W tym miejscu miała znaleźć się recenzja porównawcza dwóch tytułów, które na pierwszy rzut oka znakomicie się do takowej nadają. Agenci (czyli nowa wersja słynnego Heimlich& Co autorstwa Wofganga Kramera, zdobywca Spiel des Jahre z 1986 r.) mierzyć powinni się z Inkognito (odświeżone wydanie innego hitu z lat 80tych, laureat SdJ z 1988 roku w specjalnej kategorii „Najpiękniejsza gra”). Miałem już nawet przygotowany odpowiedni tytuł: „Inkognito vs Agenci – pojedynek gier dedukcyjnych o mistrzostwo wagi piórkowej”. Prawda, że chwytliwy? Jako miłośnik dedukcji poszukiwałem czegoś, co wypełniłoby lukę między Letters from Whitechapel (mistrz dedukcyjnej wagi ciężkiej, nadający się przede wszystkim do ...
Read More »Tag Archives: gry rodzinne
Agenci, czyli ucieczka z ringu [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Świat Dysku Wiedźmy – rechoczące kostki [Współpraca reklamowa z Phalanx] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Noc była czarna jak wnętrze kota. Można by uwierzyć, że właśnie w taką noc bogowie przesuwają ludzi niczym pionki na szachownicy losu. (…) Kiedy zabulgotał kociołek, ktoś zajęczał przeraźliwie: – Rychłoż się zejdziem znów?(…) – Myślę, że dam radę w przyszły wtorek. Rychłoż zejdziem się również przy planszy gry Świat Dysku Wiedźmy, niekoniecznie tylko we wtorek. Uprzedzam, że jestem psychofanką książek, które wyszły spod pióra T. Pratchetta. Dam się złapać prawie na wszystko, co ma jakikolwiek związek z dyskowym uniwersum. Gdyby ktoś powiedział mi, że uliczny kot dachowiec to Grebbo, pewnie mimo braku sympatii do tych futrzaków, wzięłabym go do ...
Read More »Deukalion – Ze starej półki cz.15 Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Tak wiem, są Święta. Ale ja mam dużo wolnego czasu. I lubię pisać. No i ile można jeść? ;) Nie, nieprawda. Wcale dużo w Święta nie jem. I wcale dużo nie gram. Dziś (czyli wczoraj) u rodziców pokłóciliśmy się przy Scrabblu. Stwierdzam, że ta gra jest bardzo streso- i sporogenna. Ale nie o Scrabblu dzisiaj. A właściwie: o Scrabblu nie dzisiaj… Jeśli opisywany wcześniej Stefan Dorra ma pecha, to co powiedzieć o autorach Deukaliona? Zerknijmy na BGG. Jeden fan, jedna 10tka, jedna 9tka, ponad 4000 miejsce w rankingu. Co prawda Wilfried Lepuschitz i Arno Steinwender nie mogą pochwalić się listą ...
Read More »Hobbit, czyli tam na tekturowej planszy [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
W pewnej norze ziemnej mieszkał sobie pewien hobbit. Nie była to szkaradna, brudna, wilgotna nora, rojąca się od robaków i cuchnąca błotem, ani też sucha, naga, piaszczysta nora bez stołka, na którym można by usiąść, i bez dobrze zaopatrzonej spiżarni; była to nora hobbita, a to znaczy: nora z wygodami. Tym słynnym cytatem otwiera się powieść „Hobbit” Johna Ronalda Reuela Tolkiena. Dla wielu miłych czytelników tak się zaczęła przygoda z fantastyką. Dla innych to tylko bajeczka dla dzieci. Tak, czy siak, od „Hobbita” zaczął się publiczny żywot Śródziemia, elfów, krasnoludów, czarodzieja Gandalfa i historii o jedynym pierścieniu, które zmieniły krajobraz literacki ...
Read More »Księstwo – trochę wojny, trochę sztuki, czyli trzy lata rządów w miniaturze [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Za każdym razem, gdy sięgam po nową grę wydaną przez wydawnictwo G3 mam nadzieję, że będzie to kolejne „Ra”. Rewelacyjna gra licytacyjna, którą miałam przyjemność recenzować dla czytelników GamesFanatic na początku swojej przygody z niniejszym serwisem. I choć nigdy na drugie „Ra” nie trafiłam, nie ustaję w wysiłkach. Jak wobec ideału plasuje się mogę-już-rzec-ubiegłoroczna wydawnicza propozycja firmy z Konina?
Read More »Piraci: Karaibska flota vs Boomtown Ten tekst przeczytasz w 5 minut
W tym roku wydawnictwo Egmont poczęstowało nas kilkoma nowościami i dodrukami kilku swoich hitów. Wśród tych pierwszych znalazła się gra „Piraci: Karaibska flota”. Gra sama w sobie nowością jednak nie jest, gdyż w pudełku kryje się stary dobry Boomtown z 2004 roku. Nowa szata graficzna bardzo spodobała się Bruno Faiduttiemu i ma teraz szansę spodobać się polskim rodzinom.
Read More »Skubane kurczaki Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Ile piór w ogonie ma kurczak? Hmmm… Różnie z tym bywa… Na początku wyścigu po podwórzu ma jedno, a potem wszystko się może zdarzyć. Bo albo on oskubie, albo oskubią jego… Któż to wie? Skubane kurczaki są grą dla całej rodziny, a choć wcale nie los decyduje o wygranej, to naprawdę rodzice strzeżcie się – czterolatek oskubie Was jak nic…
Read More »Pędzące żółwie Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Odkąd zaczęła się moja przygoda z planszówkami (a pierwszą grą w którą wsiąkłam byli „Osadnicy z Catanu”) szukam kolejnych tytułów, które mogłyby zainteresować mnie, a także moją rodzinę i znajomych. Niejednokrotnie zamieszczane tu recenzje i rzuty okiem pomagały mi w podjęciu decyzji o kupnie lub nie jakiejś gry. Oczywiście mowa o „poważnych” grach, bo niestety, ku mojemu rozczarowaniu, niewiele mogłam się tu dowiedzieć o grach dla mniejszych obywateli. Jako mama 2 córek – obecnie pięcio- i siedmiolatki – dość dotkliwie odczuwałam ten brak. Ponieważ jednak udało nam się zgromadzić sporą kolekcję gier dla maluchów, które testują nasze córki i inne ...
Read More »Black Sheep czyli jak zostać najlepszym hodowcą. [Współpraca reklamowa z REBEL.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
MUUU!!! Takie rozpoczęcie gry nie pozostawia wątpliwości co do jej tematyki. W Black Sheep (Czarna Owca), planszówce Reinera Knizii wydanej przez Fantasy Flight Games gracze walczą o stworzenie najbardziej wartościowej hodowli koni, krów, świń, białych i czarnych owiec oraz kogutów. Zanim jednak poziom decybeli wytworzony przez paszczowe naśladownictwo odgłosu wydawanego przez dostarczycielki mleka zdecyduje o tym, kto zacznie rozgrywkę spójrzmy na to co zawiera pudełko.
Read More »