Swoją przygodę z nowoczesnymi planszówkami rozpoczynałem od ameritrahsy. Najpierw był Runebound, do którego doszło kilka dodatków, następnie partia, a w zasadzie pół partii w Horror w Arkham, po której kupiłem grę (do tej pory leży ona nieużywana na półce). Później poznałem Osadników z Catanu i rozpoczął się zwrot w kierunku gier euro, które dodatkowo mają tą przewagę, że podobają się mojej żonie. Po tym przełomowym wydarzeniu, jakim było odkrycie Catanu moja kolekcja powiększyła się jedynie o jednego ameritrasha, którym był polski Heroes of Might & Magic (z racji sentymentu do komputerowej wersji nie mogłem przejść obok tego tytułu obojętnie). Do ...
Read More »
GamesFanatic for AI Gry planszowe, karciane, recenzje, felietony, nowości ze świata.