Home | Tag: gry wyścigowe

Tag Archives: gry wyścigowe

Go doggy go! – Pieski wyścig [Współpraca reklamowa z Piatnik] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut

Recenzją Mozzaroller otworzyliśmy worek z nowościami od Piatnika. Dziś przed Wami kolejna z nich. Go Doggy go! to pierwsza z kilku gier tego wydawnictwa, które niedawno do mnie dotarły. W ostatnim czasie miałam też okazję przetestować kilka świetnych pozycji dla dzieci. Czy przeznaczony dla graczy już od czwartego roku życia tytuł będzie kontynuował dobrą passę?

Read More »

Zaginiony ląd – Wyścig w nieznane [Współpraca reklamowa z Rebel] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Nasz świat jest miejscem, w którym mało już istnieje nieodkrytych obszarów. Zapomnijmy jednak na chwilę o teraźniejszości. W nowej planszówce Wydawnictwa Rebel przenosimy się w bliżej nieokreśloną przeszłość. Czy dzięki grze Zaginiony ląd przeżyjemy epicką wyprawę? Sprawdźmy!

Read More »

Rocketmen i wybitna forma Martina Wallace’a GF Express
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Martin Wallace jest specyficznym twórcą. Nie tylko ze względu na swój trudny charakter. Jeżeli sięgamy po gry Uwe Rosenberga, Stefana Felda czy Aleksandra Pfistera, to  wiemy mniej więcej czego możemy się spodziewać. Ich ulubione rozwiązania mechaniczne, sposób konstrukcji danego tytułu bądź stosowane przez nich pojawiające się niemal zawsze „pewniaki” , warunkują nasz sposób myślenia o ich produkcjach. Bez problemu zakładamy, czy będzie to coś dla nas, czy wręcz przeciwnie. Natomiast Martin Wallace to zupełnie inna para kaloszy. Nigdy nie wiadomo, czego po nim oczekiwać. Nieustannie kombinuje, wymyśla, zmaga się z własnymi pomysłami. Dzięki temu dostaliśmy do rąk własnych wiele fenomenalnych gier oraz… ...

Read More »

Wyprawa do El Dorado – odkryj sens deck buildingu [Współpraca reklamowa z Nasza Księgarnia] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Reinera Knizię z pewnością można uznać za ojca gier bez prądu. I to takiego, który nadal eksperymentuje i tworzy, a nie tylko odcina kupony od swych najsłynniejszych dzieł. Choć ma na  koncie również dość skomplikowane tytuły, to mimo wszystko jego znakiem rozpoznawczym pozostaje połączenie prostych oraz schludnych mechanik o niskim progu wejścia z przyjemną, wręcz familijną rozgrywką. Niemniej jego grom  zazwyczaj było daleko do banalności. Fenomenalnie nadawały się do rozpoczęcia przygody ze światem współczesnych gier planszowych, a i zaawansowani gracze znajdowali w nich coś dla siebie (niech żyje nieśmiertelny Samuraj oraz Eufrat i Tygrys). Tym raziem doktor (i to od ...

Read More »

Montana – śpiesz się na Dziki Zachód! [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Rudiger Dorn to nie tylko nazwisko, lecz także marka. Co ciekawe jest to marka dość szczególna, która z jednej strony raczy nas świetnymi, niebanalnymi i powszechnie szanowanymi tytułami, podczas gdy z drugiej strony niejednokrotnie zaskakuje nas… pozycjami średnimi, a nawet kiepskimi. Nawet dobrze zapowiadająca się od Dorna gra, okazuje się zupełnie bez polotu. Przy tylu tytułach, to zawsze na dwoje babka wróżyła.  

Read More »

Smoczy wyścig – Jak walka o fundusze przełożyła się na walkę na torze? [Współpraca reklamowa z OgryGames] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Smoczy wyścig to gra, która swego czasu wywołała swoją kampanią sporo szumu. Pozycja ta, zaprojektowana przez panów: English i O’Neill, została wydana przy pomocy finansowania społecznego. Kampania założona na Kickstarterze w listopadzie 2014 okazała się sporym sukcesem, który zaskoczył nawet samych twórców. Wnioskowali oni o wsparcie w wysokości 3000$, a otrzymali dokładnie 23388$, co szybko licząc, daje nam 779,6% realizacji założeń. W naszym kraju Smoczy wyścig pojawił się bardziej tradycyjną drogą, za pośrednictwem wydawnictwa Ogry Games.

Read More »

Zające na łące. Kup planszówkę na Dzień Dziecka cz. 4 [Współpraca reklamowa z Trefl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 2 minut

Pędziły już żółwie, pędziły jeże, pędziły również ślimaki. Mowa oczywiście o formie ruchu… (Przebiegały też tu i ówdzie wielbłądy, ale to inna bajka). Teraz przyszedł czas na zające, które najwyraźniej poczuły się zazdrosne i też by sobie pobiegały. Choć może po samym tytule tego nie widać. Ale wystarczy jedno spojrzenie do pudełka, by zauważyć uderzające podobieństwo do przodków. Bo i kolorowe drewniane figurki i krótka plansza wyścigu i karty ruchu i kolory wspólne dla wszystkich i inwestowanie w określone z nich… Nie mówiąc już o jednym autorze, którym jest niezrównany Reiner Knizia. Zatem – do startu, gotowi, kic!

Read More »

Bug Race – całkiem niezła wariacja na temat wyścigów [Współpraca reklamowa z Rightgames LLC] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut

Rosyjskie wydawnictwo Rightgames gościło dotychczas na naszych łamach z uwagi na kilka gier, z czego ja miałam okazję recenzować średniopasjonującą propozycję planszówkową pt. Założyciele Imperium. Brzmi odrobinę znajomo, ale z gierką Portalu nie ma niestety nic wspólnego i rosyjska bałałajka odeszła szybko w zapomnienie. Kolejna pozycja zza wschodniej granicy jest już zdecydowanie lepsza, choć… mechanicznie uboższa. Ma jednak ciekawszą i ładniejszą oprawę, solidniejsze wykonanie i temat, który podoba się dzieciom. Zasady gry są na tyle proste, aby narybek szybko wszystko załapał i na tyle świeże, że i dorosły zmuszony zasiąść przy stole ma szansę nie zasnąć.

Read More »

Magia Czarnego Sportu czyli Joe Screen bożyszczem Częstochowy [Współpraca reklamowa z ZGrani - Wydawnictwo gier bez prądu] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Magia Czarnego Sportu… Trudno o bardziej adekwatny tytuł, dla pierwszej polskiej nowoczesnej gry żużlowej. Choć, jak pisałem już wcześniej, pierwotnie miała to być rozbudowana planszówka, a wyszła skromna karcianka, to jednak wszyscy fani speedwaya kryjący się w naszym światku i tak powinni mieć powody do zadowolenia. Debiut na planszówkowym rynku grupy zielonogórskich kibiców czarnego sportu, pod kierunkiem Piotra Wołk-Lewanowicza, wypadł bowiem całkiem dobrze.

Read More »