Świat umiera. Znowu. I znowu niedobitki chowają się w tunelach i znowu dziesiątkuje je jakaś zaraza. Temat oklepany, ale wciąż fascynujący. Bazuje na naszym strachu o przyszłość, a my lubimy się bać. W grze Bright Future (pol. świetlana przyszłość) postawiono nas przed nie lada zadaniem wynalezienia szczepionki i uratowania umierających w zastraszającym tempie resztek populacji. Czy zdążymy zanim ostatni człowiek wyda swoje ostatnie tchnienie? Bright Future to gra karciana utrzymana w klimatach postapokaliptycznych, w której walczymy z epidemią kooperacyjnie lub konfrontacyjnie. Gra była już przeze mnie na gorąco opisywana w TYM tekście. I w tymża tekście byłam podekscytowana przećwiczonym trybem solowym ...
Read More »Tag Archives: gry karciane
Bright Future – Zbyt rozbudowane menu [Współpraca reklamowa z Ogry Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ranczo party – Mikołaj poleca cz.1 [Współpraca reklamowa z Trefl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Dziś rozpoczynamy cykl przed-Mikołajkowy z polecankami gier dla dzieci. Proponujemy sprawdzone tytuły spośród nowości polskich wydawnictw, które bez wahania możecie wpakować brodatemu domokrążcy do wora, aby podarował waszemu dziecku. Cykl zaczynamy od ostatniej propozycji linii Joker Line wydawnictwa Trefl. Ranczo party to kupka kart i garść plastikowych łezek w małym kwadratowym pudełku. Ta asceza zawartości przekłada się jednak na całkiem sympatyczną grę, w którą pograją z powodzeniem już 6-latki, o ile tylko potrafią liczyć do dziesięciu.
Read More »Big Deal, czyli Złodziej w białych rękawiczkach [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Czy gra o tym, jak ukraść milion dolarów, może być dobra? G3 zapewne uznało, że tak, bo postanowiło wydać mającą premierę 4 lata temu karciankę pt. Big Deal (lub, jak kto woli, Grandpa Beck’s Cover Your A$$ets) na rynku polskim. No i teraz dzięki G3 to my – gracze – możemy się przekonać, czy łatwiej jest zarobić pierwszy milion, czy go ukraść.
Read More »Tichu, czyli co mają ze sobą wspólnego feniks, bomba i wierny pies? [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
W zasadzie to chyba niewiele, poza tym, że wszystkie one występują w Tichu – grze karcianej mającej swoją premierę, według serwisu BGG, jeszcze w 1991 r., ale w Polsce wydanej przez wydawnictwo G3 dopiero ostatnimi laty.
Read More »Chrum, chrum, czyli jak zostałem świnią przy stole [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Co to za dziwne dźwięki dochodzą znad stołu? Jakieś piski, szczekanie, miauczenie, a najwięcej jest chrumknięć. Co się wydarzyło, że rozemocjonowani ludzie zamienili się językami ze zwierzętami? I dlaczego raz po raz uderzają w stół ręką? Odpowiedź jest prosta ;) Dostali w swe ręce grę Chrum, chrum wydaną w Polsce przez G3 i wpadli w nią bez pamięci. To co dzieje się podczas gry, trudno sobie wyobrazić, tyle jest zamieszania ze zwierzęcymi odgłosami i liczeniem. Jak to autor gry, Inon Kohn połączył i czy to działa? Zapraszam do przeczytania recenzji.
Read More »Tash-Kalar: Wieczny mróz – Powiało przyjemnym chłodem [Współpraca reklamowa z Rebel.pl] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Umysł mam raczej wszechstronny, humanistyczno-techniczny. I szybko się uczę. Ale jednej rzeczy chyba nigdy nie opanuję. Chodzi o wymagania dotyczące specyficznego sposobu gry daną talią, frakcją, rasą itp. Jeśli zasady nie narzucają różnic z góry (jak w Nowej Erze), to niestety nie potrafię wykorzystywać ich indywidualnych cech. Chcę, staram się, kombinuję jak koń pod górę, czytam, analizuję i wyczyniam inne cuda wianki, ale po prostu to se ne da, jak mawiał pan Havranek. I nie inaczej jest z – jak na razie – pierwszą dodatkową talią do jednej z moich najulubieńszych gier, Tash-Kalara.
Read More »Ruiny – Czwarta część apokalipsy Ten tekst przeczytasz w 3 minut
Dzisiaj raczej krótko będzie, bo i gra nieduża. „Ruiny” to dodatek, trzeci i najmniejszy spośród wszystkich. Dodatek do kapitalnej gry Ignacego Trzewiczka – 51. Stan. Każdy chyba posiada swojego planszówkowego (vel karcianego) Graala i moim obecnie (i od dłuższego już czasu) jest właśnie 51. Stan. Chyba dostatecznie często to nadmieniałam, by wszystkim zainteresowanym utkwiło w pamięci. Dla mnie Trzewiczek skończył się na spalonych uranem (czy innym badziewiem) ziemiach USA. Choć gwoli prawdy, Robinson to też świetna gra ;)
Read More »Pojedynek Ninja – Wśród pędzących kamieni i przebiegłych nożyc. [Współpraca reklamowa z Portal Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Wczoraj rano rozegrałam cudowną partię w 51.Stan + Nowa Era + Zima + Ruiny. To najlepsza gra na świecie. Trafia we wszystkie moje planszówkowe potrzeby i je hurtowo zaspokaja. Ale to nie jest recenzja genialnej postapokaliptycznej tetralogii Trzewiczka. To jest recenzja Pojedynku Ninja. A przeskok między tymi dwoma tytułami to jak położyć się spać w hotelu na Bahamach, a obudzić się w izbie agroturystycznego gospodarstwa w Wąchocku. No sorry, taki mamy klimat, growy.
Read More »Lords of War – rzut okiem na Władców Wojny Ten tekst przeczytasz w 2 minut
To miała być szybka i emocjonująca karcianka dla 2 osób od Galakty. Przyjechała tuż przed moim wyjazdem na urlop, więc nie namyślając się długo, wrzuciłam ją do walizki. I było jak znalazł, w sam raz na deszcz (tak, u niektórych padało, mimo że cała Polska skąpana w słońcu). Na gorąco więc, zanim zaczęłam na dobre wypoczywać, spieszę donieść o pierwszych wrażeniach.
Read More »Hoppers – Pomidorowa z truskawkami [Współpraca reklamowa z Sunrise Tornado Game Studio] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 4 minut
Hoppers to bardzo, ale to bardzo niepozorna gra. Jeszcze bardziej niepozorna od Listu Miłosnego, bo choć zawiera o 2 karty więcej, to są one dużo mniej zróżnicowane. Generalnie, po zerknięciu na grę można się zadumać, co też da się wykrzesać z tych kilkunastu mało ciekawych kart umieszczonych w płóciennym woreczku. ZaDumka to jednak nie na dwa serca, ale dla 4 do nawet 9 graczy, więc zakasujemy rękawki i zaczynamy zabawę w … chińskie wampiry!
Read More »