Jakoś mam szczęście do otrzymywania od Trefla do recenzji gier o najróżniejszych przedstawicielach fauny. Były ssaki (Sawanna), były gady (Zęby Smoka), teraz są też płazy i owady (Frog King). Dwa poprzednie tytuły miały w sobie to coś, co pozwoliło zatrzymać się im na stole na dłużej. Czy Żabi Król także w sobie to coś ma, czy będzie szczęśliwie podróżował ze mną po świecie (tj. Warszawa i okolice, czasem Mazury lub Pomorze), szerząc planszówkowo-karciane hobby, czy może trafi na półkę, do której nikt nie sięga, skazany na wieczne niezagranie? Zobaczmy.
Read More »