Lista skarbów to przetematowienie Listu miłosnego (nie jedyne zresztą, ale wersja na Batmana, Hobbita i oczywiście Gwiezdne Wojny nie zmieniała tytułu gry), znanej małej szybkiej i wciągającej gry karcianej, którą Piotr recenzował TUTAJ. Ale Lista skarbów odwołuje się także do znanego motywu Munchkina i jego postacią wpisuje niejako w serię gier o ludziku niewielkiego wzrostu. Zasady pozostały jednak nietknięte (acz obdarte z romantyzmu) i cała gra to po prostu List miłosny z innymi grafikami i, co za tym idzie, innymi nazwami kart.
Read More »Tag Archives: Seiji Kanai
Lista skarbów – Jak wymienić księżniczkę na kupę skarbów? [Współpraca reklamowa z Black Monk] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Cotygodnik Redakcyjny GF – nr 8/16 Ten tekst przeczytasz w 14 minut
W dniach 19–21 lutego 2016 roku odbył się pierwszy ZGRYW, czyli Zlot GamesFanatikowych Redaktorów Y Współpracowników. I jakkolwiek granie nie było motywem przewodnim naszego spotkania, to jednak nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie oddali się naszej pasji w dość istotnym wymiarze godzin. A było to tak….
Read More »Zaginione dziedzictwo – Love Letter’s upgrade [Współpraca reklamowa z Bard] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Zaginione dziedzictwo to seria gier dla 2-4 graczy autorstwa Seiji Kanai oraz Hayato Kisaragi opartych na mechanice Listu miłosnego. Jak dotąd zostały wydane 4 talie – z których każda jest samodzielną grą, ale może być też łączona z innymi taliami. W przypadku połączenia talii (z 16 kart robi nam się 31) można się bawić nawet do 6 osób.
Read More »List Miłosny – mała klasyka? Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Był to październik 2012. Moje pierwsze Essen. Przechadzając się po halach trafiam na dość rozbudowane stoisko wydawnictwa AEG, na którym oprócz pokaźnych pudełek widzę małe czerwone sakiewki. Chwilę później miły Pan oznajmia mi piękną angielszczyzną, że to gra za kilka euro. Uśmiechnąłem się pod nosem i nawet perspektywa dużej torby na gry, którą można było dostać przy zakupie tego maleństwa, jakoś mnie nie skusiła. Co ja będę tracił czasu na coś takiego, idę w poszukiwaniu „prawdziwych gier”…
Read More »