W naszej redakcji po Essen pojawiła się wielka skrzynia skarbów. RedNacz dokonał prawdziwych cudów w naszej planszowej Nibylandii i przywieźliśmy z niej gigantyczną liczbę gier do recenzji od wielu różnych wydawnictw. Oczywiście, wszyscy redaktorzy rzucili się z błyskiem w oczach na upatrzone wcześniej tytuły i capnęli je, by czym prędzej gry testować i pisać dla Was ich recenzje. Gdy kurz opadł, na stole leżało już tylko kilka pudełek. Do nich jakoś nikt się nie palił. Małe, często brzydkie opakowania, nieznane wydawnictwa, niezachęcające tytuły, generalnie, tak zwany obowiązek. Bo przyjemności już przecież rozdrapaliśmy wybraliśmy. Sipio stanął więc na środku pokoju, chrząknął i ...
Read More »