Choruję na nią odkąd pamiętam. Zawsze bałem się małych ciasnych pomieszczeń, a teraz gdy błąkam się po tych mrocznych korytarzach każdy ruch, każde spojrzenie w ciemność, szelest sprawiają że aż się skręcam. Jestem w panice. Biegam na oślep po mrocznych zaułkach. W każdej chwili zza roku mogą wychynąć hordy tych obrzydliwych troglodytów… Gdzie zniknął Redeemer i jego ochronne czary? Gdzie Brute ze swoim olbrzymim mieczem? Gdzie zniknęli najemnicy?… Słyszę demona, nadchodzi! Bogowie miejcie mnie w opiece. To już koniec…
Read More »