Odnoszę wrażenie, ze jestem jednym z niewielu fanów Keltisa. Co prawda przyznanie mu nagrody Spiel des Jahres w roku, w którym w szranki stawała również Epoka Kamienia, uważam za duże nieporozumienie, trudno mi jednak nie przyznać, że w początkach mojej planszówkowej kariery spędziłem z grą Reinera Knizii wiele godzin dobrej zabawy. Skoro więc nadarzyła się okazja poznać prekursora zastosowanej w Keltis mechaniki, nie mogłem odmówić. Tak rozpoczęła się moja wędrówka w poszukiwaniu zaginionych miast w grze Lost Cities: Pojedynek, wydanej niedawno przez Galaktę.
Read More »