Home | Tag: Leo Colovini

Tag Archives: Leo Colovini

Old London Bridge – budujemy mosty dla pana … biskupa [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Zauważyłem, że w ostatnim czasie w osiedlowym klubie, do którego chodzę Sąsiedzkie Planszówki dosyć często lądują na stole gry sygnowane logiem Queen Games. Powód tego wydaje się być oczywisty – są to tytuły o relatywnie prostych i łatwych do tłumaczenia zasadach, a jednocześnie niepozbawione ciekawych i intrygujących nowych graczy rozwiązań. Jedną z takich gier w które graliśmy niedawno był Old London Bridge, wydany w Polsce przez Piatnik.

Read More »

Matterhorn – Essen Express GF nr 22/17
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Wydawnictwo Helvetiq, oczywiście szwajcarskie, stawia sobie za cel wydawanie prostych gier familijnych i imprezowych. Jedna z nich wpadła w ręce me w czasie targów Spiel. Fabuła dotyczy wspinaczki na tytułowy Matterhorn. Każdy z graczy prowadzi zespół dwóch wspinaczy i aby zwyciężyć należy obu wprowadzić na wierzchołek góry.

Read More »

Leo wybiera się do fryzjera – powiastka o lwie – gadule i jego bujnej grzywie [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Po raz drugi ostatnimi czasy mam przyjemność przedstawiać Wam finalistę tegorocznej nagrody Spiel des Jahres. O ile jednak ostatnim razem była to gra nominowana w kategorii Zaawansowana Gra Roku (Wyspa Skye), o tyle prezentowany w tej recenzji tytuł ubiegał się o laur Dziecięcej Gry Roku. Jak już wiadomo, ostatecznie Leo wybiera się do fryzjera uległ Stone Age Junior. Nie zmienia to jednak faktu, że gra może być warta naszej uwagi, w sytuacji kiedy chcemy sięgnąć po tytuł, w który mogłyby pograć  nasze pociechy.

Read More »

Inkognito, czyli „Śmierć w Wenecji” [Współpraca reklamowa z Ares Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Kilkanaście dni temu pisałem o Agentach i o lekkim zawodzie, który sprawił mi ten tytuł, nie stając do dedukcyjnego pojedynku z Inkognito. Czy zatem ten włoski klasyk(autorzy: Leo Colovini i Alex Randolph, rok wydania: 1988) udźwignął presję i skorzystał z nieobecności rywala, zgarniając za darmo pas mistrzowski w dedukcyjnej wadze piórkowej? Niestety nie. Pas wciąż czeka na kolejnych pretendentów. I choć szpiegowska operacja, prowadzona w czasie weneckiego karnawału, zdaje się wyglądać na pierwszy rzut oka całkiem smakowicie, to jednak zabawa przy Inkognito nie jest aż tak dobra, jak mogłaby i powinna być.  

Read More »

Corsari – Remik undercover? [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

  Leo Colovini ma już w swoim dorobku trochę gier, ale trudno wśród nich znaleźć jakiś spektakularny sukces. Większość tytułów nie brzmi zbyt znajomo, a to, co ja osobiście i bardziej skojarzyłam z jego twórczością to Mosty Shangri-La, które, nota bene, bardzo lubię. Jeśli do tego dodać fakt, że w remika zagrywałam się w młodości dosyć poważnie to z chęcią sięgnęłam po wydaną przez wydawnictwo Piatnik karciankę tegoż autora o wielce oryginalnym tytule Corsari.

Read More »