Pierwszą partię w Pola zieleni rozegrałem na Pyrkonie. Mimo kiepsko wytłumaczonych zasad i ostatecznej porażki gra mnie zaintrygowała. Nie tyle jakąś nowatorską, zaskakującą mechaniką a kilkoma drobnymi nowinkami zgrabnie sklejonymi w całość. Do głębszego ogrania przekonało mnie też nazwisko Vangelisa Bagiartakisa autora całkiem przyzwoitego Dice City oraz nos właścicieli Czacha Games do dobrego, nieco staroszkolnego euro (Keyflower, Klany Kaledonii).
Read More »