Home | Tag: Andreas „ode.” Odendahl

Tag Archives: Andreas „ode.” Odendahl

Cooper Island – wyspa dla Sheldona [Współpraca reklamowa z Portal Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

4,17 – taka waga na moment rozpoczęcia pisania tej recenzji widnieje na BGG przy pozycji Cooper Island. Nie jest to co prawa 4,73 przypisane do The Campaign for North Africa, którą Sheldon określił „najtrudniejszą grą świata” w jednym z odcinków Teorii wielkiego podrywu, ale i skomplikowanie tej gry zapewne by docenił, zwłaszcza, że tytułowa wyspa została nazwana jego nazwiskiem.

Read More »

La Granja – no siesta!
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Jeśli spodziewaliście się La Granja (czyli klimatycznego remake klasycznej La Granji) – to się dobrze spodziewaliście. Mamy osiołki, dachy, pomocników, świnki i oczywiście tor sjesty. Ale jeśli spodziewaliście się No siesta!, czyli zupełnie nowej gry, do której absolutnie nie potrzeba znajomości starej – to też się dobrze spodziewaliście :)

Read More »

La Granja – zapraszamy na Majorkę [Współpraca reklamowa z G3] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Podobnoż autorzy La Granja nie ukrywali, że wzorowali się na  grach Rosenberga (klimat) czy Felda (mechanika). Nie ma tu jednak mowy o przerobieniu jakiegoś tytułu i wypuszczeniu odgrzewanego kotleta, a o nowej, oryginalnej  grze. Na temat La Granja pisała co  prawda już Veridiana (TUTAJ), niemniej jednak było to w czasie kiedy La Granja nie było jeszcze na polskim rynku. Teraz już możemy się cieszyć i polską wersją tego tytułu, którą niedawno wypuściło wydawnictwo G3. Jeżeli więc chcecie poznać opinię o grze mniej wytrawnego eurogracza niż Monika, to zapraszam do recenzji.

Read More »

La Granja – Gdyby Stefan spotkał Uwe…
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Uwielbiam gry gospodarcze. Gry, w których rozwijamy swój silniczek, najlepiej w kontekście jakiegoś wytwórstwa i przetwórstwa związanego z surowcami, przemysłem, roślinnością wszelaką, trzodą i … w zasadzie wszystkim, co można przetwarzać. Ale tak zgodnie z wolą Bożą i prawami fizyki. To znaczy, mniej więcej oddając realia i mozół takiego zarządzania własnym podwórkiem. Dlatego uwielbiam żywieniówkę Rosenberga, uwielbiam Cubę, ale i uwielbiam Felda. Feld, choć mniej gospodarczy, to bardzo często każe nam obrabiać własną planszetkę i zmagać się z jej ograniczeniami, co w pewien sposób także wpasowuje się w typ działalności, który bardzo mi odpowiada.

Read More »