Wyścigi zwierzątek to częsty motyw gier rodzinnych, imprezowych i dla dzieci. Wszem i wobec, i każdemu z osobna znane są takie tytuły jak Pędzące żółwie, Pędzące jeże, Sawanna czy Przebiegłe wielbłądy. Dziś zaprezentuję kolejną tego typu grę, a więc Żółwie z Galapagos.
Read More »Tag Archives: Alex Randolph
Żółwie z Galapagos – igraszki losu [Współpraca reklamowa z Egmont] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Mahé – wyborna gra z jajami [Współpraca reklamowa z franjos] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Mahé to największa wyspa archipelagu Seszeli, położona w zachodniej części Oceanu Indyjskiego. Jest bardzo popularna i to nie tylko wśród turystów. Równie często odwiedzają ją … żółwie. Składają tam jaja – a im więcej, tym lepiej rzecz jasna. I własnie o tym jest Mahé. W tej sympatycznej grze wydawnictwa franjos wcielamy się w żółwika (albo dwa) i pędzimy wokół wyspy w szaleńczym wyścigu ku drogocennym jajom. Nie jest łatwo bo wyrzucenie niekorzystnych wartości na kostce może sprawić, że ….
Read More »Inkognito, czyli „Śmierć w Wenecji” [Współpraca reklamowa z Ares Games] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Kilkanaście dni temu pisałem o Agentach i o lekkim zawodzie, który sprawił mi ten tytuł, nie stając do dedukcyjnego pojedynku z Inkognito. Czy zatem ten włoski klasyk(autorzy: Leo Colovini i Alex Randolph, rok wydania: 1988) udźwignął presję i skorzystał z nieobecności rywala, zgarniając za darmo pas mistrzowski w dedukcyjnej wadze piórkowej? Niestety nie. Pas wciąż czeka na kolejnych pretendentów. I choć szpiegowska operacja, prowadzona w czasie weneckiego karnawału, zdaje się wyglądać na pierwszy rzut oka całkiem smakowicie, to jednak zabawa przy Inkognito nie jest aż tak dobra, jak mogłaby i powinna być.
Read More »Duchy – nie takie straszne, jak je malują [Współpraca reklamowa z Granna] Wydawca nie ma wpływu na treść recenzji
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Moja pierwsza partia była nieszczęśliwa. Współgracz powiedział mi, że nie będzie w tę grę więcej ze mną grać, bo przypomina warcaby, których nie znosi. Posypały się inne epitety. Minęły 2 tygodnie. Nacisnęłam – gramy i już! Było ostro. Na tyle ostro, że plansza zamieszkała na biurku, pilnowana przez armię duchów. Nie o to chodzi, że się coś uszkodziło. To ciągła chęć rewanżu wymusiła tę strategiczną pozycję.
Read More »