Moje miasto było jedną z moich ulubionych gier Reinera Knizii, jakie wypuścił na rynek w ostatnich latach. Był to efekt mojej wrodzonej słabości do gier kafelkowo-tetrisowo-układankowych spotęgowanej bardzo atrakcyjnym wykonaniem w połączeniu z pomysłem na zmiany w zasadach pomiędzy poszczególnymi rozgrywkami. Dzięki temu w każdej kolejnej rozgrywce czekało na nas coś nowego i zmieniającego sedno gry w mniejszy lub większy sposób. To w pewnym sensie nie była jedna gra, w którą graliśmy kilkadziesiąt razy, to było kilkadziesiąt minigier do rozegrania po jednej partii.
Read More »Tag Archives: Gry kościane
Moje miasto: Gra kościana – nie mogło być inaczej [Współpraca reklamowa z Galakta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Rollo – z kośćmi wśród zwierząt [Współpraca reklamowa z Lucrum Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Co roku powstaje niezliczona ilość gier. Jedne są świetne, inne nie. Niektóre oparte są na zupełnie nowych, odkrywczych mechanikach, inne czerpią z klasyki. Rollo, czyli nowa gra dla dzieci od wydawnictwa Lucrum Games zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. Czy warto więc po nią sięgnąć? Jako wielka fanka tradycyjnej gry w kości nie mogę odpowiedzieć inaczej – zdecydowanie tak!
Read More »Szkoła Magów – czyli, jak skonstruować hit? [Współpraca reklamowa z Granna] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Szkoła Magów to gra, która od wielkiego pecha przeszła do wielkiego sukcesu. OK, przyznam się. Pecha zafundowałam jej ja. Niosąc grę z samochodu do szkoły, poślizgnęłam się na lodzie, upuściłam pudełko i … uklękłam na nim z impetem. Na świetlicę Szkoła Magów trafiła więc w mocno zdeformowanym stanie zewnętrznym, ale na szczęście dzieciom to nie przeszkadza. Śmiem nawet stwierdzić, że wyprzedziłam tylko nieuniknione, gdyż większość pudełek na świetlicy wygląda podobnie, a nikt się na nie nie przewracał… Wracając jednak do meritum, po złych dobrego początkach nastąpił już tylko triumfalny marsz w górę!
Read More »Rajas of the Ganges – Essen Express GF nr 31/17. Patronat GF Ten tekst przeczytasz w 2 minut
Gra, która niedługo trafi do graczy w polskim wydaniu, a w którą zagrałem w czasie Pionka jeszcze w wersji oryginalnej. Problemu nie było, bo komponenty są zupełnie niezależne językowo. A przyjemność z gry bardzo duża. (O grze pisała też już wcześniej Veridiana w Cotygodniku).
Read More »Roll for the Galaxy – Profanacja czy sukces? Ten tekst przeczytasz w 4 minut
W moim planszówkowym curriculum vitae brak jak dotąd umiłowania karcianych bądź kościanych przeróbek hitów. Próbowałam karcianego Eufrata i Tygrysa… Kosztowałam kościanego Roll Through the Ages… No nie. Nie, nie i jeszcze raz nie. Uznałam, że takie majstrowanie przy mistrzowskim oryginale to czysta profanacja i nie będę sobie takowymi głowy zaprzątać. Ale pewnego dnia me oko zaległo na pięknym pudełku do Roll for the Galaxy, a ucho wychwyciło wiele pieśni pochwalnych na jego temat. I postanowiłam dać „bluźnierczym” adaptacjom jeszcze jedną szansę…
Read More »Dice Brewing (2. ed.) – Wieczór przy piwie [Współpraca reklamowa z Board&Dice] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Lato już dawno przeminęło, zimno na dworze i wieje, ciemno szybko się robi, na dyskoteki człowiek już za stary, więc czy można wymyślić coś lepszego na ten jesienny sobotni wieczór niż zasiąść ze znajomymi w klubie, pubie czy w domu przy dobrym piwku? I nie żebym do alkoholizmu namawiał. Proponuję raczej partyjkę w Dice Brewing.
Read More »Pandemic: Lekarstwo – kości w służbie medycyny [Współpraca reklamowa z Lacerta] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 9 minut
Swego czasu naczytałem się wiele ciepłych słów o Pandemii. Kupiłem więc grę, kilka razy zagrałem – nie spodobała mi się, więc puściłem ją na najbliższym Manhandlu i o grze zapomniałem. Po jakimś czasie jednak znowu przeczytałem o niej kilka pochlebnych recenzji (m.in. świetny tekst Veridiany) i znowu dodałem do swojej wishlist. Ale, że lista życzeń od poprzedniego czasu sporo urosła, póki co nie dane było wrócić Pandemii do mojej kolekcji. Niemniej jednak okazji, aby pograć i zrecenzować jej kościaną wersję nie mogłem przegapić.
Read More »Waggle Dance – miodzio z kostek [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Jednym z bardziej obleganych stoisk na ostatnich targach w Essen było to, gdzie sprzedawano grę o pszczółkach. Kościana produkcja podbiła serca fanów i nakład został chyba w całości wyprzedany. Obecnie jego popularność nadal nie maleje, a szczególnie w Polsce – za sprawą dostępnej od początku polskiej wersji językowej. O tym, co miodnego jest w grze o robieniu miodu (poza samym bzykaniem pszczółek) w niniejszym tekście.
Read More »Discoveries od Rebela Ten tekst przeczytasz w < 1 minutę
I kolejna gra od rodzimego Rebela. Tym razem coś, co na pierwszy rzut oka można nazwać kościanym Lewisem i Clarkiem. Gra „Discoveries” to druga po w/w gra Cédricka Chaboussit dla 2 – 4 graczy o czasie gry wynoszącym ok. 30 minut. W grze kompletujemy dziennik podróży za pomocą kart, które pozyskujemy w pośredni sposób poprzez kości. Graficznie i tematycznie gra nawiązuje do większego poprzednika. Czy nawiąże także emocjami towarzyszącymi rozgrywce? Polski tytuł to prawdopodobnie i po prostu „Odkrycia”.
Read More »Pory roku – Zaczarowane królestwo i Ścieżka przeznaczenia [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Bardzo długo opierałam się Seasons. Entuzjastyczne opinie, że przepiękna gra podoba się kobietom skutecznie mnie odstręczały. Poznałam już w swoim życiu kilka wydmuszek cud urody (i nie mówię tu tylko o grach), a gry „dla kobiet” utwierdzały mnie tylko w przekonaniu, że czegoś mi w chromosomach najwidoczniej brakuje, bo żadna taka mnie dotąd nie powaliła. Żyłam więc sobie spokojnie nie interesując się Seasons w ogóle, gdy nagle przyszedł dzień tworzenia listy preferencji na jednym z poprzednich Mat Handli i chyba tylko z jakiegoś genialnego podszeptu wpisałam numerki Pór Roku. Co gorsza, nawet się ucieszyłam, gdy się okazało, że growy totolotek ...
Read More »