Destination X nie był najbardziej oczekiwanym przeze mnie tytułem targów. Chociaż nazwisko jednego z autorów (Østby!) zawsze mam na radarze, to akurat ta propozycja nie wydawała mi się niczym specjalnym. Jednakże im bardziej zagłębiałam się w temat, tym moje zainteresowanie rosło. Obiecano mi połączenie gry quizowej (mniam!) z dedukcyjną (tu już dla mnie trochę mniej smacznie) w krótkim czasie rozgrywki, dla sporego grona graczy (do 10!), w szpiegowskim klimacie. Cóż z tego zostało po kilku partiach?
Read More »