Od niedawna lubię gry logiczne. Wcześniej jakoś nie miałem okazji pograć, poza tym jakoś wyliczyłem, że trzeba umieć, więc grać długo, by się nauczyć i w efekcie grać dobrze. Po „Blokusie” i turnieju na Pionku, gdzie zająłem najgorsze (bo 4, tuż za podium) miejsce – zupełnie zmieniłem zdanie. Z doświadczeniem byłem na bakier, a od sław nie tak wiele (bo ledwie 15 punktów od zwycięzcy) mnie dzieliło.
Read More »