Nie ma opcji, żeby jedna z najbardziej rozpoznawalnych gier turlano-kościanych dostępnych na rynku była niedostępna na rynku przez dłuższy czas. Dziesięć lat. Tyle minęło od premiery pierwszej edycji Potworów w Tokio. Kawał czasu. Po drodze zmieniło się parę rzeczy. Grafika na pudełku. Liczba wydanych podobnych gier mogących uchodzić za konkurencję. A koniec końców nawet wydawca, bo tym razem na pudełku znalazło się logo Portalu. Czy przesuwająca się nieubłaganie wskazówka zegara wywarła jakiś znaczący wpływ na ten tytuł?
Read More »Tag Archives: Portal
Potwory w Tokio – dlaczego wracają jak bumerang? [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Food Chain Magnate – Impresje, wątpliwości i złośliwości [Współpraca reklamowa z portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Z recenzjami Food Chain Magnate na etapie listopada 2021 roku jest taki problem, że zasadniczo chyba wszystko zostało już powiedziane. Że gra jest brzydka i droga. Że jest wymagająca i bezlitosna. Że nie dla każdego, ale jak wpadnie w upodobania, to na zabój. Że nie ma losowości. Że da się przegrać w pierwszym ruchu, bo według filozofii projektowania autorów jeśli by się nie dało, to pierwszy ruch nie jest ważny. Wszystko to prawda i stratą czasu byłoby to powtarzać w dłuższej formie tylko po to, żeby wypełnić blok tekstu samymi frazesami. FCM to jeden z najbardziej nietypowych i hermetycznych tytułów ...
Read More »Mystic Vale – Czy ta gra gra się sama? [Współpraca reklamowa z portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Rynek gier planszowych to dżungla. A żeby być zauważonym w dżungli trzeba założyć na siebie coś innego niż zielony kolor. Im bardziej jaskrawy, tym bardziej widoczny. To mój sposób literackiego przedstawienia myśli, że planszówka musi mieć jakiś bajer, żeby wzbudzić zainteresowanie. Może być to bajer mechaniczny, ale nic nie budzi zainteresowania nieświadomych postronnych bardziej niż nietypowe komponenty i ogólnie pojęta prezencja.
Read More »Terrors of London – Victorian Realms [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Moja żona, która nie patrzy na planszówki z takim zapałem jak ja, praktykuje jedno przekonanie: wszystkie gry planszowe są takie same. Zasadniczo chodzi o to, że nie rozróżnia na przykład eurogier, które posiadają ten sam rdzeń rozgrywki. Na przykład: zbierz zasoby i zamień je na punkty. Agricola? Marco Polo? Tzolk’In? Wszystko jedno i w gruncie rzeczy to samo. Szczegóły to tylko dosalanie potrawy, która i tak nie smakuje, wcale nie z powodu braku przypraw.
Read More »Terrors of London – wrażenia z rozgrywki [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Terrors of London to deck building w klimacie wampirów i Londynu od Portal Games. Szybkie pojedynki, emocjonujące starcia, to i moje wrażenia muszą być na gorąco. Jednakże na początku pojawiły się pewne problemy…
Read More »Neuroshima: Last Aurora – Mad Max tańczy na lodzie [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Rok Molocha… Moja styczność z Neuroshimą (poza grami planszowymi) ograniczała się do przeczytania podręcznika do RPG. Nigdy nie udało mi się zagrać żadnej sesji, ale wspomnienie lekkiego pióra i klimatu bardziej niż inspirowanego Mad Maxem, Falloutem i przyszłością z Terminatora pozostawiło w mojej pamięci pozytywne wspomnienie. Przez lata świat Neuroshimy nabrał wyrazu i wyklarował się na coś stojącego na własnych nogach. Stąd sytuacja z Last Aurora budzi we mnie odrobinę rozbawienia.
Read More »Detektyw: Sezon 1 – trzy sprawy dla początkującego detektywa [Współpraca reklamowa z Portal Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jakiś czas temu na łamach naszego portalu pojawiła się recenzja gry Detektyw: Sezon 1, w której Ciuniek podzielił się swoimi wrażeniami z perspektywy osoby, która miała okazję zagrać w inne części serii. Co za tym idzie, mógł porównać obie gry, a także wyrobił sobie konkretne oczekiwania co do rozgrywki i zmian w mechanice. Dzisiejsza recenzja będzie jednak z punktu widzenia gracza, który owszem słyszał, że Detektyw jest grą bardzo dobrą, wciągającą i… właściwie to tyle. Dlatego też moje jedyne oczekiwania co do tego tytułu to: interesujące śledztwa, porządne rozruszanie szarych komórek i mile spędzony czas. Czy oczekiwania się spełniły?
Read More »Barrage – woda, która niszczy twoje plany [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
W pewnym momencie Barrage śniło mi się po nocach. Kompletnie nie wiedziałam jak podejść do tego tytułu. Przewracałam się z boku na bok i nie mogłam się zdecydować… dobre to w końcu, czy nie? Lubię w to grać, a może idę na fali dobrych opinii? Fajna ta rozgrywka albo… jednak nie do końca. Nie mówiąc już o nieścisłościach terminologicznych – tama… zapora… co ja właściwie buduje?! Barrage stawia przed graczami o wiele więcej wyzwań, niż się na pierwszy rzut oka wydaje.
Read More »Wyspa przygód – grajmy szybko, zanim zauważymy, że coś jest nie tak. [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
I znowu Robinson Crusoe. Niech nikt nie próbuje wmówić Wam, że jest inaczej. Statek się rozbija. Rozbitkowie ratują się na bezludnej wyspie, która być może taka bezludna wcale nie jest. Trzeba zorganizować jedzenie, schronienie i plan przeżycia. Na mnie to już nie działa. W sensie: żeby gra rozbitkowo-surwiwalowa mnie zainteresowała nie wystarczy, żeby była o rozbitkach i surwiwalu, a potem kropka. Ten temat jest na dzień dzisiejszy tak przezroczysty, że bez jakiegoś dodatkowego twistu fabularnego lub mechanicznego trudno w ogóle zwrócić na niego uwagę.
Read More »Detektyw: Sezon 1 – Dramat w trzech aktach [Współpraca reklamowa z Portal] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
W preambule do poniższego tekstu muszę nakreślić coś w rodzaju autobiograficznego rysu historycznego. Ilość jęczeń i narzekań jakie zamierzam zawrzeć w kolejnych akapitach wymaga przybliżenia czytelnikowi mojej perspektywy, z której od samiuśkiego początku patrzyłem na projekt nowej części Detektywa z podtytułem: Sezon 1.
Read More »