklepów Na sprzedaż. I teraz każdy – fan czy nie fan obrotu nieruchomościami – może sprawdzić, jak dużego majątku mógłby się dorobić w tej branży i czy wytrzymałby istniejącą tam konkurencję.

Read More »

Bucket King 3D – świetlicowe potyczki cz.1 [Współpraca reklamowa z Jolly Thinkers] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Praca w świetlicy szkolnej to przede wszystkim hałas. Dużo hałasu. I stare komputery pamiętające jak powstawał węgiel. I dzieci walące bez opamiętania w niezniszczalne klawiatury tych komputerów. Na tym tle widzę swoją szansę i misję – aby to cyfrowe pokolenie odciągnąć od ekranów i zaciągnąć do stołu, do planszy, do kart i żetonów. Albo do… wiaderek.

Read More »

Tonga Bonga – Ze starej półki cz.26
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

W jednym z numerów Świata Gier Planszowych pan Michał Stajszczak opisywał grę Stefana Dorry, w której po raz pierwszy miano zastosować mechanikę dice placement. Był rok 1998, czyli sporo wcześniej przed narodzinami gry Kingsburg, która rozpropagowała ten element. Niestety, o ile sam pomysł Dorra miał świetny, o tyle reszta konceptu skutecznie go przysłoniła.

Read More »

Milestones – półmilowy kamyczek w eurograch [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Czytając instrukcję do gry Milestones zainteresował mnie system zarządzania planszą gracza. Jest to element dosyć powszechny i bardzo przeze mnie lubiany. Wygląda na to, że ciągle na tym polu można wymyślić coś nowego, coś świeżego. Nie zawsze jednak nowe i świeże oznacza dobre i grywalne. Czy Milestones przeszło próbę ognia?

Read More »

Salamanca – Ze starej półki cz.14
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Stefan Dorra ma pecha. Pisałam już o tym autorze przy okazji Piratów (oprócz tego, że to ten gość, co prawdopodobnie spędził urlop na wyspach Tonga ;), że po pierwsze, mimo sporego dorobku, nominacji i rekomendacji, nagrody SDJ nigdy nie dostał. Po drugie, podobnie jak w przypadku Piratów, tak i dzisiejsza bohaterka została przez społeczeństwo grające potraktowana trochę marginalnie. Patrząc na BGG: garstka fanów, okruchy zdjęć, namiastki komentarzy, słabiuchna średnia ocen (żadnej 10tki, ba – żadnej 9tki!)  i odległe miejsce w rankingu. Czy zatem Salamanca to zła gra?

Read More »

Piraci (Buccaneer) – Ze starej półki cz.3
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Okey, kolejna gra rodzinna na tapecie. Kto mnie zna, wie, że za takowymi średnio przepadam i wciąż szukam świętego graala, czyli gry prostej, do pogrania z każdym, ale wciągającej i mimo wszystko wymagającej. Buccaneer jest tego celu bliżej niż dalej. Na szczęście, recenzowanie gier z własnego koszyczka ma ten plus, że mogę opiewać gry przyjemne, co przy recenzowanych nowościach zasadą już nie jest. Przedstawiam zatem grę niedocenianą, na konwentach wzrokiem omijaną i częstokroć myloną z innymi tytułami o tym samym, nomen omen, tytule. Bo „Piraci” to tytuł wielce oryginalny…

Read More »

Schweinebande – czyli „hej to moja ryba” na sterydach [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Zastanawiałem się jak zacząć tą recenzję. Jednym z pomysłów był klimatyczny opis gry. Gdy już go napisałem, to zaraz skasowałem. Szczerze mówiąc nie pasował do tego abstrakcyjnego tytułu. Innym pomysłem było przedstawienie dorobku autora, ale na wstęp to według mnie nie pasowało. Zacząłem jeszcze inaczej… Schweinebande to gra, którą polecił mi jeden z moich przyjaciół od planszy. Stwierdził – zobacz, to fajny tytuł, taka „Hej to moja ryba” na sterydach. Zaciekawił mnie tym określeniem, postanowiłem przeczytać zasady, a jak przeczytałem to wiedziałem że muszę spróbować… mimo, że w tym okresie nie miałem specjalnego „parcia” na lekką grę.

Read More »

For Sale – spekulacyjna bańka w Twoim domu!
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Nic mnie, nałogowego kolekcjonera i promotora gier planszowych, nie cieszy tak bardzo, jak roziskrzone oczy współgraczy i wypowiedziane stanowczym tonem zarządzenie: „To co – jeszcze raz, bo muszę się odegrać!”. Bardzo cenię tytuły, które taki syndrom 'jeszcze jednej partyjki’ potrafią wywołać. Kilkakrotnie udało się to już grze Stefana Dorry For Sale – szybkiej, acz sprytnej karciance licytacyjnej, którą moje planszówkowe towarzystwo bardzo polubiło.

Read More »