Przychodzi baba do doktora: – Doktorze Knizia, niech mi pan coś zapisze. Mój mąż mnie nie zadowala. Nie chce ze mną grać w Eufrata i Tygrysa, mówi, że to za trudne, za skomplikowane i za długie. Doktor chwilę pomyślał, poprzygryzał ołówek tu i ówdzie, po czym nasmarował na recepcie trzy litery Q-I-N. – Proszę podawać mężowi na czczo. Najlepiej trzy razy dziennie. Ewentualnie raz w tygodniu. Jak pani woli. Ręczę, że łatwiej przełknie niż tę wielką genialną pigułę sprzed 16 lat. Wyszła baba od doktora i skierowała się wprost do Aptegeeki, z której wymaszerowała z kolorowym pudłem pod pachą, które ...
Read More »