Większość z nas skrywa jakiś wstydliwy sekret. Ja na przykład uwielbiam zdrapki. Nigdy nie wygrałam więcej niż 12 zł, ale z trudem powstrzymuje się przed stratą kolejnej złotówki, kiedy dostrzegam w kiosku kolejny kupon z fikuśną (i jednocześnie toporną) nazwą. Tak w szczenięcych latach poznawałam niebezpieczny smak hazardu.
Read More »